Zgadzam się. Zwracam tylko uwagę na fakt, jak się zachowa żarówka i że trzeba mieć to na względzie.Każdy dobrze zaprojektowany i wykonany poprawnie zasilacz powinien, a w zasadzie musi być odporny na zwarcie
Jak przetestować zasilacz labolatoryjny
-
atelszewski
- Użytkownik
- Posty: 143
- Rejestracja: 12 sie 2005, 9:36
- Lokalizacja: Banie
-
rezasurmar
- Użytkownik
- Posty: 626
- Rejestracja: 19 kwie 2009, 15:59
- Lokalizacja: Tychy
- Kontakt:
-
atelszewski
- Użytkownik
- Posty: 143
- Rejestracja: 12 sie 2005, 9:36
- Lokalizacja: Banie
Witam,
Wiem;) Zgadzam się całkowicie;) Tyle, że ja bym sprawdził wcześniej czymś, co ma więcej niż 1ohm;)
A tak na poważnie, to swego czasu robiłem zasilacz i chciałem go czymś obciążyć, to wybrałem żarówkę. Zasilacz nie miał wtedy zabezpieczenie/ograniczenia prądowego, no to się zaświecił (wtedy jeszcze nie brałem pod uwagę oporu zimnego włókna).
Wiem;) Zgadzam się całkowicie;) Tyle, że ja bym sprawdził wcześniej czymś, co ma więcej niż 1ohm;)
A tak na poważnie, to swego czasu robiłem zasilacz i chciałem go czymś obciążyć, to wybrałem żarówkę. Zasilacz nie miał wtedy zabezpieczenie/ograniczenia prądowego, no to się zaświecił (wtedy jeszcze nie brałem pod uwagę oporu zimnego włókna).
-
rezasurmar
- Użytkownik
- Posty: 626
- Rejestracja: 19 kwie 2009, 15:59
- Lokalizacja: Tychy
- Kontakt:
Niestety podstawowym błędem przy konstrukcji zasilacza, jest całkowite "olanie" zabezpieczenia przeciw-zwarciowego, co często kończy się uszkodzeniem tranzystora. Szczególnie w przypadkach stosowania transformatorów toroidalnych, które są sztywniejsze.
W moim zasilaczy np. na 5A jest 6szt tranzystorów 2N2055, a przy 10A pracuje ich już 12szt
.
Konstrukcja jest wojskowa, ale w nowym, który projektuje od zera, będą minimum 3-4, przy ok 8A, oraz stabilizator wstępny, coś na kształt przetwornicy down-step, tylko bez cewki.
Przy doborze tranzystorów, też ważna jest wielkość struktury krzemowej, niestety wiele wysoko-prądowych tranzystorów w obudowach TO-220 ma bardzo małą strukturę, przez co nawet fakt że potrafią być na 26-40A nie daje żadnej gwarancji, że podczas zwarcia nie odparują.
Np. BUZ11 i pochodne, mają praktycznie zerową odporność na zwarcia, strzelają jak kapiszony
. Tak samo IRF540, IRF9540. Co z tego że mają zdolność przełączania kilkunastu, kilkudziesięciu amper w impulsie, jak przy różnicy kilkunastu woltów między źródłem a drenem przy kilku amperach odparowują z prędkością dźwięku, a ich szczątki potrafią narobić szkód.
Zasilacz powinien być totalnie idioto odporny.
W moim zasilaczy np. na 5A jest 6szt tranzystorów 2N2055, a przy 10A pracuje ich już 12szt
Konstrukcja jest wojskowa, ale w nowym, który projektuje od zera, będą minimum 3-4, przy ok 8A, oraz stabilizator wstępny, coś na kształt przetwornicy down-step, tylko bez cewki.
Przy doborze tranzystorów, też ważna jest wielkość struktury krzemowej, niestety wiele wysoko-prądowych tranzystorów w obudowach TO-220 ma bardzo małą strukturę, przez co nawet fakt że potrafią być na 26-40A nie daje żadnej gwarancji, że podczas zwarcia nie odparują.
Np. BUZ11 i pochodne, mają praktycznie zerową odporność na zwarcia, strzelają jak kapiszony
Zasilacz powinien być totalnie idioto odporny.
-
rezasurmar
- Użytkownik
- Posty: 626
- Rejestracja: 19 kwie 2009, 15:59
- Lokalizacja: Tychy
- Kontakt:
O ja nieszczęśliwy, popsuły mi się sondy w multimetrze więc testy muszę odłożyć do przyszłego tygodnia. Za to zauważyłem inną ciekawą rzecz, mianowicie podłączyłem kable od zasilacza do multimetru. Gdy wiszą w powietrzu mają oporność 39kOm. Dlaczego, czy to jakieś zabezpieczenie? Czy nie powinny mieć większej oporności?
- joon
- Użytkownik
- Posty: 2076
- Rejestracja: 30 cze 2007, 22:56
- Lokalizacja: Kraków, Przemyśl, Warszawa
- Kontakt:
Hmmmm, ale nawet na lm317 można zrobić pseudo soft start, o impulsowych już nawet nie wspominając. Dla mnie najlepszym sprawdzianem jest osiągnięcie maksymalnego prądu przy minimalnym napięciu wyjściowym- maksymalne straty- maksymalne obciążenie- najskuteczniejsze sprawdzenie "odporności" zasilacza 
Podczas takiego testu prostownik impulsowy mojej produkcji eksplodował :p
(ale wersja 2.0 działa do dzisiaj
)
Podczas takiego testu prostownik impulsowy mojej produkcji eksplodował :p
(ale wersja 2.0 działa do dzisiaj
1. Zakupiłem kable do zasilacza(takie jak na zdjęciu).Jony130 pisze:A napisz to jaśniej bo nie rozumiem?Kuna pisze:Za to zauważyłem inną ciekawą rzecz, mianowicie podłączyłem kable od zasilacza do multimetru. Gdy wiszą w powietrzu mają oporność 39kOm. Dlaczego, czy to jakieś zabezpieczenie? Czy nie powinny mieć większej oporności?
2. Te kable zamiast do zasilacza, podłączyłem do multimetru.
3. Gdy uruchomiłem tryb omomierza, wiszące kable(nie zwarte), wskazywały oporność 39kOm.
Dlaczego tak jest to zrobione?
- Załączniki
-
- Przewody_do_zasi_4ed882f0a86a6.jpg (106.85 KiB) Przejrzano 8323 razy
To się dopiero dowiesz jak rozkręcisz ten "rozdzielacz" , być może jest jakaś "ochrona" zrealizowana na oporniku równoległym ???
ps: takiego komba jeszcze nie widziałem
, nie wiem w czym to dobre , ale na praktyczne to za bardzo nie wygląda. Wtyku bananowego z możliwością dołączenia kolejnego wtyku chyba nic nie pobije.
ps: takiego komba jeszcze nie widziałem
Ostatnio zmieniony 16 kwie 2012, 19:29 przez timo66, łącznie zmieniany 1 raz.
"1 ." co oznacza u niego oporność wychodzącą poza zakres(sprawdziłem wszystkie zakresy).Jony130 pisze:A ile wykazuje omomierz z wypiętymi kablami ?Kuna pisze:1. Zakupiłem kable do zasilacza(takie jak na zdjęciu).
2. Te kable zamiast do zasilacza, podłączyłem do multimetru.
3. Gdy uruchomiłem tryb omomierza, wiszące kable(nie zwarte), wskazywały oporność 39kOm.
- andrzejzis
- Użytkownik
- Posty: 126
- Rejestracja: 17 gru 2011, 9:15
Może jak popsułeś sondy, to pewnie też i kable. Ale skłaniałbym się ku temu, że raczej nie. Może te kable tak mają, aby pozytywnie reagował sam zasilacz, na nagłe zmiany prądu lub napięcia nawet z dużą częstotliwością, coś na wzór tych testów w EdW z cyklu o zasilaczach.Kuna pisze:O ja nieszczęśliwy, popsuły mi się sondy w multimetrze więc testy muszę odłożyć do przyszłego tygodnia. Za to zauważyłem inną ciekawą rzecz, mianowicie podłączyłem kable od zasilacza do multimetru. Gdy wiszą w powietrzu mają oporność 39kOm. Dlaczego, czy to jakieś zabezpieczenie? Czy nie powinny mieć większej oporności?