Zepsuty ATX

Serwis telewizorów, odbiorników radiowych, wzmacniaczy, magnetowidów oraz innych urządzeń elektronicznych.
Awatar użytkownika
grysek67
Użytkownik
Posty: 315
Rejestracja: 27 cze 2007, 6:34
Lokalizacja: Limanowa
Kontakt:

Zepsuty ATX

Post autor: grysek67 » 17 maja 2008, 13:05

Witam

Odkopałem w moich rupieciach stary zasilacz ATX, strasznie ucieszony podpiąłem go do płyty głównej :smile: i... przeżyłem rozczarowanie :sad: : płyta główna nie rusza a z zasilacza wydobywa się strasznie przerażliwy pisk... Czy ktoś wie co mogło sie w nim zepsuć?? Prawdopodobnie mógł on zamoknąć - ale nie daje głowy. Chciałbym go uruchomić bo bardzo by mi się przydał :wink:

Awatar użytkownika
gajosp2
Użytkownik
Posty: 214
Rejestracja: 15 mar 2006, 8:24
Lokalizacja: Bielsk podlaski
Kontakt:

Post autor: gajosp2 » 17 maja 2008, 13:30

Spróbuj go odpalić ''na krótko''. Obciążasz zasilacz np. żarówką 5W ale może by tez mniejsza, a następnie podłączasz pin 14 (najczęsciej przewód koloru szarego albo zielonego może być tez z czarnym paskiem) do masy. Zasilacz powinien zadziałać żarówka świecić sie a wentylator kręcić.

ZbeeGin

Post autor: ZbeeGin » 17 maja 2008, 16:43

grysek67 pisze:Odkopałem w moich rupieciach stary zasilacz ATX, strasznie ucieszony podpiąłem go do płyty głównej i... przeżyłem rozczarowanie
Dobrze, że tylko rozczarowanie, mogło się skończyć znacznie gorzej.

Przede wszystkim trzeba sprawdzić (naprawić, uruchomić) przetwornicę pomocniczą. Bez sprawnego tego elementu będą spore problemy.

:arrow: https://forum.elportal.pl/viewtopic.php?p=33870#33870

Awatar użytkownika
grysek67
Użytkownik
Posty: 315
Rejestracja: 27 cze 2007, 6:34
Lokalizacja: Limanowa
Kontakt:

Post autor: grysek67 » 17 maja 2008, 19:35

Po podłączeniu na "krótko" zasilacz działa :smile: , lecz gdy podepne do płyty to nie działa i zaczyna piszczeć. Aha i czym większe podłącze obciążenie tym szybciej kręci się wiatraczek - tak ma być?? :neutral:

Awatar użytkownika
Brzozza93
Użytkownik
Posty: 474
Rejestracja: 26 cze 2006, 17:35
Lokalizacja: Gdynia
Kontakt:

Post autor: Brzozza93 » 17 maja 2008, 21:02

Ma być - bo to regulacja szybkości obrotów w zależności od temperatury (jak wiadomo rosnącej wraz z obciążeniem) :razz:

ZbeeGin

Post autor: ZbeeGin » 18 maja 2008, 6:48

Brzozza93 pisze:Ma być - bo to regulacja szybkości obrotów w zależności od temperatury (jak wiadomo rosnącej wraz z obciążeniem)
Niekoniecznie. Jeśli w tym zasilaczu nie ma układu regulacji to znaczy, że któraś z linii wyjściowych jest za bardzo obciążona i zasilacz stara się podnieść napięcia - stąd ten pisk pod obciążeniem.

grysek67, zrób zdjęcie wnętrza zasilacza - zobaczymy co to za model i czy coś w nim nie spuchło.

Awatar użytkownika
AWS 303
Użytkownik
Posty: 248
Rejestracja: 16 maja 2008, 20:45
Lokalizacja: Cieszyn

Post autor: AWS 303 » 18 maja 2008, 9:11

Jeśli zasilacz startuje bez płyty głównej, a z nia nie - sprawdź tę płytę... :mrgreen:
Jeśli zasilacz nie startuje pod innym obciążeniem, niż płyta, to:
1. Sprawdź jak daleko dochodzi napięcie zasilające.
2. Posprawdzaj tranzystory, przetwornicę itp.
3. Zapodaj fotki wnętrza. :smile:

ZenekBębenek
-
Posty: 32
Rejestracja: 07 paź 2007, 17:49
Lokalizacja: A z Tąd

Post autor: ZenekBębenek » 18 maja 2008, 15:18

Rozkręć zasilacz i pooglądaj kondensatory elektrolityczne szczególnie te po stronie wtórnej następnie posprawdzaj półprzewodniki te podwójne diody które są na radiatorze wylutuj razem z nim tak jest najwygodniej. Sprawdź też czy któryś kondensator nie ma przebicia - zdarza się to czasem , szczególnie przy poliestrowych/foliowych.Możesz też pobadać omomierzem transformatory impulsowe.Jeśli wszystko przetrzepiesz a i tak zasilacz nie bedzie działał poprawnie lub zbyt dużo elementów będzie uszkodzonych to wylutuj to co Ci się przyda a resztę wyrzuć na śmieci nie mając części z innych uszkodzonych zasilaczy rzadko opłaca się naprawiać szczególnie te tańsze.Możliwe jest też iż układ scalony sterujący pracą przetwornicy jest uszkodzony - często są stosowane układy do których nie ma zamienników i nie ma dostępnej dokumentacji - np. układy "2003" czy "2005" .Co do opłacalności naprawy z użyciem fabrycznie nowych części - to dla przykładu podwójna dioda szybka stosowana w takich zasilaczach to koszt 6-8 zł.

elemaniac
Użytkownik
Posty: 585
Rejestracja: 07 maja 2008, 17:09
Lokalizacja: Puławy
Kontakt:

Post autor: elemaniac » 18 maja 2008, 18:41

Znany temat(chyba było to kiedyś na tym forum) Sprawdź dławiki i ogólnie lepiej byłoby zrobić oględziny płytki no i oczywiście WYCZYŚCIĆ zasilacz.
PS grysek67 nie rozbieraj go na części (chyba, że jest całkiem zdechły :cry: )
Mam zasilacz ATX z mojego pierwszego peceta :razz: (niestety nie mam kabla,ale sobie kupie narazie biorę od tego co teraz używam) ma świetne parametry i działa!
Jeśli do wymiany będą kondzie czy dławiki to nie ma strachu... .
Postaraj się go naprawić.
Zbieram się z tąd bo burza u mnie jest!!!
Ostatnio zmieniony 12 cze 2008, 20:17 przez elemaniac, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
grysek67
Użytkownik
Posty: 315
Rejestracja: 27 cze 2007, 6:34
Lokalizacja: Limanowa
Kontakt:

Post autor: grysek67 » 18 maja 2008, 20:12

Tak więc zasilacz jest firmy DELL, a kondensatorki wyglądają ok

Zdjęcie 1; Zdjęcie 2 ;Zdjęcie 3; Zdjęcie 4 ;Zdjęcie 5


PS Nie zamierzam go psuć skoro działa :smile: ...

ZbeeGin

Post autor: ZbeeGin » 18 maja 2008, 20:21

No to się chyba mniej więcej wyjaśniło. Zasilacze komputerów firmowych (DELL, COMPAQ) często nie mają wtyku w standardzie ATX. Zatem podłączenie go do standardowej płyty ATX może nie przynieść oczekiwanych efektów. Z uszkodzeniem zasilacza włącznie.

Zatem poprosimy jeszcze o pomiar wszystich napięć na wtyku 20pin (wyjściu) zasilacza gdy ten jest uruchomiony jak i nie uruchomiony. Tak aby można stwierdzić co dokładnie jest na każdym pinie względem masy.

Awatar użytkownika
grysek67
Użytkownik
Posty: 315
Rejestracja: 27 cze 2007, 6:34
Lokalizacja: Limanowa
Kontakt:

Post autor: grysek67 » 11 cze 2008, 19:43

Ten zasilacz już działa i jest ok... Lecz dostałem w posiadanie "nowy" CODEGEN i jak na złość też nie działa :evil: Przypadłość tego zasilacza jest taka że po włączeniu go wiatrak kawałek się przekręca i wszystko gaśnie... Moje wnioski z tego są takie że ten zasilacz jakby coś wyłączało zaraz po włączeniu. Czy ma ktoś jakieś prpozycje co może byc w nim nie tak?? Chciałbym go sobie naprawić bo to dosyć mocny zasilacz 350W :???:

ZbeeGin

Post autor: ZbeeGin » 12 cze 2008, 5:30

Wszelkiej maści CODEGEN-y, L&C itp. powinny trafić na przemiał. Deklarowane 350W podziel przez 2 a wtedy otrzymasz prawdziwą wartość mocy jaką może dostarczyć taki wyrób zasilaczopodobny.

Awatar użytkownika
grysek67
Użytkownik
Posty: 315
Rejestracja: 27 cze 2007, 6:34
Lokalizacja: Limanowa
Kontakt:

Post autor: grysek67 » 12 cze 2008, 14:02

Czyli wniosek z tego taki że nie opłaca się go naprawiac? No coż pozostaje tylko rozłożyć go na częsci :smile:

elemaniac
Użytkownik
Posty: 585
Rejestracja: 07 maja 2008, 17:09
Lokalizacja: Puławy
Kontakt:

Post autor: elemaniac » 12 cze 2008, 20:15

Może ludzie z CODEGENA będą... ...w innym urządzeniu :mrgreen:
A tam są te podwójne diody szybkie, o których wspominał ZenekBębenek możesz wymontować, a i obudowę wykorzystać, że o tych radiatorach nie wspomnę i wiatraczek na upalne dni :lol: .
Jednym słowem pełno części.

ODPOWIEDZ