Trawienie
-
Sebastian RCS
- Użytkownik
- Posty: 472
- Rejestracja: 03 lut 2003, 18:23
- Lokalizacja: Koluszki
- Kontakt:
Praktyczna wiedza
: http://www.easy-soft.tsnet.pl/modules.p ... cle&sid=22 (Znajdziewsz w pdfie)
A ja trawie swoje płytki w takim fajnym metalowym naczyńku wielkości 3/4 A4 i wysokości jakiś 4cm., które służyło kiedyś do wywoływania fotografii
. Stawiam je na płomieniu aby temperatura rotworu była odpowiednia do trawienia, wsadzam płytke i... wytrawiam rzecz jasna. 
Płytki według instrukcji powinno się trawić stroną miedziowaną do dołu, czego nie rozumiem, ale tak robię, ale dobrze jest gdy strona miedziowana ma dostęp do roztwotu a nie przylega do dna naczynia (ja mam takie dwie grudki wybite, przechodzące przez całą długość naczynia).
Ciekaw jestem tylko jak wytrawić płytkę dwustronną, mając stronę miedziowaną do dołu
;).
Pozdrawiam
Płytki według instrukcji powinno się trawić stroną miedziowaną do dołu, czego nie rozumiem, ale tak robię, ale dobrze jest gdy strona miedziowana ma dostęp do roztwotu a nie przylega do dna naczynia (ja mam takie dwie grudki wybite, przechodzące przez całą długość naczynia).
Ciekaw jestem tylko jak wytrawić płytkę dwustronną, mając stronę miedziowaną do dołu
Pozdrawiam
Jezeli chodzi o trawienie w chlorku to najszybciej sie trawi płytki zawieszone w pionie lub strtoną miedzi do dołu. Naczynie do trawienia wystarczy zwykłe najlepiej z plastiku bo nie reaguje z roztworem trawiącym. Jezeli nie masz zamiaru trawic bardzo duzej ilosci płytek i w chlorku zelaza to wystarczy pojemnik bez grzałek pompki i innych wodotrysków. Wazne jest zeby co jakis czas poruszac płytka laminatu. Trawienie w zimnym chlorku to 30 do 50 min zalezy od grubosci miedzi. Niema zadnych podtrawien. Ja trawie srednie ilosci płytek i wyleczyłem sie z podgrzewania. Trawiarko to zwykłe wiaderko po proszku do prania pojemnosc to ok 7 litrów wchodzi tam bez problemu do 15 płytek naraz.
A u mnie z podgrzewaniem płytka się wytrawia max. do 10 minutjacur pisze:Trawienie w zimnym chlorku to 30 do 50 min zalezy od grubosci miedzi.
Dłużej trzymając płytkę w chlorku możemy ją narazić na 'zapomnienie' przez właściciela, czego efektem będzie całkowite wytrawienie laminatu.
Jeśli już musimy tak długo trawić to trzeba przy niej cały czas się kręcić aby przez przypadek nazajutrz rano wchodząc do pokoju nie pomyśleć:"oooo płytka, jak miło!?", wcale nie miło :/.
Pozdrowionka
- Tranzystor
- Użytkownik
- Posty: 889
- Rejestracja: 28 sie 2005, 19:19
- Lokalizacja: Świętochłowice
- Kontakt:
Ja natoniast stosuję naczynie szklane a dokładniej tzw. krystalizator. Jako środek trawiący - nadsiarczan amonu (NH4)2S2O8 - nasycony r-r wodny. Najpierw podgrzewam roztwór, a następnie wkładam płytkę miedzią do góry i mieszam ruchami okrężnymi. Jeżeli środek jest w miarę świeży to wystarcza 7-10min. Preferuję szybko i bez podtrawień zamiast wolno (nie mieszając) i z miernym skutkiem. Ten roztwór jest szybki (nasycony + gorący) i jednocześnie nie przetrawia w krótkim czasie (mieszanie) nawet markera (dobrej jakości) do opisywania CD. Z czasem staje się niebieski, gdyż miedź metaliczna przechodzi w sól miedzi, a sole miedzi często mają niebieski kolor (lub zielonkawy, zielony). B237 czy jak on się tam nazywa to bodajże nadsiarczan sodu, czyli jeżeli chodzi o trawienie płytek - bez różnicy. Stosuję n. amonu, bo taki akurat mam. PS ile kosztuje opakowanie B237 i ile tam jest g bo (może) dałoby się taniej załatwić nadsiarczan amonu dla chętnych.