Ogranicznik napięcia
-
Początkujacy
- Użytkownik
- Posty: 121
- Rejestracja: 17 gru 2011, 16:41
- Lokalizacja: Świętokrzyskie
-
Początkujacy
- Użytkownik
- Posty: 121
- Rejestracja: 17 gru 2011, 16:41
- Lokalizacja: Świętokrzyskie
Są. Im większa moc diody, tym napięcie przewodzenia ma wyższą wartość.
Można łączyć zenerki szeregowo:
https://forum.elportal.pl/viewtopic.php?t=5679
Można łączyć zenerki szeregowo:
https://forum.elportal.pl/viewtopic.php?t=5679
Przede wszystkim - znalazłem pewne niedopatrzenie w moim układzie: przed bazą tranzystora T1 powinien być dołożony rezystor R3 o wartości kilku kiloomów, który ograniczy prąd bazy. Napięcie przecież może wzrosnąć znacznie powyżej 14,5V co wywoła spory prąd bazy i diody Zenera z uwagi na małą rezystancję baza-emiter.
Podmieniłem schemat na poprawny - przepraszam.
Najlepiej rzeczywiście połączyć zenerki szeregowo aby uzyskać potrzebne napięcie. Może w sklepie mają inne, których suma da ok. 14V.
Można też użyć innych diod spolaryzowanych w kierunku przewodzenia, np. prostowniczej 1N4002 ( do ..4007).
Przy czym i tak musisz sprawdzić, przy jakim napięciu rzeczywiste elementy spowodują odłączenie układu, bo to nie apteka i może być rozrzut o kilkaset mV w stosunku do papierowych wyliczeń..
Podmieniłem schemat na poprawny - przepraszam.
Najlepiej rzeczywiście połączyć zenerki szeregowo aby uzyskać potrzebne napięcie. Może w sklepie mają inne, których suma da ok. 14V.
Można też użyć innych diod spolaryzowanych w kierunku przewodzenia, np. prostowniczej 1N4002 ( do ..4007).
Przy czym i tak musisz sprawdzić, przy jakim napięciu rzeczywiste elementy spowodują odłączenie układu, bo to nie apteka i może być rozrzut o kilkaset mV w stosunku do papierowych wyliczeń..
-
Początkujacy
- Użytkownik
- Posty: 121
- Rejestracja: 17 gru 2011, 16:41
- Lokalizacja: Świętokrzyskie
Ciągle gdy łączę zenery szeregowo, np 2X13V, to i tak napięcie wsteczne pojawia mi się już przy ok 12V
Tzn. na zasilaczu mam te 12V, na "+" daję zenerki zaporowo, a i tak między "-" a końcem ostatniej z szeregu mam napięcie ≈3V
DLACZEMU
A ten rezystor to faktyczne potrzebny - zanim przeczytałem posta napięcie wzrosło ponad 14.5V, przez co BC547 poszedł na papieroska
, i zenerka grzała się dość mocno.
A ten rezystor to faktyczne potrzebny - zanim przeczytałem posta napięcie wzrosło ponad 14.5V, przez co BC547 poszedł na papieroska
A czym obciążasz te diody? Przez diodę Zenera musi płynąć jakiś prąd, zależny od mocy diody (co najmniej parę mA dla małych diod), żeby ją spolaryzować. Jeżeli miedzy masę zasilacza a katodę ostatniej z diod łączysz tylko woltomierz, to tylko mierzysz spadek napięcia na rezystancji wewnętrznej miernika, wywołany prądem wstecznym diody. Dla Rw miernika od 1M do 10M jest to prąd w granicach od 0,3uA do 3uA, dla takiego prądu nie zachodzi jeszcze zjawisko Zenera.
-
Początkujacy
- Użytkownik
- Posty: 121
- Rejestracja: 17 gru 2011, 16:41
- Lokalizacja: Świętokrzyskie
No i wszystko w porządeczku. Gotowy układzik. Troszkę duży wyszedł, bo musiałem dołożyć 4X 1N5819 oraz 2X 1N4007, gdyż w elektronicznym zdziwili się gdy powiedziałem, że potrzebuje zenerkę 14V
Ale po wielu trudach uzyskałem odcięcie na 14.67V. I duża buźka 
- Załączniki
-
- DSCF0635.JPG (60.06 KiB) Przejrzano 9088 razy
-
Początkujacy
- Użytkownik
- Posty: 121
- Rejestracja: 17 gru 2011, 16:41
- Lokalizacja: Świętokrzyskie
-
Początkujacy
- Użytkownik
- Posty: 121
- Rejestracja: 17 gru 2011, 16:41
- Lokalizacja: Świętokrzyskie
Wstyd i hańba. Chwalić się, że po 4 latach nie wie jak tranzystor działa, albo jak przekaźnik podłączyć. A dlaczego by nie, namalować, polutować i najlepiej jeszcze ekspresem przysłać.Początkujacy pisze:@Jony .. tłumaczysz świeżakowi..lepiej dla mnie, bardziej upierdliwie dla Cb, gdybyś wstawił dodatkowy tranzystor na schemacie z poprzedniej strony.. wtedy może coś zrozumiem, a przynajmniej będę wiedział co i jak
bo uwierz mi 4 lata w technikum nic nie znaczą jeśli chodzi o elektronikę...
Jestem głupi i mam przywilej wymagania by ktoś mi powiedział. Yyy wróć, namalował - powiedziane już było.
-
Początkujacy
- Użytkownik
- Posty: 121
- Rejestracja: 17 gru 2011, 16:41
- Lokalizacja: Świętokrzyskie
Żaden wstyd i hańba, zwłaszcza że spędziłem 4 lata w technikum mechanicznym, a nie mechatronicznym. Przekaźnik podłączyć umiem, bo nic poza przekaźnikami, układami zapłonowymi sprzed 30-stu lat i innych zamierzchłych rzeczach na wykładach nie było.. a o zasadzie działania tranzystora, diody.... mogłem pomarzyć, w wymiarze 18 godzin. Więc nie mów mi że to hańba, gdy nie wiem co i jak, gdy system edukacji z każdym rokiem coraz bardziej "dyma" nas, uczniów/studentów, okrajając godziny lekcyjne, dokładając materiału. I pytam: jak elektronika, z naciskiem na samochodową ma się zmieścić w tym wymiarze, .. a gdzie tu mowa na jakiekolwiek ćwiczenia, pytania..... to żaden wstyd nie wiedzieć czegoś, czego się nigdy nie uczyło! 
-
Początkujacy
- Użytkownik
- Posty: 121
- Rejestracja: 17 gru 2011, 16:41
- Lokalizacja: Świętokrzyskie