Przebieg po odcięciu składowej stałej

Jesli jesteś początkującym elektronikiem, to tu z pewnością znajdziesz pomoc. Miejsce dobre do dyskusji nad podstawami elektroniki w zakresie teorii i praktyki.
ODPOWIEDZ
BigMac

Przebieg po odcięciu składowej stałej

Post autor: BigMac » 01 lis 2010, 18:59

Witam,

Moje dalsze zmagania ze wzmacniaczem napięć i ogólnie przebiegach zmiennych zatrzymują się na odcinaniu składowej stałej. Otóż, kiedy pobieramy sygnał wyjściowy z kolektora, który zmienia się od 6V do 8V i od 6V do 4V mamy składową stałą, która wynosi 6V. Teraz stosujemy kondensator by pozbyć się tej składowej. Jak teraz wygląda przebieg na wyjściu? Jest to zmiana z 0V do 2V i z 0V do -2V? Niestety nie mam oscyloskopu. Proszę o pomoc. Przy okazji, znacie może jakieś dobre tytuły z literatury traktującej o właśnie początkach z sygnałami? Z góry dziękuję za pomoc. Pozdrawiam!

zaba
Użytkownik
Posty: 384
Rejestracja: 27 gru 2009, 19:15
Lokalizacja: Zakliczyn nad dunajcem

Post autor: zaba » 01 lis 2010, 19:32

Tak mniej więcej tak to działa, ale układ da duże zniekształcenia sygnału.

BigMac

Post autor: BigMac » 01 lis 2010, 19:48

Czy można to traktować w ten sposób?
Załączniki
schemat.png
schemat.png (3.09 KiB) Przejrzano 10589 razy

zaba
Użytkownik
Posty: 384
Rejestracja: 27 gru 2009, 19:15
Lokalizacja: Zakliczyn nad dunajcem

Post autor: zaba » 01 lis 2010, 20:01

Nie rozumiem rysunków kolegi.

Układ z kondensatorom odetnie wartości stale napięcia, które nie załadują go w pełni. To znaczy, jeśli pojawi się jakiś sygnał stały to kondensator zmieni go w sygnał opadający.
Ogólnie trzeba zrozumieć zależność między reaktancją(o ile się nie mylę) a rezystancją w takim układzie.
Jeśli kolega chce obciąć jakiś procent sygnału trzeba zastosować wzmacniacz różnicowy i podać na drugie jego wejście sygnał, jaki chcemy obciąć z całości.
W tym przypadku trzeba znać wartość napięcia stałego, a raczej minimalnego płynącego w obwodzie.

Nie trudno było by też sprawdzić czy sygnał został obcięty na, tyle że dochodzi do zera.

BigMac

Post autor: BigMac » 01 lis 2010, 20:10

W tym rysunku chodziło mi o to, że gdy napięcie kolektora spada o 1V od napięcia składowej stałej to na wyjściu mamy do czynienia z rysunkiem numer dwa i analogicznie z pierwszym. Dzięki za odpowiedź.

Jony130
Moderator
Posty: 3170
Rejestracja: 11 sie 2005, 16:33
Lokalizacja: wrocław

Post autor: Jony130 » 01 lis 2010, 20:35

Ach te kondensatory.
Kondensator odetnie składową stała i przepuści tylko składową zmienną.
Więc na rezystorze będzie 0V do 2V i 0V do -2V.
Obrazek

A teraz zobacz na ten schemat i najlepiej jak byś go sobie zbudował.

Obrazek

W pozycji A kondensator będzie ładowany że źródła napięcia.
I napięcie na rezystorze będzie maleć od 12V do 0V w trakcie ładowania kondensatora.
Na początku ładowania kondensator jest pusty i wtedy Uc=0.
Wiec zaraz po podłączeniu całe napięcie zasilania odkłada się na rezystorze.
W miarę upływu czasu kondensator się ładuje czyli rośnie na nim napięcie.
Skoro tak, to napięcie na rezystorze musi maleć, bo zgodnie z II prawem Kirchhoffa
Uzas = Uc + Ur.
Skoro Ur zmalało to i prąd ładowania też zmalał.
Po jakimś czasie kondensator naładuje sie do napięcia zasilania, więc wtedy Ur=0 a
Uc = Uzas. I prąd w obwodzie nie będzie płyną.
https://forum.elportal.pl/viewtopic.php?p=43367#43367

I teraz gdy przełączymy przełącznik do pozycji B.
Kondensator będzie stanowić teraz źródło energii elektrycznej.
Więc prąd płynie:
od dodatnie okładziny ---> przez zieloną diodę LED ----> przełącznik----> rezystor----> ujemna okładzina kondensatora.
I właśnie w czasie rozładowywania napięcie na rezystorze będzie miało ujemną wartość .
A to dlatego, że teraz prąd płynie przez rezystor w drugą stronę, z dołu do góry a nie jak podczas ładowania z góry do dołu.
Więc napięcie na rezystorze będzie zmieniało się od -12V do 0V.
Zobacz sobie na ten rysunek

Obrazek

Gdzie zielonym kolorem masz jak będzie zmieniać napięcie na rezystorze.
A czerwony kolor to napięcie na kondensatorze
Załączniki
121.PNG

Awatar użytkownika
Pikczu
Użytkownik
Posty: 754
Rejestracja: 18 lip 2005, 18:33
Lokalizacja: Dublin
Kontakt:

Post autor: Pikczu » 01 lis 2010, 20:53

Jony130 nie nazywasz się czasem Pan P.Górecki:)
Zawsze jak czytam twoje posty jestem w szoku w jaki łatwy sposób przekazujesz wiedzę.

BigMac

Post autor: BigMac » 01 lis 2010, 20:54

Jak zwykle dziękuję za bardzo wyczerpującą odpowiedź. W praktyce jednak chodziło mi tylko o ten pierwszy element odpowiedzi Jonego, mianowicie przebiegu po odcięciu składowej stałej. Pozdrawiam!

Awatar użytkownika
Luminofor
Użytkownik
Posty: 1373
Rejestracja: 27 lis 2007, 17:17
Lokalizacja: Polska

Post autor: Luminofor » 01 lis 2010, 22:59

Pikczu pisze:Jony130 nie nazywasz się czasem Pan P.Górecki:)
Też mam takie podejrzenia. ;)
Jony130 zawsze pomaga i wkłada w to sporo pracy i czasu, należy mu się skrzynka wódki od użytkowników ;)

slawek55
Użytkownik
Posty: 475
Rejestracja: 16 sie 2005, 11:47
Lokalizacja: Szczecin

Post autor: slawek55 » 02 lis 2010, 7:17

Przyłączam się do propozycji i może faktycznie coś w tym kierunku zrobimy? Co Wy na to?

Jony130
Moderator
Posty: 3170
Rejestracja: 11 sie 2005, 16:33
Lokalizacja: wrocław

Post autor: Jony130 » 02 lis 2010, 17:34

Dzięki za miłe słowa.
Staram się pisać najprościej jak mogę.

keruseykaryu

Post autor: keruseykaryu » 02 lis 2010, 17:41

Ale na pijaństwo to możecie się umawiać prywatnie. Dzieci czytają! :D

Awatar użytkownika
Luminofor
Użytkownik
Posty: 1373
Rejestracja: 27 lis 2007, 17:17
Lokalizacja: Polska

Post autor: Luminofor » 02 lis 2010, 17:47

A kto tu się umawia na pijaństwo? :)
To była metafora. :)

Awatar użytkownika
matrix
Użytkownik
Posty: 1795
Rejestracja: 15 mar 2006, 5:21
Lokalizacja: Sochaczew
Kontakt:

Post autor: matrix » 02 lis 2010, 18:16

Jony130 pisze:Dzięki za miłe słowa.
Staram się pisać najprościej jak mogę.
czyli jesteś panem P. Góreckim czy nie? przyznaj się.

Jony130
Moderator
Posty: 3170
Rejestracja: 11 sie 2005, 16:33
Lokalizacja: wrocław

Post autor: Jony130 » 03 lis 2010, 18:58

czyli jesteś panem P. Góreckim czy nie? przyznaj się.
Tak, przyznaje się. Nie jestem P. Góreckim.

ODPOWIEDZ