Unitra Eltra R8040
-
000andrzej
- Użytkownik
- Posty: 424
- Rejestracja: 01 lip 2005, 19:36
- Lokalizacja: Kraków
-
swirus2007
- -
- Posty: 40
- Rejestracja: 15 cze 2012, 22:57
- Lokalizacja: Nowy Sącz
a wiec wymienilem t1 t2 t3 d9 i teraz chyba juz została tylko koncowka mocy prawego kanału (t213 t211 t208 t212) bo lewy(t113 t111 t108 t112) wyminilem juz i na nim nie "buczy"
a bezpieczniki dalej pali,
dodam tylko ze zauwazylem ze jak nie mam podpietego ani jednego glosnika to wywala wszystkie bezpieczniki czyli 2x160 + 315mA ktore jest w trafie
a bezpieczniki dalej pali,
dodam tylko ze zauwazylem ze jak nie mam podpietego ani jednego glosnika to wywala wszystkie bezpieczniki czyli 2x160 + 315mA ktore jest w trafie
-
swirus2007
- -
- Posty: 40
- Rejestracja: 15 cze 2012, 22:57
- Lokalizacja: Nowy Sącz
-
000andrzej
- Użytkownik
- Posty: 424
- Rejestracja: 01 lip 2005, 19:36
- Lokalizacja: Kraków
-
swirus2007
- -
- Posty: 40
- Rejestracja: 15 cze 2012, 22:57
- Lokalizacja: Nowy Sącz
-
swirus2007
- -
- Posty: 40
- Rejestracja: 15 cze 2012, 22:57
- Lokalizacja: Nowy Sącz
-
swirus2007
- -
- Posty: 40
- Rejestracja: 15 cze 2012, 22:57
- Lokalizacja: Nowy Sącz
-
000andrzej
- Użytkownik
- Posty: 424
- Rejestracja: 01 lip 2005, 19:36
- Lokalizacja: Kraków
Faktycznie przecinka mi brakło, ale chodziło o to, że jeśli bezpiecznik przeżył i na końcówkach napięcia masz prawidłowe to nie grzeb w nich.
Ewidentnie masz w dalszym ciągu poknocone coś w tym stabilizatorze (począwszy od mostka prostowniczego). Skoro nie chcesz w nim grzebać to szkoda czasu dalej doradzać.
Ewidentnie masz w dalszym ciągu poknocone coś w tym stabilizatorze (począwszy od mostka prostowniczego). Skoro nie chcesz w nim grzebać to szkoda czasu dalej doradzać.
-
swirus2007
- -
- Posty: 40
- Rejestracja: 15 cze 2012, 22:57
- Lokalizacja: Nowy Sącz
-
swirus2007
- -
- Posty: 40
- Rejestracja: 15 cze 2012, 22:57
- Lokalizacja: Nowy Sącz
a wiec przyszła mi zamowiona unitra, miało byc wszystko ok ale jednak nie jest,
lewy kanał (bez podanego, jak i z podanym sygnałem) poprostu strzela, pierdzi cos takiego... i teraz pytanie czy to koncowka mocy?
bo z sprzedajacym narazie umowilem sie ze zobaczy sie ile naprawa tego, dam to do znajomego który wystawi mi kwit, ale czy to na pewno koncowka mocy, po ta jest jeszcze na oryginalnych tranzystorach bo ta druga jest na sterujacych oryginalach ale na koncowych 2n6491 i 2n6486
zauwazylem ze ta uszkodzona strona działa, ale tak jak by bez wzmocnienia...
lewy kanał (bez podanego, jak i z podanym sygnałem) poprostu strzela, pierdzi cos takiego... i teraz pytanie czy to koncowka mocy?
bo z sprzedajacym narazie umowilem sie ze zobaczy sie ile naprawa tego, dam to do znajomego który wystawi mi kwit, ale czy to na pewno koncowka mocy, po ta jest jeszcze na oryginalnych tranzystorach bo ta druga jest na sterujacych oryginalach ale na koncowych 2n6491 i 2n6486
zauwazylem ze ta uszkodzona strona działa, ale tak jak by bez wzmocnienia...
- lutownik
- Użytkownik
- Posty: 517
- Rejestracja: 01 paź 2006, 12:37
- Lokalizacja: z planety Zi Emia
- Kontakt:
Ja sam miałem podobny problem z Diorą WS442. Końcówka lewego kanału też jest zrobiona na tych samych tranzystorach. Okazało się że lewa końcówka grała nawet przy podłączonym tylko prawym kanale
.Jak widać grało to przez tzw."przesłuch między kanałowy".
Powymieniałem u siebie wszystkie kondensatory elektrolityczne w końcówce, przebadałem wszystkie tranzystory w końcówce, no i końcówka nie dość że przestała grać to jeszcze sama się wzbudzała. Okazało się że podczas wymiany kondensatorów, cyna prysła mi między ścieżki i robiła zwarcie. Usunięcie spowodowało że przestała się wzbudzać.
Natomiast sygnał lewego kanału, gubił się zaraz za gniazdem do korektora graficznego, okazało się że pękła ścieżka miedzy tranzystorem a kondensatorem sprzęgającym.
Potem stwierdziłem "pierdzenie" w głośnikach, zamiast czystego basu, więc wymieniłem wszystkie elektrolity w przedwzmacniaczach. Pomogło
Teraz miernik mocy wskazuje o wiele mniejszą moc na lewym kanale niż na prawym, ale na słuch wygląda mi to jednakowo, chociaż sam nie mam warunków by przetestowac ten model na 100% mocy, wiadomo jak reagują sąsiedzi na coś takiego
.
Także u kolegi może być podobnie, zalecam wymianę wszystkich elektrolitów, przeglądnięcie całej płytki pod kątem odprysków cyny, które samoistnie powstają podczas takiej pracy i wtedy zabranie się do całkowitej diagnostyki sprzętu.
A już żeby nie zakładać nowego tematu, to sam się podepnę pod temat kolegi. Jeśli wyjdzie na to że jednak końcówka lewego kanału gra słabiej niż prawego, to co można zrobić by poprawić ten stan?? Sprawdzałem stało prądowe parametry. Na wyjściu zamiast 0V miałem -50mV, a prądów spoczynkowych nie szło ustawić symetrycznie tak aby napięcia emiterowe były poniżej 50mV. No i nie można wyrównać tego 0V na samym wyjściu głośnikowym.
Sprawdzałem przedwzmacniacze i problem w nich nie leży, także problem jest w samej końcówce mocy. Napięcia emiterowe w prawym kanale są ustawione na 6mV dla "górnnej połówki" sygnału i -11mV dla "dolnej połówki" a w lewym kanale tak jak wspominałem po około -50mV dla każdego tranzystora.
Pozdrawiam.
Powymieniałem u siebie wszystkie kondensatory elektrolityczne w końcówce, przebadałem wszystkie tranzystory w końcówce, no i końcówka nie dość że przestała grać to jeszcze sama się wzbudzała. Okazało się że podczas wymiany kondensatorów, cyna prysła mi między ścieżki i robiła zwarcie. Usunięcie spowodowało że przestała się wzbudzać.
Natomiast sygnał lewego kanału, gubił się zaraz za gniazdem do korektora graficznego, okazało się że pękła ścieżka miedzy tranzystorem a kondensatorem sprzęgającym.
Potem stwierdziłem "pierdzenie" w głośnikach, zamiast czystego basu, więc wymieniłem wszystkie elektrolity w przedwzmacniaczach. Pomogło
Teraz miernik mocy wskazuje o wiele mniejszą moc na lewym kanale niż na prawym, ale na słuch wygląda mi to jednakowo, chociaż sam nie mam warunków by przetestowac ten model na 100% mocy, wiadomo jak reagują sąsiedzi na coś takiego
Także u kolegi może być podobnie, zalecam wymianę wszystkich elektrolitów, przeglądnięcie całej płytki pod kątem odprysków cyny, które samoistnie powstają podczas takiej pracy i wtedy zabranie się do całkowitej diagnostyki sprzętu.
A już żeby nie zakładać nowego tematu, to sam się podepnę pod temat kolegi. Jeśli wyjdzie na to że jednak końcówka lewego kanału gra słabiej niż prawego, to co można zrobić by poprawić ten stan?? Sprawdzałem stało prądowe parametry. Na wyjściu zamiast 0V miałem -50mV, a prądów spoczynkowych nie szło ustawić symetrycznie tak aby napięcia emiterowe były poniżej 50mV. No i nie można wyrównać tego 0V na samym wyjściu głośnikowym.
Sprawdzałem przedwzmacniacze i problem w nich nie leży, także problem jest w samej końcówce mocy. Napięcia emiterowe w prawym kanale są ustawione na 6mV dla "górnnej połówki" sygnału i -11mV dla "dolnej połówki" a w lewym kanale tak jak wspominałem po około -50mV dla każdego tranzystora.
Pozdrawiam.