Jak w temacie. Potrzeba zbudować dwa elektromagnesy z rdzeniem dwukierunkowym (ciągniony-pchany), o skoku całkowitym ~ 160mm. Siła minimalna po wyjściu ze spoczynku ~ 30N. Kierunek ruchu rdzenia zmieniany kierunkiem prądu. Nap. zasilania 24V, bez ograniczeń prądowych. Praca impulsowa, max czas załączenia 60s.
W jaki sposób to ugryźć rodacy?
Obliczanie i budowa elektromagnesu solenoidowego
-
Początkujacy
- Użytkownik
- Posty: 121
- Rejestracja: 17 gru 2011, 16:41
- Lokalizacja: Świętokrzyskie
-
Początkujacy
- Użytkownik
- Posty: 121
- Rejestracja: 17 gru 2011, 16:41
- Lokalizacja: Świętokrzyskie
Jeszcze nie ma uzwojeń ani nawet pomysłu jak się za to zabrać. Ze schematu to mogę coś polutować
a w takich sprawach jak temat to jestem leń, i czekam aż ktoś podsunie jakiś pomysł
A może istnieje inne, bezzwłoczne, elektryczne urządzenie sterujące, o właściwościach podobnych do wspomnianego elektromagnesu?
A może istnieje inne, bezzwłoczne, elektryczne urządzenie sterujące, o właściwościach podobnych do wspomnianego elektromagnesu?
-
Początkujacy
- Użytkownik
- Posty: 121
- Rejestracja: 17 gru 2011, 16:41
- Lokalizacja: Świętokrzyskie
Musi to być urządzenie działające bezzwłocznie: Za pomocą dźwigni ma ono sterować rozdzielaczem hydraulicznym. Więc powinno osiągać cały "wysów" zaraz po uruchomieniu, no i z możliwością przytrzymania w skrajnych położeniach do 60s.
Myślałem o pneumatyce, ale sterowanie siłownikiem to już droga zabawa, a co dopiero dwoma
Myślałem o pneumatyce, ale sterowanie siłownikiem to już droga zabawa, a co dopiero dwoma
-
Początkujacy
- Użytkownik
- Posty: 121
- Rejestracja: 17 gru 2011, 16:41
- Lokalizacja: Świętokrzyskie
-
Początkujacy
- Użytkownik
- Posty: 121
- Rejestracja: 17 gru 2011, 16:41
- Lokalizacja: Świętokrzyskie
Panowie!!
Znowu odgrzewam kotleta, lecz teraz zainspirowany nowymi doświadczeniami po obejrzeniu wielu filmów na YT.
Otórz koncepcja uległa zmianie, lecz sedno pozostało to samo - elektryczne sterowanie rozdzielaczem dźwigniowym.
Do tego celu mam zamiar zaprzęc silniki od wycieraczek, po próbach mają one wystarczająco szybką reakcję. No i teraz pytanie do was, czy takie coś jest do ogarnięcia przy wykorzystaniu elektroniki:
Do silnika dwa przyciski: obydwa załącz, aby można było uzyskiwać skrajne położenia ramienia rozdzielacza. Ogólnie zasada jest taka, że: przyciskam przycisk 1 (załóżmy "podnoszenie" na rozdzielaczu), wówczas silnik kręci, dźwignia na rozdzielaczu przesówa się w pozycję "podnoszenie", i teraz gdy znajdzie się ona w skrajnym położeniu "podnoszenie" ( dojdzie do oporu, a maszyna podnosi), nadal trzymam przycisk, aby podnieść tak wysoko jak chcę, lecz silnik zatrzymuje się w pozycji "podnoszenie", by nie pracował zablokowany. Dopiero gdy puszczę przycisk, silnik zmieni kierunek obrotów, dźwignia przesunie się w środkowe martwe położenie, maszyna przestaje podnosić. Gdy nacisnę przycisk 2 (załóżmy "opuszczanie" na rozdzielaczu) maszyna zacznie opuszczać, silnik wyłączy się w położeniu opuszczanie, dopiero gdy puszczę przycisk, silnik włączy się i sprowadzi dźwignię w środkowe martwe położenie.
OGÓLNIE i w skrócie : potrzeba zrobić coś w rodzaju sterowania silnika z możliwością zatrzymania go w dowolnej pozycji lewo-prawo (za pomocą krańcówek?? ) bez puszczania przycisku sterowania, z jednoczesną opcją automatycznego powrotu silnika do środkowego, martwego położenia po puszczeniu przycisku.
Na czym to oprzeć??
Znowu odgrzewam kotleta, lecz teraz zainspirowany nowymi doświadczeniami po obejrzeniu wielu filmów na YT.
Otórz koncepcja uległa zmianie, lecz sedno pozostało to samo - elektryczne sterowanie rozdzielaczem dźwigniowym.
Do tego celu mam zamiar zaprzęc silniki od wycieraczek, po próbach mają one wystarczająco szybką reakcję. No i teraz pytanie do was, czy takie coś jest do ogarnięcia przy wykorzystaniu elektroniki:
Do silnika dwa przyciski: obydwa załącz, aby można było uzyskiwać skrajne położenia ramienia rozdzielacza. Ogólnie zasada jest taka, że: przyciskam przycisk 1 (załóżmy "podnoszenie" na rozdzielaczu), wówczas silnik kręci, dźwignia na rozdzielaczu przesówa się w pozycję "podnoszenie", i teraz gdy znajdzie się ona w skrajnym położeniu "podnoszenie" ( dojdzie do oporu, a maszyna podnosi), nadal trzymam przycisk, aby podnieść tak wysoko jak chcę, lecz silnik zatrzymuje się w pozycji "podnoszenie", by nie pracował zablokowany. Dopiero gdy puszczę przycisk, silnik zmieni kierunek obrotów, dźwignia przesunie się w środkowe martwe położenie, maszyna przestaje podnosić. Gdy nacisnę przycisk 2 (załóżmy "opuszczanie" na rozdzielaczu) maszyna zacznie opuszczać, silnik wyłączy się w położeniu opuszczanie, dopiero gdy puszczę przycisk, silnik włączy się i sprowadzi dźwignię w środkowe martwe położenie.
OGÓLNIE i w skrócie : potrzeba zrobić coś w rodzaju sterowania silnika z możliwością zatrzymania go w dowolnej pozycji lewo-prawo (za pomocą krańcówek?? ) bez puszczania przycisku sterowania, z jednoczesną opcją automatycznego powrotu silnika do środkowego, martwego położenia po puszczeniu przycisku.
Na czym to oprzeć??