Kompletowanie warsztatu - multimetr, lutownica, etc.

Czyli wszystko co dotyczy wyposażenia elektronika: multimetry, oscyloskopy, generatory, zasilacze, lutownice itp. Również tutaj można zadawać pytania co, jak i czym można mierzyć. Porady dotyczące montażu układów, lutowania, wykonywania obwodów drukowanych itp.
ODPOWIEDZ
mlody_
-
Posty: 62
Rejestracja: 19 lut 2012, 12:39
Lokalizacja: Południe

Kompletowanie warsztatu - multimetr, lutownica, etc.

Post autor: mlody_ » 19 lut 2012, 14:26

Witam,

ostatnio bardziej zacząłem interesować się elektroniką. Generalnie to zawsze mnie interesowała, ale wydawała mi się trudna. Po rozpoczęciu studiów na kierunku Elektronika i Telekomunikacja zmieniłem zdanie :mrgreen: Mimo, że skończyłem LO, to idzie mi z przedmiotów "elektronicznych" nawet lepiej od większości osób po technikum elektronicznym.

Chciałbym skompletować warsztat, bo na razie jedynym urządzeniem jakie posiadam jest lutownica transformatorowa, która jest dość ciężka i trochę trudno nią precyzyjnie manewrować. Prosiłbym więc o pomoc w skompletowaniu sprzętu, elementów, etc.

1. Lutownica.

Facet, który ma mały serwis polecał mi kolbową. Sam korzysta ze sprzętu XYTRONIC. Mówił, że jeśli myślę poważniej budowaniu układów, to http://www.speckable.pl/?action=shop&tw ... od=1703210 będzie najlepszy wybór, nawet na początek. Mówił, że trochę kosztuje, ale to sprzęt na lata.

Cynę (w formie zwiniętego drutu) oraz kalafonię mam.

2. Multimetr.

Czytałem różne opinie. Jedni polecają na początek wziąć najtańsze chińskie badziewie, inni coś lepszego. No i mam mentlik w głowie :grin: Z "tańszych" polecany był http://www.atel.com.pl/produkt.php?hash=02933 , z "droższych" SANWA PC5000a. Facet na miernictwie wspominał, że jakbyśmy sobie kupowali, to wziąć przynajmniej taki, który ma określoną dokładność i ta dokładność jest w miarę duża. Boje się żeby na wejściu nie spalić sprzętu :???:

3. Oscyloskop.

Sam nie wiem czy na początek będzie mi potrzebny. No, a jeżeli tak to czy na początek analog czy już cyfra ?

4. Płytki stykowe.

Czytałem, że na początek warto się w taką zaopatrzyć, choć nie wiem czy rzeczywiście to prawda.

5. Odsysacz cyny, dodatkowe groty, itp.

Również czytałem, że przydatne.

6. Narzędzia ręczne.

W sumie mam w domu masę różnych śrubokrętów, jakieś cążki nawet. Czytałem, że przy wykonywaniu płytek przydaje się mikrowiertarka.

7. Trzecia ręka + szkło powiększające.

To jest chyba przydatne, żeby precyzyjnie lutować.

8. Okulary ochronne, ochrona antystatyczna.

Okulary wiadomo, trzeba. Czytałem też, że warto kupić "coś", co ochroni delikatną elektronikę

9. Zasilacz laboratoryjny.

Wolałbym na początku kupić coś dobrego, nie żadną "chińszczyznę". Wiem, że ludzie robią to sami, ale na początku wolałbym się zająć mniejszymi projektami. A dobry zasilacz się przyda.

10. Elementy i szufladki na nie.

Myślałem o takim zestawie.

Rezystory: http://lispol.com/p/1925/Szereg%20rezys ... 2025szt%5D
Potencjometry: ? Czytałem, że najlepiej wziąć po kilka o wartościach 10, 100 i 1000 kiloomów.
Kondensatory: ?
Diody/Diody LED: ?
Tranzystory: ?

Poza tym czytałem, że warto nabyć Timery 555, wzmacniacze op. LM741, liczniki dziesiętne CMOS 4017, baterie, kieszenie na baterie oraz jakieś druty. Poza tym głośniki ośmioomowe i przełączniki.

Do tego jakaś szafka na tą całą drobnicę.

Mam też trochę starego/zepsutego sprzętu w domu, m.in. dwa telewizory, więc myślę, że stamtąd też można wziąć trochę elementów "z odzysku".

Proszę o pomoc w doborze wyposażenia. Dużo czytałem, ale nie wiem do końca co wybrać, dlatego pytam.

Awatar użytkownika
kayron
Użytkownik
Posty: 2088
Rejestracja: 21 wrz 2008, 12:53
Lokalizacja: Poland
Kontakt:

Post autor: kayron » 19 lut 2012, 14:54

Nie podałeś sumy jaką byś chciał na to wydać ?
Co do lutownicy to na początek wystarcza zwykła grot za 30zł, np. Solomon Sr-963.
Ta którą podałeś w linku nie jest zła, ale trzeba specjalne groty do niej kupować, wydrążone w środku.
Co do miernika to uważam że na początek CHY 38 jest całkiem niezły. Ja osobiście nie lubię mierników z automatycznymi zakresami, ale kwestia gustu.
Oscyloskop cóż.. to drogie ale przydatne urządzenie, pod warunkiem że umiesz z niego korzystać, aby go od razu nie uszkodzić.
Zasilacz warto sobie kupić, fabryczny, samoróbki są nieopłacalne, chyba że masz jakieś części z odzysku, w tym dobre trafo, no to wtedy można się pokusić.

mlody_
-
Posty: 62
Rejestracja: 19 lut 2012, 12:39
Lokalizacja: Południe

Post autor: mlody_ » 19 lut 2012, 17:27

Trudno mi oszacować, ale...

Jeżeli ta wymieniona przeze mnie lutownica jest rzeczywiście dobra, jak piszesz, to chyba pokusiłbym się na jej zakup, ewentualnie coś tańszego, ale też z XYTRONIC. Groty słyszałem, że są drogie, ale porządne i również starczają na lata. Więc można powiedzieć, że max to te ~350 zł na stację.

Jeśli chodzi o multimetr to proponujesz ten http://sklep.cseie.com.pl/p/316/1854/ch ... a-bhp.html ? Pewnie wystarczy na początek i nie tylko, więc można powiedzieć, że na multimetr ~150 zł.

Jeśli chodzi o oscyloskop i jego obsługę, to będziemy się tego uczyć również na studiach, na tym semestrze analogi, później cyfrowe. Wiem, że się przyda, ale czy na początku ? Poczytałem i myślę, że kupiłbym jakiś dobry za jakiś czas, gdy już się "rozkręcę" w temacie, bo i tak trochę kasy wydam na pozostały sprzęt. No chyba, że brać jakiegoś analoga na początek.

Jeśli chodzi o zasilacz, to za bardzo się nie znam, poczytałem trochę opinii. Myślałem o jakimś do ~300 zł, np. DF1750SL3A http://www.ndn.com.pl/index.php?id_dzia ... d_firmy=15. Tylko czy to nie jest jakaś badziewna "chińszczyzna" ?

Została jeszcze "drobnica", jakieś dodatkowe pomoce jak odsysacz cyny, trzecia ręka, etc. (nie wiem co jeszcze może się przydać) do ~400 zł, choć pewnie na to wystarczy dużo mniejsza kwota.

Podsumowując:

Stacja lutownicza do ~350 zł.
Multimetr do ~150 zł.
Zasilacz do ~300 zł.
"Drobnica", inne narzędzia do ~400 zł.

W sumie jest to trochę ~1200 zł. O oscyloskopie wspominałem, że odłożę chyba ten zakup na później. Kwotę też można zmienić.

Nie wiem czy muszę tyle wydawać na początek. Dobrą stację można kupić pewnie też za 200 zł, etc.

Awatar użytkownika
e-lektryk
Użytkownik
Posty: 961
Rejestracja: 04 sie 2010, 22:13
Lokalizacja: Z Polski

Post autor: e-lektryk » 19 lut 2012, 22:04

1. Lutownica.

Jeżeli tylko montaż przewlekany to lutownica z podstawką i wycierakiem do grotów wystarczy. Przydatna też będzie opalarka do koszulek (jeżeli się nie ma hot air). Jak myślisz o tym poważnie to najlepiej od razu kupić stację lutowniczą z regulacją temperatury. Profesjonalna to wydatek rzędu 500 zł.

2. Multimetr.

Są różne mierniki i tak na prawdę wszystko zależy od tego co chcesz mierzyć. Najlepiej mieć z 2 albo 3 różne. Przydatny jest pomiar pojemności kondensatorów, pomiar temperatury i ew. zakres do badania cewek.

3. Oscyloskop.

Lepszy cyfrowy, ale zaczął bym bez niego. Najpierw trzeba wszystko skumać na sucho.

4. Płytki stykowe.

Mi się nie przydała. W sumie to ze stykami różnie bywa. Coś prostego można na niej złożyć, ale jak dasz więcej elementów to ciężko czasami dojść gdzie nie styka i bywa, że dzieją się dziwne rzeczy. Układ działa na uniwersalnej, a na stykowej bywa, że nie.

5. Odsysacz cyny, dodatkowe groty, itp.

W sumie na początek wystarczy Ci jeden porządny grot. Średni, ze ściętym pod kątem czubkiem. Takiego ja używam i uważam, że takie są najlepsze, mam kilka innych ale są albo zbyt grube, albo zbyt cienkie i się źle nagrzewają..

6. Narzędzia ręczne.

Miniwiertarka jest niezbędna do robienia własnych płytek, czasami przydaje się też w serwisowaniu, jak jakiś element nie pasuje, a jest możliwość przewiercenia się w innym miejscu. Cążki grubsze i cieńsze - jedne do grubego drutu inne do drobnicy. Jakieś małe kombinerki z cienkimi końcami i ząbkami oraz takie bez ząbków - można je podkleić kawałkiem tkaniny, żeby nie zostawiały śladów. Ze śrubokrętami najlepiej zacząć od podstawowego zestawu (tak 10-20 szt.) i dokupować później po sztuce interesujące cię śrubokręty. Przyrząd do obierania izolacji. Chociaż to można robić też na wyczucie cążkami.

7. Trzecia ręka + szkło powiększające.

Lepiej zainwestuj w małe imadło.

8. Okulary ochronne, ochrona antystatyczna.

Możesz się uziemiać do kaloryfera. Wystarczy do tego kawałek przewodu i opaska na rękę.

9. Zasilacz laboratoryjny.

Chińczyka kupisz już za kilka stówek. Dobry zasilacz to dużo większe pieniądze.

10. Elementy i szufladki na nie.

Szufladki się przydają i są wygodne w użyciu. Jedyne co to albo trzeba mieć ich na prawdę sporo, albo trzymać elementy jednego gatunku w jednej szufladce co już nie jest takie wygodne. Bo wśród 100 czy więcej oporników ciężko znaleźć ten właściwy.

mlody_
-
Posty: 62
Rejestracja: 19 lut 2012, 12:39
Lokalizacja: Południe

Post autor: mlody_ » 19 lut 2012, 22:41

Dzięki za odpowiedź.
e-lektryk pisze:1. Lutownica.

Jeżeli tylko montaż przewlekany to lutownica z podstawką i wycierakiem do grotów wystarczy. Przydatna też będzie opalarka do koszulek (jeżeli się nie ma hot air). Jak myślisz o tym poważnie to najlepiej od razu kupić stację lutowniczą z regulacją temperatury. Profesjonalna to wydatek rzędu 500 zł.
Tak, montaż przewlekany. Może kiedyś "ogarnę" też powierzchniowy. Poważnie, w sensie, że chcę otworzyć jakiś biznes czy zarabiać na tym teraz, to nie. Po pierwsze chcę zacząć, bo mnie to interesuje, a zarobiłem trochę pieniędzy i chciałbym wydać na to, by w końcu w tą elektronikę "wejść". Poza tym na studiach będę miał przedmioty, na których zaliczenie też trzeba będzie zbudować jakieś urządzenia, co jest dodatkową motywacją. Ostatecznie, to zawsze znajdzie się ktoś znajomy, komu będzie można coś naprawić. Generalnie tak do tego podchodzę, w miarę poważnie, a pomysłów mam setki, na to co można zrobić, tylko sprzętu i wiedzy potrzeba... No, a jeśli mowa "o przyszłości", to jeśli miałbym coś robić zawodowo, to pewnie programowałbym jakieś mikrokontrolery, etc. (w sumie znam C/C++). Ale najpierw chcę ogarnąć dobrze podstawy samej elektroniki.

Jeśli chodzi o stację lutowniczą, to rozumiem, że ta http://www.speckable.pl/?action=shop&tw ... od=1703210 jest dobra czy coś tańszego wziąć ?
e-lektryk pisze: 2. Multimetr.

Są różne mierniki i tak na prawdę wszystko zależy od tego co chcesz mierzyć. Najlepiej mieć z 2 albo 3 różne. Przydatny jest pomiar pojemności kondensatorów, pomiar temperatury i ew. zakres do badania cewek.
Podstawowe parametry, wiadomo, myślę, że na początek do moich zastosowań jedno urządzenie wystarczy.
e-lektryk pisze: 3. Oscyloskop.

Lepszy cyfrowy, ale zaczął bym bez niego. Najpierw trzeba wszystko skumać na sucho.
Czyli potwierdzenie moich "przemyśleń".
e-lektryk pisze: 4. Płytki stykowe.

Mi się nie przydała. W sumie to ze stykami różnie bywa. Coś prostego można na niej złożyć, ale jak dasz więcej elementów to ciężko czasami dojść gdzie nie styka i bywa, że dzieją się dziwne rzeczy. Układ działa na uniwersalnej, a na stykowej bywa, że nie.
No właśnie czytałem i niektórzy wręcz odradzają płytki stykowe, że to pieniądze wyrzucone. Czyli wygląda na to, że lepiej wziąć coś http://sklep.avt.pl/c/pl/177_641/1/1/0/ ... salne.html tego typu.
e-lektryk pisze: 5. Odsysacz cyny, dodatkowe groty, itp.

W sumie na początek wystarczy Ci jeden porządny grot. Średni, ze ściętym pod kątem czubkiem. Takiego ja używam i uważam, że takie są najlepsze, mam kilka innych ale są albo zbyt grube, albo zbyt cienkie i się źle nagrzewają..
Rozumiem.
e-lektryk pisze: 6. Narzędzia ręczne.

Miniwiertarka jest niezbędna do robienia własnych płytek, czasami przydaje się też w serwisowaniu, jak jakiś element nie pasuje, a jest możliwość przewiercenia się w innym miejscu. Cążki grubsze i cieńsze - jedne do grubego drutu inne do drobnicy. Jakieś małe kombinerki z cienkimi końcami i ząbkami oraz takie bez ząbków - można je podkleić kawałkiem tkaniny, żeby nie zostawiały śladów. Ze śrubokrętami najlepiej zacząć od podstawowego zestawu (tak 10-20 szt.) i dokupować później po sztuce interesujące cię śrubokręty. Przyrząd do obierania izolacji. Chociaż to można robić też na wyczucie cążkami.
Czyli miniwiertarka, cążki grube, cążki cienkie, coś do izolacji. Resztę w sumie mam w domu.
e-lektryk pisze: 7. Trzecia ręka + szkło powiększające.

Lepiej zainwestuj w małe imadło.
Imadło ? Będę musiał pomyśleć.
e-lektryk pisze: 8. Okulary ochronne, ochrona antystatyczna.

Możesz się uziemiać do kaloryfera. Wystarczy do tego kawałek przewodu i opaska na rękę.
W sumie niegłupie, gorzej jak przeze mnie po płynie prąd, kaloryfer z metalu.
e-lektryk pisze: 9. Zasilacz laboratoryjny.

Chińczyka kupisz już za kilka stówek. Dobry zasilacz to dużo większe pieniądze.
Tak myślałem. Tylko, że chińczyk chińczykowi też nierówny. Ten model, który podałem będzie ok czy coś tańszego wystarczy ?
e-lektryk pisze: 10. Elementy i szufladki na nie.

Szufladki się przydają i są wygodne w użyciu. Jedyne co to albo trzeba mieć ich na prawdę sporo, albo trzymać elementy jednego gatunku w jednej szufladce co już nie jest takie wygodne. Bo wśród 100 czy więcej oporników ciężko znaleźć ten właściwy.
Można też każdą szufladkę oznaczyć (np. trzymać w niej 2-3 rodzaje rezystorów), a każdy rodzaj elementu włożyć do małej foliowej torebki, wtedy nie powinno być kłopotu.

Awatar użytkownika
timo66
Moderator
Posty: 1807
Rejestracja: 20 maja 2006, 19:15
Lokalizacja: 66'15" M.a.R.s.
Kontakt:

Post autor: timo66 » 20 lut 2012, 13:17

e-lektryk pisze:Układ działa na uniwersalnej, a na stykowej bywa, że nie.
chcesz powiedzieć że lutowanie dziesiąty raz tego samego punktu na laminacie jest wygodniejsze niż wtykanie końcówki rezystora ??
Do eksperymentów to tylko stykówka i to nie z byle alebadziewia.
Możesz się uziemiać do kaloryfera. Wystarczy do tego kawałek przewodu i opaska na rękę.
NIGDY W ŻYCIU było to już poruszane na forum i chyba w EdW, obowiązkowo rezystor 10MΩ w szereg.
Dalej co sam mogę polecić, nie chodzi tu o firmę, sklep czy reklamę - po prostu o kształt narzędzia
Obrazek
Dość delikatne cążki, na pewno nie do cięcia grubych kabli, śrubek, gwoździ etc. Idealne do obcinania nóżek po lutowaniu.
https://forum.elportal.pl/viewtopic.php?t=1650


Obrazek
Lutownica, ta którą podałeś jest dobra, ale jako pierwsza lutownica na mój gust za droga. To jak skakać na główkę do nie znanej wody. Ta ze zdjęcia, "jak każda inna" sam używałem podobnej [ inna firma inny kolor]. Jak trochę polutujesz to będziesz wiedział na co patrzeć przy zakupie kolejnej. Generalnie chodzi tylko o stabilizację temperatury. Kształt grota przekłada się na lutowanie, im cieńszy tym do mniejszych elementów/ pul lutowniczych. cienki grot= mała ilość ciepła i tu wkracza moc lutownicy= kompensacja ubytku tego ciepła. Ważny parametr to jeszcze ewentualnie ESD, mam to w lutownicy ale tego po prostu nie używam. Co innego przy transformatorówkach- bez odpowiedniej techniki lutowania przy braku ochrony ESD szybko można coś "uwalić".
Sam musisz ocenić przydatność pozostałych bajerów jakie są oferowane, które de facto przekładają się tylko na cenę.
Uruchom →szukajkę na temat lutownic to znajdziesz podobne wątki odnośnie lutownic.

tu masz trochę przydatnych wątków z forum
https://forum.elportal.pl/viewtopic.php?t=6577
https://forum.elportal.pl/viewtopic.php?t=10179
https://forum.elportal.pl/viewtopic.php?t=10065
https://forum.elportal.pl/viewtopic.php?t=8582

https://forum.elportal.pl/viewtopic.php?t=738

https://forum.elportal.pl/viewtopic.php?t=2138

https://forum.elportal.pl/viewtopic.php?t=7214

https://forum.elportal.pl/viewtopic.php?t=10399
https://forum.elportal.pl/viewtopic.php?t=10786
https://forum.elportal.pl/viewtopic.php?t=6628
https://forum.elportal.pl/viewtopic.php?t=1512


https://forum.elportal.pl/viewtopic.php?t=9288
https://forum.elportal.pl/viewtopic.php?t=7472
https://forum.elportal.pl/viewtopic.php?t=6669
https://forum.elportal.pl/viewtopic.php?t=2777
https://forum.elportal.pl/viewtopic.php?t=3030

https://forum.elportal.pl/viewtopic.php?t=8873
https://forum.elportal.pl/viewtopic.php?t=7804


https://forum.elportal.pl/viewtopic.php?p=39122

można by tak ciągnąć godzinami , ale więcej mi się nie chce . W dziale warsztat jest dużo pomocnych tematów- kwestia zagospodarowania czasu by to wchłonąć, to tylko 17stron :wink:

rezasurmar
Użytkownik
Posty: 626
Rejestracja: 19 kwie 2009, 15:59
Lokalizacja: Tychy
Kontakt:

Post autor: rezasurmar » 20 lut 2012, 14:44

W kwestii oscyloskopu, na początek starczy ci poczciwy dobry analogowy, kiepskim cyfrowym to można czasem więcej błędów pomiarowych narobić niż dobrym analogiem.
Po za tym, na początek w zupełności wystarczy ci analog. Chyba, że zamierzasz typowo zajmować się impulsowymi sygnałami, typu, uruchamianie przetwornic itp.
Chociaż i do tego starczy analog.

PC5000 sanwy mogę ci polecić z ręką na sercu :), jeden z najlepszych mierników w tej klasie cenowej, ciężko go ubić, jest bardzo trwały i niezawodny. Oraz mimo sporych możliwości dosyć prosty w obsłudze.

Lutownica, wystarczy elwik, lub inny nie chiński wyrób.

mlody_
-
Posty: 62
Rejestracja: 19 lut 2012, 12:39
Lokalizacja: Południe

Post autor: mlody_ » 20 lut 2012, 14:57

Co do Sanwy, to właśnie o niej myślałem, bo jest okazja na alle za 375 zł, a normalnie ten model jak patrzyłem to ponad 700 zł stoi, więc się chyba opłaci. No i dobre rzeczy o niej czytałem.

rezasurmar
Użytkownik
Posty: 626
Rejestracja: 19 kwie 2009, 15:59
Lokalizacja: Tychy
Kontakt:

Post autor: rezasurmar » 20 lut 2012, 14:58

Za tą kasę nic tylko brać, sam mam PC5000 już 6lat i przeżyła już nie jedno, nadal chodzi i całkiem przyzwoicie trzyma parametry.

mlody_
-
Posty: 62
Rejestracja: 19 lut 2012, 12:39
Lokalizacja: Południe

Post autor: mlody_ » 20 lut 2012, 15:28

Ok, poczytałem jeszcze parę opinii i wziąłem. To teraz czekam na dostarczenie do domu. Także multimetr już jest. Z tego co czytałem, to można go nawet podpiąć do komputera przez http://www.ndn.com.pl/index.php?id_dzia ... d_firmy=10 kable z tej strony. Na razie obejdę się bez tego. Jak będzie zły to będzie na rezasurmara :mrgreen:

Teraz jeszcze pozostałe rzeczy trzeba zakupić. Na razie z oscyloskopem się wstrzymam.

rezasurmar
Użytkownik
Posty: 626
Rejestracja: 19 kwie 2009, 15:59
Lokalizacja: Tychy
Kontakt:

Post autor: rezasurmar » 20 lut 2012, 18:16

Kabelek jest "kosmicznie" drogi, kiedyś kosztował prawie tyle samo co multimetr, teraz nie wiem, zresztą sanwę mam już tylko jako miernik rezerwowy, bo się w końcu dorobiłem Fluke 289 :).

Z narzędzi mogę ci polecić praktycznie większość z NEO. Jedynie precyzyjne szczypce kupowałem w Renex, jak mieli promocje, całkiem fajne Piergincomi bodajże za ok 20zł udało mi się wyrwać, normalnie chodzą po ok 50zł.
Xytronica narzędzi nie polecam zrobione chyba z modeliny są ;). Podobnie z pensetami. Ostatecznie na "chwilę" można kupić bo są w miarę tanie, ale do poważniejszych prac zaopatrywałem się w Renexie.
Lutownicę, jak już wspomniałem polecam z elwika, są fajne dodatkowe groty, nawet idzie dorwać minifalę, bez której nie wyobrażam sobie już lutowania SMD.

mlody_
-
Posty: 62
Rejestracja: 19 lut 2012, 12:39
Lokalizacja: Południe

Post autor: mlody_ » 20 lut 2012, 19:13

Aha, zapomniałem się wcześniej spytać. W których sklepach najlepiej kupować ? Chodzi mi o internetowe ? Bo Sanwę PC5000a zakupiłem na allegro.

rezasurmar
Użytkownik
Posty: 626
Rejestracja: 19 kwie 2009, 15:59
Lokalizacja: Tychy
Kontakt:

Post autor: rezasurmar » 20 lut 2012, 19:33

Najlepiej wysłać zapytanie ofertowe, czasem warto poszukać, bywają promocje etc.
Sam zaopatruję się w Renex, TME, Farnell, nikomp, nowyelektronik (ale to już ostatecznie).

aktus
Użytkownik
Posty: 379
Rejestracja: 06 sie 2007, 20:44
Lokalizacja: Tychy

Post autor: aktus » 20 lut 2012, 19:55

Do pracu kupiłem sobie takie małe cążki firmy "haupa". Kosztowały około 55zł, ale można przeciąć nimi praktycznie wszystko - od kabli utp/ftp, poprzez h-155/cnt-400 po stalową taśmę z obejmy kominowej. Po 4 miesiącach codziennego używania potrafią przeciąć kartkę papieru. Czasami warto wydać parę groszy za dobry sprzęt.

rezasurmar
Użytkownik
Posty: 626
Rejestracja: 19 kwie 2009, 15:59
Lokalizacja: Tychy
Kontakt:

Post autor: rezasurmar » 20 lut 2012, 20:02

Do hardkorowych zadań, mam większe, jednak te precyzyjne wolę używać tylko do przewodów max 1.5mm, bo już jedne kiedyś złamałem ;).

PS. jak by ktoś szukał dobrego i taniego sposobu na bardzo cienkie i wytrzymałe sondy do miernika, to polecam igły z maszyny do szycia przylutować do - zależnie od posiadanych końcówek - "wsadów" z kostki elektrycznej, są kostki 4mm do których idealnie pasuje "bananek", ale trzeba przymierzyć. Po za tym, jeszcze zmieniłem te denne oryginalne śruby na takie bez łepka na imbus. Można dzięki temu solidnie dokręcić do sond z miernika. Odpowiednia koszulka na to i mamy idealne sondy.
Jak by kto pytał o rozmiar igieł to 100-120 są najlepsze, ewentualnie jak kto potrzebuje ciut grubsze to brać do dzinsu, a jak cieńsze to do firan ;).
Za parę złotych mamy porządne cieniutkie sondy, za które do fluka musiałem wybulić 40zł+vat za komplet.

ODPOWIEDZ