Odkopałem w moich rupieciach stary zasilacz ATX, strasznie ucieszony podpiąłem go do płyty głównej
Zepsuty ATX
Zepsuty ATX
Witam
Odkopałem w moich rupieciach stary zasilacz ATX, strasznie ucieszony podpiąłem go do płyty głównej
i... przeżyłem rozczarowanie
: płyta główna nie rusza a z zasilacza wydobywa się strasznie przerażliwy pisk... Czy ktoś wie co mogło sie w nim zepsuć?? Prawdopodobnie mógł on zamoknąć - ale nie daje głowy. Chciałbym go uruchomić bo bardzo by mi się przydał 
Odkopałem w moich rupieciach stary zasilacz ATX, strasznie ucieszony podpiąłem go do płyty głównej
-
ZbeeGin
Dobrze, że tylko rozczarowanie, mogło się skończyć znacznie gorzej.grysek67 pisze:Odkopałem w moich rupieciach stary zasilacz ATX, strasznie ucieszony podpiąłem go do płyty głównej i... przeżyłem rozczarowanie
Przede wszystkim trzeba sprawdzić (naprawić, uruchomić) przetwornicę pomocniczą. Bez sprawnego tego elementu będą spore problemy.
-
ZbeeGin
Niekoniecznie. Jeśli w tym zasilaczu nie ma układu regulacji to znaczy, że któraś z linii wyjściowych jest za bardzo obciążona i zasilacz stara się podnieść napięcia - stąd ten pisk pod obciążeniem.Brzozza93 pisze:Ma być - bo to regulacja szybkości obrotów w zależności od temperatury (jak wiadomo rosnącej wraz z obciążeniem)
grysek67, zrób zdjęcie wnętrza zasilacza - zobaczymy co to za model i czy coś w nim nie spuchło.
-
ZenekBębenek
- -
- Posty: 32
- Rejestracja: 07 paź 2007, 17:49
- Lokalizacja: A z Tąd
Rozkręć zasilacz i pooglądaj kondensatory elektrolityczne szczególnie te po stronie wtórnej następnie posprawdzaj półprzewodniki te podwójne diody które są na radiatorze wylutuj razem z nim tak jest najwygodniej. Sprawdź też czy któryś kondensator nie ma przebicia - zdarza się to czasem , szczególnie przy poliestrowych/foliowych.Możesz też pobadać omomierzem transformatory impulsowe.Jeśli wszystko przetrzepiesz a i tak zasilacz nie bedzie działał poprawnie lub zbyt dużo elementów będzie uszkodzonych to wylutuj to co Ci się przyda a resztę wyrzuć na śmieci nie mając części z innych uszkodzonych zasilaczy rzadko opłaca się naprawiać szczególnie te tańsze.Możliwe jest też iż układ scalony sterujący pracą przetwornicy jest uszkodzony - często są stosowane układy do których nie ma zamienników i nie ma dostępnej dokumentacji - np. układy "2003" czy "2005" .Co do opłacalności naprawy z użyciem fabrycznie nowych części - to dla przykładu podwójna dioda szybka stosowana w takich zasilaczach to koszt 6-8 zł.
Znany temat(chyba było to kiedyś na tym forum) Sprawdź dławiki i ogólnie lepiej byłoby zrobić oględziny płytki no i oczywiście WYCZYŚCIĆ zasilacz.
PS grysek67 nie rozbieraj go na części (chyba, że jest całkiem zdechły
)
Mam zasilacz ATX z mojego pierwszego peceta
(niestety nie mam kabla,ale sobie kupie narazie biorę od tego co teraz używam) ma świetne parametry i działa!
Jeśli do wymiany będą kondzie czy dławiki to nie ma strachu... .
Postaraj się go naprawić.
Zbieram się z tąd bo burza u mnie jest!!!
PS grysek67 nie rozbieraj go na części (chyba, że jest całkiem zdechły
Mam zasilacz ATX z mojego pierwszego peceta
Jeśli do wymiany będą kondzie czy dławiki to nie ma strachu... .
Postaraj się go naprawić.
Zbieram się z tąd bo burza u mnie jest!!!
Ostatnio zmieniony 12 cze 2008, 20:17 przez elemaniac, łącznie zmieniany 1 raz.
-
ZbeeGin
No to się chyba mniej więcej wyjaśniło. Zasilacze komputerów firmowych (DELL, COMPAQ) często nie mają wtyku w standardzie ATX. Zatem podłączenie go do standardowej płyty ATX może nie przynieść oczekiwanych efektów. Z uszkodzeniem zasilacza włącznie.
Zatem poprosimy jeszcze o pomiar wszystich napięć na wtyku 20pin (wyjściu) zasilacza gdy ten jest uruchomiony jak i nie uruchomiony. Tak aby można stwierdzić co dokładnie jest na każdym pinie względem masy.
Zatem poprosimy jeszcze o pomiar wszystich napięć na wtyku 20pin (wyjściu) zasilacza gdy ten jest uruchomiony jak i nie uruchomiony. Tak aby można stwierdzić co dokładnie jest na każdym pinie względem masy.
Ten zasilacz już działa i jest ok... Lecz dostałem w posiadanie "nowy" CODEGEN i jak na złość też nie działa
Przypadłość tego zasilacza jest taka że po włączeniu go wiatrak kawałek się przekręca i wszystko gaśnie... Moje wnioski z tego są takie że ten zasilacz jakby coś wyłączało zaraz po włączeniu. Czy ma ktoś jakieś prpozycje co może byc w nim nie tak?? Chciałbym go sobie naprawić bo to dosyć mocny zasilacz 350W 
-
ZbeeGin