Lutowanie dmuchawą na gorące powietrze

Czyli wszystko co dotyczy wyposażenia elektronika: multimetry, oscyloskopy, generatory, zasilacze, lutownice itp. Również tutaj można zadawać pytania co, jak i czym można mierzyć. Porady dotyczące montażu układów, lutowania, wykonywania obwodów drukowanych itp.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
c4r0
Moderator
Posty: 2150
Rejestracja: 13 kwie 2004, 19:56
Lokalizacja: z lasu
Kontakt:

Lutowanie dmuchawą na gorące powietrze

Post autor: c4r0 » 12 paź 2005, 21:37

Ostatnio kupiłem sobie taką dmuchawę (na pudełku napisane 'opalarka') za niecałe 20zł w selgrosie i zauważyłem że tym się świetnie lutuje jakieś duże rzeczy a jeszcze lepiej odlutowuje :idea: Nie wiem, czy to jest znany sposób czy nie, ale postanowiłem napisać. W dosłownie 15 sekund wylutowałem z płytki scalak 40-nóżkowy i się nieco zdziwiłem. Scalak wygląda jak nowy:
Obrazek
i płytce też zupełnie nic się nie stało. Poprostu podgrzałem i scalak wypadł - miodzio :mrgreen:
Lutować można łatwo np. duże miedziane płaskowniki - poprostu podgrzewam, nakładam cynę i gotowe, a moją zwykłą lutownicą transformatorową napewno bym nawet nie rozgrzał takiego płaskownika :idea: Cyna się nie utlenia, wszystko idzie bardzo łatwo.
Obrazek

tasza
Użytkownik
Posty: 1391
Rejestracja: 21 lut 2005, 15:02

Post autor: tasza » 12 paź 2005, 22:10

taką do opalania farb, lakieru?
ha! :shock: :mrgreen: coś takiego - aż sprawdzę....
pamietam że temperatura na wylocie to jest pareset stopni...
a drugie co mnie rozbawiło (chociaż, ja wiem czy to śmieszne?)
to ostrzeżenie w instrukcji, że tego nie wolno używać jako suszarki do włosów, serio!
tak napisali...czyba zdarzył się...incydent :?

Passage
Użytkownik
Posty: 187
Rejestracja: 16 sie 2005, 22:46
Lokalizacja: Cambridge / UK
Kontakt:

Post autor: Passage » 12 paź 2005, 22:19

Super przydatna rzecz, tylko mam jedno pytanie:
scalak rzeczywiscie wyglada jak nowy, ale czy przy okazji nie rozlutowales wewnetrznej struktury? :roll: jaka jest moc tej "opalarki"?

tasza
Użytkownik
Posty: 1391
Rejestracja: 21 lut 2005, 15:02

Post autor: tasza » 12 paź 2005, 22:44

nasza ma 2kW :roll:

Awatar użytkownika
gaweł
Użytkownik
Posty: 651
Rejestracja: 05 kwie 2004, 8:38
Lokalizacja: Białystok
Kontakt:

Post autor: gaweł » 13 paź 2005, 2:18

Taka opalarka do farb i lakierów ... używam od kilku lat. Doskonale nadaje się do masowego rozlutowania całych płyt. Jak nóżki w scalakach nie są pogięte, to rzeczywiście przy odrobinie wprawy elementy wypadają z płyty masowo. Te opalarki mają regulowaną temeperaturę (niestety nie zawsze mają termometr - moja nie ma), więc trudno określić temperaturę powietrza. Szczególnie fajnie wychodzi wylutowywanie elementów SMD.
Do celów serwisowych to jednak słabo się nadaje. Ze względu na szeroki strumień powietrza można odlutować kilka(naście) elementów jednoczenie, co nie zawsze jest pożądane. Jeszcze słabej nadaje się do lutowania. Za mocno dmucha i zdmuchuje elementy z płytki.

czarutek
Użytkownik
Posty: 236
Rejestracja: 02 lis 2004, 11:51
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: czarutek » 13 paź 2005, 8:27

Nadaje się doskonale do cynowania płytek.

spark
Użytkownik
Posty: 412
Rejestracja: 25 lis 2004, 15:50
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: spark » 13 paź 2005, 9:49

A mi się zrodziło takie pytanie, które często mnie męczy przy demontażu scalaków tych wielo-nóżkowych, z telewizorów, odbiorników radiowych, itd...
Czy taka dmuchawa nie przegrzewa wewnętrznej struktury układu i nie powoduje jego zniszczenia?
Czy to zależy od ostrożności przy demontażu i nie nagrzewania zbyt długo nóżek?

Awatar użytkownika
gaweł
Użytkownik
Posty: 651
Rejestracja: 05 kwie 2004, 8:38
Lokalizacja: Białystok
Kontakt:

Post autor: gaweł » 13 paź 2005, 9:57

ivanek_89 pisze:A mi się zrodziło takie pytanie, które często mnie męczy przy demontażu scalaków tych wielo-nóżkowych, z telewizorów, odbiorników radiowych, itd...
Czy taka dmuchawa nie przegrzewa wewnętrznej struktury układu i nie powoduje jego zniszczenia?
Czy to zależy od ostrożności przy demontażu i nie nagrzewania zbyt długo nóżek?
Jasne, że należy robić to z czuciem, ale z drugiej strony to w czasie montażu płyty używa się podobnych technologii i jakoś to wszystko działa. Zdarza mi się czasami przypalić laminat ale cząstki przeżywają.

Awatar użytkownika
c4r0
Moderator
Posty: 2150
Rejestracja: 13 kwie 2004, 19:56
Lokalizacja: z lasu
Kontakt:

Post autor: c4r0 » 13 paź 2005, 15:31

Moja ma dwa biegi : 1350/2000W = 300/600*C, nie ma termostatu, ale za 20zł to i tak dobrze :P . Scalak nie powinien być przegrzany, bo wszystkie nóżki były grzane równomiernie i wypadł od razu jak tylko cyna się rotopiła.

ODPOWIEDZ