Płytki dwustronne

Tutaj mozesz poruszać tematy ogólne powiązane z elektroniką, np. dyskusje na temat podzespołów, układów, zasad ich działania. Czyli można pisać o wszystkim czego nie da się przyporządkować do innych działów.
Awatar użytkownika
Tranzystor
Użytkownik
Posty: 889
Rejestracja: 28 sie 2005, 19:19
Lokalizacja: Świętochłowice
Kontakt:

Płytki dwustronne

Post autor: Tranzystor » 06 wrz 2005, 18:45

Mam pytanko jak prosto domowym sposobem można zrobić dwustronną płytkędrukowaną??
Chodzi mi jak ją zmetalizować.

Awatar użytkownika
gaweł
Użytkownik
Posty: 651
Rejestracja: 05 kwie 2004, 8:38
Lokalizacja: Białystok
Kontakt:

Re: Płytki dwustronne

Post autor: gaweł » 06 wrz 2005, 21:55

Tranzystor pisze:Mam pytanko jak prosto domowym sposobem można zrobić dwustronną płytkędrukowaną??
Chodzi mi jak ją zmetalizować.
Czy chodzi ci o metalizację otworów? Najprościej przylutować druta miedzianego z dwóch stron.

Awatar użytkownika
Tranzystor
Użytkownik
Posty: 889
Rejestracja: 28 sie 2005, 19:19
Lokalizacja: Świętochłowice
Kontakt:

Post autor: Tranzystor » 07 wrz 2005, 15:08

Tak chodzi mi o metalizacje otworów.

Awatar użytkownika
c4r0
Moderator
Posty: 2150
Rejestracja: 13 kwie 2004, 19:56
Lokalizacja: z lasu
Kontakt:

Re: Płytki dwustronne

Post autor: c4r0 » 07 wrz 2005, 20:11

gaweł pisze:
Tranzystor pisze:Mam pytanko jak prosto domowym sposobem można zrobić dwustronną płytkędrukowaną??
Chodzi mi jak ją zmetalizować.
Czy chodzi ci o metalizację otworów? Najprościej przylutować druta miedzianego z dwóch stron.
Heh, tylko potem ciężko coś włożyć w tak zmetalizowany otwór :roll: Z tego co wiem w domowych warunkach metalizacji nie da się zrobić.

spark
Użytkownik
Posty: 412
Rejestracja: 25 lis 2004, 15:50
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: spark » 07 wrz 2005, 20:43

c4r0 pisze:Heh, tylko potem ciężko coś włożyć w tak zmetalizowany otwór :roll:
Wtedy nie będzie potrzebny ten drucik :D. Wystarczy, że jakiś element przylutuje się z obydwu stron i dodatkowy drucik nie jest potrzebny ;).

Awatar użytkownika
Tranzystor
Użytkownik
Posty: 889
Rejestracja: 28 sie 2005, 19:19
Lokalizacja: Świętochłowice
Kontakt:

Post autor: Tranzystor » 07 wrz 2005, 20:43

No to jak mam zrobić taki otwór??? Lutowanie z góry i z dołu nie ma sensu przy podstawkach na scalaki, a lutowanie aż z drugiej strony cyna wyjdzie to można se zepsuć płytke. Zalutowanie najpierw otworów to wogóle jest bezsens. Więc jak mam to zrobić?????????

spark
Użytkownik
Posty: 412
Rejestracja: 25 lis 2004, 15:50
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: spark » 07 wrz 2005, 20:47

Po prostu... takie rzeczy w domu nie da się wykonać i kropka.
Jedyne rozwiązanie to zgłosić się z tym do jakiejś firmy, która wykonuje je na custom design :).

czarutek
Użytkownik
Posty: 236
Rejestracja: 02 lis 2004, 11:51
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: czarutek » 07 wrz 2005, 20:47

Wcisnąć rurkę... :)
Kiedy ja to już mówiłem...
Ostatnio zmieniony 08 wrz 2005, 9:23 przez czarutek, łącznie zmieniany 1 raz.

Dexter77
-
Posty: 4
Rejestracja: 03 sie 2005, 17:28
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Dexter77 » 07 wrz 2005, 20:49

Domowym sposobem to niemozliwe. Tu trzeba miec male laboratorium chemiczne. O wiertarce numerycznej nie wspomne, bo najpierw trzeba wykonac otwory.
Pozdro
Dexter

Awatar użytkownika
Tranzystor
Użytkownik
Posty: 889
Rejestracja: 28 sie 2005, 19:19
Lokalizacja: Świętochłowice
Kontakt:

Post autor: Tranzystor » 07 wrz 2005, 20:50

Dzięki za pomysł!!
Można przecież zacynować najpierw otwór a potem przewiercić go.
Dziękuję za pomoc w myśleniu.

Papa

Dexter77
-
Posty: 4
Rejestracja: 03 sie 2005, 17:28
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Dexter77 » 07 wrz 2005, 20:57

Nie zda egzaminu. Przeciez gdy wcisniesz koncowke elementu i zaczniesz lutowac cyna sie rozpusci i tyle bedziesz mial z polaczenia. Jesli myslisz o lutowaniu podstawek to zakup tzw. podstawke precyzyjna. Przy dobrym grocie da sie lutowac z dwoch stron. Inaczej sie nie da metoami domowymi.
Pozdro
Dexter

czarutek
Użytkownik
Posty: 236
Rejestracja: 02 lis 2004, 11:51
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: czarutek » 07 wrz 2005, 21:25

Wcisnąć rurkę (tulejkę), co za niedowiarki...
100/100 pewne zamontowanie 1 sztuki trwa 10 sekund.
Tylko po co? Tyle roboty? Komu by się chciało...
To ma być o tak - ciach różdżką i niech się zrobi samo.

Dexter77
-
Posty: 4
Rejestracja: 03 sie 2005, 17:28
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Dexter77 » 08 wrz 2005, 20:57

Po pierwsze trzeba miec taka tulejke, po drugie samo wcisniecie nie wystarcza, trzeba "zanitowac" Nikt tu pracy sie nie boi, wszystko rozbija sie o koszty i mozliwosci.
Pozdro
Dexter

czarutek
Użytkownik
Posty: 236
Rejestracja: 02 lis 2004, 11:51
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: czarutek » 09 wrz 2005, 7:45

Trzeba poszukać. Mi znajomy wykonał dwie średnice. Nitowanie nie jest problemem. Właściwie nie nituję, tylko po położeniu płytki na twardym, punktakiem 90° rozbijam po obu stronach niewielki kołnierz. Otwory są przedtem trochę ręcznie sfazowane wiertłem. Tulejka nie musi wchodzić w pad - wystarczy, aby dochodziła do niej ścieżka. Dla pewności można pocynować łączenia po stronie elementów, ale nie jest to konieczne.
Pewna domowa metoda jest też opisana tu:
http://www.ixbt.com/mainboard/pcb-at-home.shtml

e-11
-
Posty: 12
Rejestracja: 20 wrz 2005, 20:52

Post autor: e-11 » 29 wrz 2005, 20:12

Po pierwsze z tulejkami uważam że to jest dobry pomysł a takie tulejki można kupić w hurtowni elektrycznej służą do zaciskania na przewodach jako końcówki , są różne średnice. A po drugie z elementami przewlekanymi typu rezystor tranzystor nie ma problemu lutujemy z dwóch stron a przy układach (podstawkach) nie dociskamy ich bezpośrednio do laminatu montujemy troszkę wyżej aby grotem dostać się do końcówki i lutujemy(grot musi być pożądny)
Pozdrawiam

ODPOWIEDZ