Ostatnio już grot mojej lutownicy kolbowej zaczął okazywać zużycie. Jest to już moja druga lutownica kolbowa, bodajże za 17zł. W pierwszej poszła grzałka z tego co pamiętam.
Postanowiłem wreszcie kupić sobie coś na miarę stacji lutowniczej, ale jak to bywa budżet jest bardzo (...) ograniczony i w zasadzie jest to tylko 50zł.
Jednakże chcę mieć coś co można regulować względnie temperaturę. W tym zakresie budżetowym jedynie występuje ZD-98 (99 - inny wariant obudowy) i ZD-927. Oczywiście wiem, że nie ma co tutaj mówić o regulacji temperatury, a tak naprawdę to tylko regulacja mocy.
ZD-98 wydaje mi się kompaktowa i z mocą 48W i "zakresie temperatury" 150-450 stopni.
ZD-927 ma z pozoru solidniejszą obudowę, bo metalową, ale w gruncie rzeczy nie ma to dla mniej znaczenia. Jedynie co mnie martwi to moc tylko 8W. Może dobre do SMD, ale THT też będę lutować i wtedy o lutowaniu nie ma mowy.
Chyba że dokupi się inną kolbę, ale nie wiem czy się opłaca.
Cenowo tańsza jest ZD-98.
Co myślicie o tych "stacjach" i może macie jednak lepszą propozycję, chociaż nie wiem co można z tak małym budżetem zrobić.
Pozdrawiam.
