Jak przetestować zasilacz labolatoryjny

Jesli jesteś początkującym elektronikiem, to tu z pewnością znajdziesz pomoc. Miejsce dobre do dyskusji nad podstawami elektroniki w zakresie teorii i praktyki.
atelszewski
Użytkownik
Posty: 143
Rejestracja: 12 sie 2005, 9:36
Lokalizacja: Banie

Post autor: atelszewski » 12 kwie 2012, 9:04

Witam,
Każdy dobrze zaprojektowany i wykonany poprawnie zasilacz powinien, a w zasadzie musi być odporny na zwarcie
Zgadzam się. Zwracam tylko uwagę na fakt, jak się zachowa żarówka i że trzeba mieć to na względzie.

rezasurmar
Użytkownik
Posty: 626
Rejestracja: 19 kwie 2009, 15:59
Lokalizacja: Tychy
Kontakt:

Post autor: rezasurmar » 12 kwie 2012, 9:06

Dlatego żarówka jest dobrym testem jakości zasilacza ;).

O zwarcie w codziennej praktyce nie trudno.

atelszewski
Użytkownik
Posty: 143
Rejestracja: 12 sie 2005, 9:36
Lokalizacja: Banie

Post autor: atelszewski » 12 kwie 2012, 9:18

Witam,

Wiem;) Zgadzam się całkowicie;) Tyle, że ja bym sprawdził wcześniej czymś, co ma więcej niż 1ohm;)

A tak na poważnie, to swego czasu robiłem zasilacz i chciałem go czymś obciążyć, to wybrałem żarówkę. Zasilacz nie miał wtedy zabezpieczenie/ograniczenia prądowego, no to się zaświecił (wtedy jeszcze nie brałem pod uwagę oporu zimnego włókna).

rezasurmar
Użytkownik
Posty: 626
Rejestracja: 19 kwie 2009, 15:59
Lokalizacja: Tychy
Kontakt:

Post autor: rezasurmar » 12 kwie 2012, 9:45

Niestety podstawowym błędem przy konstrukcji zasilacza, jest całkowite "olanie" zabezpieczenia przeciw-zwarciowego, co często kończy się uszkodzeniem tranzystora. Szczególnie w przypadkach stosowania transformatorów toroidalnych, które są sztywniejsze.
W moim zasilaczy np. na 5A jest 6szt tranzystorów 2N2055, a przy 10A pracuje ich już 12szt :).
Konstrukcja jest wojskowa, ale w nowym, który projektuje od zera, będą minimum 3-4, przy ok 8A, oraz stabilizator wstępny, coś na kształt przetwornicy down-step, tylko bez cewki.
Przy doborze tranzystorów, też ważna jest wielkość struktury krzemowej, niestety wiele wysoko-prądowych tranzystorów w obudowach TO-220 ma bardzo małą strukturę, przez co nawet fakt że potrafią być na 26-40A nie daje żadnej gwarancji, że podczas zwarcia nie odparują.

Np. BUZ11 i pochodne, mają praktycznie zerową odporność na zwarcia, strzelają jak kapiszony ;). Tak samo IRF540, IRF9540. Co z tego że mają zdolność przełączania kilkunastu, kilkudziesięciu amper w impulsie, jak przy różnicy kilkunastu woltów między źródłem a drenem przy kilku amperach odparowują z prędkością dźwięku, a ich szczątki potrafią narobić szkód.

Zasilacz powinien być totalnie idioto odporny.

Jony130
Moderator
Posty: 3170
Rejestracja: 11 sie 2005, 16:33
Lokalizacja: wrocław

Post autor: Jony130 » 12 kwie 2012, 13:46

Ale kolega Kuna kupuje fabryczny zasilacza który bez problemu będzie pracował w trybie CV i CC bez szkody dla zasilacza.

rezasurmar
Użytkownik
Posty: 626
Rejestracja: 19 kwie 2009, 15:59
Lokalizacja: Tychy
Kontakt:

Post autor: rezasurmar » 12 kwie 2012, 13:54

Z tymi fabrycznymi to też różnie bywa ;). Tym bardziej powinien wytrzymać zwarcie, czy podpięcie H4.

Kuna
Użytkownik
Posty: 130
Rejestracja: 26 lip 2008, 11:03
Lokalizacja: w-wa

Post autor: Kuna » 14 kwie 2012, 15:09

O ja nieszczęśliwy, popsuły mi się sondy w multimetrze więc testy muszę odłożyć do przyszłego tygodnia. Za to zauważyłem inną ciekawą rzecz, mianowicie podłączyłem kable od zasilacza do multimetru. Gdy wiszą w powietrzu mają oporność 39kOm. Dlaczego, czy to jakieś zabezpieczenie? Czy nie powinny mieć większej oporności?

Awatar użytkownika
joon
Użytkownik
Posty: 2076
Rejestracja: 30 cze 2007, 22:56
Lokalizacja: Kraków, Przemyśl, Warszawa
Kontakt:

Post autor: joon » 14 kwie 2012, 21:37

Hmmmm, ale nawet na lm317 można zrobić pseudo soft start, o impulsowych już nawet nie wspominając. Dla mnie najlepszym sprawdzianem jest osiągnięcie maksymalnego prądu przy minimalnym napięciu wyjściowym- maksymalne straty- maksymalne obciążenie- najskuteczniejsze sprawdzenie "odporności" zasilacza :)

Podczas takiego testu prostownik impulsowy mojej produkcji eksplodował :p
(ale wersja 2.0 działa do dzisiaj :) )

Jony130
Moderator
Posty: 3170
Rejestracja: 11 sie 2005, 16:33
Lokalizacja: wrocław

Post autor: Jony130 » 14 kwie 2012, 22:30

Kuna pisze:Za to zauważyłem inną ciekawą rzecz, mianowicie podłączyłem kable od zasilacza do multimetru. Gdy wiszą w powietrzu mają oporność 39kOm. Dlaczego, czy to jakieś zabezpieczenie? Czy nie powinny mieć większej oporności?
A napisz to jaśniej bo nie rozumiem?

Kuna
Użytkownik
Posty: 130
Rejestracja: 26 lip 2008, 11:03
Lokalizacja: w-wa

Post autor: Kuna » 15 kwie 2012, 14:46

Jony130 pisze:
Kuna pisze:Za to zauważyłem inną ciekawą rzecz, mianowicie podłączyłem kable od zasilacza do multimetru. Gdy wiszą w powietrzu mają oporność 39kOm. Dlaczego, czy to jakieś zabezpieczenie? Czy nie powinny mieć większej oporności?
A napisz to jaśniej bo nie rozumiem?
1. Zakupiłem kable do zasilacza(takie jak na zdjęciu).
2. Te kable zamiast do zasilacza, podłączyłem do multimetru.
3. Gdy uruchomiłem tryb omomierza, wiszące kable(nie zwarte), wskazywały oporność 39kOm.

Dlaczego tak jest to zrobione?
Załączniki
Przewody_do_zasi_4ed882f0a86a6.jpg
Przewody_do_zasi_4ed882f0a86a6.jpg (106.85 KiB) Przejrzano 8326 razy

Awatar użytkownika
timo66
Moderator
Posty: 1807
Rejestracja: 20 maja 2006, 19:15
Lokalizacja: 66'15" M.a.R.s.
Kontakt:

Post autor: timo66 » 15 kwie 2012, 14:59

To się dopiero dowiesz jak rozkręcisz ten "rozdzielacz" , być może jest jakaś "ochrona" zrealizowana na oporniku równoległym ???

ps: takiego komba jeszcze nie widziałem :razz: , nie wiem w czym to dobre , ale na praktyczne to za bardzo nie wygląda. Wtyku bananowego z możliwością dołączenia kolejnego wtyku chyba nic nie pobije.
Ostatnio zmieniony 16 kwie 2012, 19:29 przez timo66, łącznie zmieniany 1 raz.

Jony130
Moderator
Posty: 3170
Rejestracja: 11 sie 2005, 16:33
Lokalizacja: wrocław

Post autor: Jony130 » 16 kwie 2012, 11:24

Kuna pisze:1. Zakupiłem kable do zasilacza(takie jak na zdjęciu).
2. Te kable zamiast do zasilacza, podłączyłem do multimetru.
3. Gdy uruchomiłem tryb omomierza, wiszące kable(nie zwarte), wskazywały oporność 39kOm.
A ile wykazuje omomierz z wypiętymi kablami ?

Kuna
Użytkownik
Posty: 130
Rejestracja: 26 lip 2008, 11:03
Lokalizacja: w-wa

Post autor: Kuna » 16 kwie 2012, 13:00

Jony130 pisze:
Kuna pisze:1. Zakupiłem kable do zasilacza(takie jak na zdjęciu).
2. Te kable zamiast do zasilacza, podłączyłem do multimetru.
3. Gdy uruchomiłem tryb omomierza, wiszące kable(nie zwarte), wskazywały oporność 39kOm.
A ile wykazuje omomierz z wypiętymi kablami ?
"1 ." co oznacza u niego oporność wychodzącą poza zakres(sprawdziłem wszystkie zakresy).

Awatar użytkownika
andrzejzis
Użytkownik
Posty: 126
Rejestracja: 17 gru 2011, 9:15

Post autor: andrzejzis » 16 kwie 2012, 13:23

Kuna pisze:O ja nieszczęśliwy, popsuły mi się sondy w multimetrze więc testy muszę odłożyć do przyszłego tygodnia. Za to zauważyłem inną ciekawą rzecz, mianowicie podłączyłem kable od zasilacza do multimetru. Gdy wiszą w powietrzu mają oporność 39kOm. Dlaczego, czy to jakieś zabezpieczenie? Czy nie powinny mieć większej oporności?
Może jak popsułeś sondy, to pewnie też i kable. Ale skłaniałbym się ku temu, że raczej nie. Może te kable tak mają, aby pozytywnie reagował sam zasilacz, na nagłe zmiany prądu lub napięcia nawet z dużą częstotliwością, coś na wzór tych testów w EdW z cyklu o zasilaczach.

ODPOWIEDZ