Dwutranzystorowe, inteligentne światło postojowe do roweru.

Miejsce dobre do dyskusji nad własnymi projektami - pochwal się wszystkim co samodzielnie stworzyłeś.
Awatar użytkownika
joon
Użytkownik
Posty: 2076
Rejestracja: 30 cze 2007, 22:56
Lokalizacja: Kraków, Przemyśl, Warszawa
Kontakt:

Post autor: joon » 14 kwie 2012, 21:22

Dynamo daje 6V AC / 3W
Dane techniczne to nie wszystko. chwilę temu sprawdzałem swój sprzęt i przy 18km/h (standardowa prędkość dla "leniwych") wyszło mi 4,3V ac (miernik true rms).
Przy jeździe 30km wychodziło 8,9V.
Więcej testów nie robiłem- w nocy z latarką w zębach i miernikiem w jednej ręce ciężko jeździć :P

Kiedyś podczas zjazdu z ładnej góreczki (max ponad 70 km/h) dynamo rozwaliło mi lampki- poszło ponad 18V co rozwaliło CMOSY :(

Awatar użytkownika
andrzejzis
Użytkownik
Posty: 126
Rejestracja: 17 gru 2011, 9:15

Post autor: andrzejzis » 14 kwie 2012, 23:29

joon pisze:
Dynamo daje 6V AC / 3W
Dane techniczne to nie wszystko. chwilę temu sprawdzałem swój sprzęt i przy 18km/h (standardowa prędkość dla "leniwych") wyszło mi 4,3V ac (miernik true rms).

..

. :(

Proponuję Ci zrobić przegląd instalacji rowerowej włącznie z zaciskami. Lub zanieść do serwisu. Przy krótkiej jeździe dynamo piasta nie oddaje dostatecznej mocy, dopiero po jakimś czasie jazdy lub w ogóle nie przekazuje właściwej mocy obciążeniu.
Ostatnio zmieniony 06 mar 2013, 14:21 przez andrzejzis, łącznie zmieniany 2 razy.

Awatar użytkownika
andrzejzis
Użytkownik
Posty: 126
Rejestracja: 17 gru 2011, 9:15

Post autor: andrzejzis » 15 kwie 2012, 15:06

Dzięki Jony130 za wyliczenia. Nie wiedziałem, że można je tak(sprawnie) wykonać. Czytam Twoje posty z innych tematów i ogólnie dużą pomoc mi niosą. Dzięki. Sprawdziłem z ciekawości czas świecenia diody LED i zgadza się z tym co wyliczyłeś. Może jednak zmniejszę C2. P.S Ale trzeba wziąć pod uwagę specyfikę dynama rowerowego jako źródło zasilania. Hamując, napięcie nie znika nagle, ale zmniejsza się stopniowo do zera wraz z utratą prędkości, jednocześnie wtedy spada częstotliwość tego napięcia do pojedynczych Herców. Więc praktyce miejskiej jazdy, z czasem świecenia diody może wyjść różnie.
Ostatnio zmieniony 16 mar 2014, 17:00 przez andrzejzis, łącznie zmieniany 5 razy.

Awatar użytkownika
e-lektryk
Użytkownik
Posty: 961
Rejestracja: 04 sie 2010, 22:13
Lokalizacja: Z Polski

Post autor: e-lektryk » 15 kwie 2012, 20:53

Syzyf pisze:
e-lektryk pisze:dokładając do tego spadek napięcia 0.5V, bo mamy 0.5A
Ten układ, to tylko "czujnik" napięcia, więc nie płynie przez niego 0,5A - taki prąd płynie przez właściwe obciążenie (żarówkę).
Dla tego spadek napięcia ma miejsce jeszcze przed wyprostowaniem, więc trochę źle to policzyłem.

Awatar użytkownika
andrzejzis
Użytkownik
Posty: 126
Rejestracja: 17 gru 2011, 9:15

Post autor: andrzejzis » 24 kwie 2012, 20:49

Zmierzyłem się z budową histerezy, a raczej pojemnościowego sprzężenia w jedną stronę. Z resztą, jakbym to nie nazwał to i tak rozwiązanie histerezy ma dwie wady, o czym później. Najpierw postaram się opisać działanie tej tzw. histerezy. Gdy tranzystor polowy T3 nie przewodzi prądu, wtedy w obwodzie tzw. histerezy T2, D4, C3, kondensator C3 jest naładowany, a tranzystor T2 zatkany. Gdy następuje otwarcie tranzystora T3, to C3 w obwodzie histerezy jest rozładowany przez D4 - Należy tutaj dodać, że podstawowym warunkiem sprawnego działania histerezy, jest owe rozładowanie C3. Po pewnym czasie świecenia diody LED, napięcie na bramce T3 spada i tranzystor powoli zamyka się, napięcie na drenie rośnie i zaczyna płynąć prąd ładujący kondensator C3, powoduje to otwarcie tranzystora T2 i rozładowanie C2, co przyspieszy zamknięcie tranzystora. Rezystor R3 ogranicza krótkotrwały prąd kolektora pobierany z dynama, do wartości-(I=2.7V/R3), prąd ten popłynie wtedy gdy zaczniemy jechać przed zgaśnięciem diody LED. Dlaczego (I=2.7V/R3)? Ponieważ, tranzystor T1 zawsze włącza się przy napięciu (2,7V) powodując, że T3 wyłącza się i T2 na krótką chwilę włącza się. Więc T2 włącza się przy napięciu z dynama 2,7V. Rezystor R5 odprowadza prąd ewentualnego upływu, już po naładowaniu C3. Ogólnie, takie rozwiązanie histerezy nie jest wolne od wady ponieważ, obwód przyspieszający wyłączenie T3, nie zadziała w pewnych okolicznościach. Na przykład, gdy rower będziemy piechotą prowadzić, to tranzystor T3 nie będzie wystarczająco otwarty a przez wysoką rezystancję kanału tranzystora T3 i przez diodę D4, nie rozładuje się C3. Jeśli kondensator nie rozładuję się choćby w części, to nie nastąpi ładowanie i otwarcie T2. Oznacza to, że tranzystor jest częściowo otwarty, a histereza nie ma zamiaru nic robić, bo jak wspomniałem wcześniej, warunkiem działania histerezy jest rozładowanie kondensatora C3. Druga wada obwodu histerezy jest taka, że gdy w czasie świecenia diody LED, na chwilę i wolno poprowadzimy rower (ok.5km/h) i zatrzymamy się to dioda LED już nie zaświeci. Oczywiście, że powodem tego będzie histereza, bowiem bez niej w pierwotnym układzie dioda LED zaświeci z powrotem. Po prostu histereza zadziała rozładowując kondensator C2, po czym nie będzie miał C2 skąd zaczerpnąć energii. To tyle w sprawie wyjaśnienia. Patrząc z praktycznego punktu widzenia, są to nieznaczne wady lub może ich nie być w praktyce, bowiem nie jeździ się często maksymalną prędkością 5 - 6 km/h. Jednakże według mnie są to przyczyny dyskwalifikujące obecne rozwiązanie konstrukcyjne histerezy. Bo po co komplikować układ, po to żeby światło nam niechciane zgasło? Z powodu wspomnianych wad zostaję przy pierwszej wersji bez histerezy, póki nie wymyślę czegoś lepszego. Mimo wszystko, do następnej histe(rii)rezy! Zapraszam do wyrażania własnych opinii na ten temat i podrzucenie może jakiegoś pomysłu. Może jest prosty sposób na poprawienie dotychczasowego?

R1- 100k
R2- 22k
R3- 420R
R4- 1M
R5- 200k
R6- 10M
R7- *420R (przy bat./aku. 6V)
C1- 22uF/50V
C2- 47uF/50V
C3- 33uF/16V
D1- 1N4002
D2- 1N5819
D3- 8V2
D4- 1N4148
D5- LED biała
T1- BC547B
T2- BC547B
T3- 2SK2835
Załączniki
trzytranzystorowe świato postojowe.jpg
tranzystorowe swiatło postojowe z histerezą
trzytranzystorowe świato postojowe.jpg (21.83 KiB) Przejrzano 18276 razy
Ostatnio zmieniony 06 mar 2013, 14:06 przez andrzejzis, łącznie zmieniany 8 razy.

Jony130
Moderator
Posty: 3170
Rejestracja: 11 sie 2005, 16:33
Lokalizacja: wrocław

Post autor: Jony130 » 25 kwie 2012, 16:45

Nie analizowałem szczegółowo tego twojego układu, ale po co dałeś T2 skoro C3 może włączyć T1 ?
A co do prawdziwej histerezy to nie myślałeś czasami nad włączeniem rezystora miedzy dren T3 a bazę T1?


P.S 1

I T3 to nie CMOS tylko jak już to MOSFET. Literka "C" jest zarezerwowana dla pary komplementarnej.

P.S 2
I znowu te elektrolity
http://upload.wikimedia.org/wikipedia/c ... -02-25.jpg

Awatar użytkownika
andrzejzis
Użytkownik
Posty: 126
Rejestracja: 17 gru 2011, 9:15

Post autor: andrzejzis » 25 kwie 2012, 21:28

Jutro wieczorem wezmę się znowu do pracy nad tym układem mając na uwadze wskazówki. Zastanawiam się teraz tak na "sucho" czy z kondensatorem C3 do bazy T1 wyjdzie generator, obym się mylił. To by było rewelacyjne. W czasie jazdy rowerem na hamulcu tuż przed postojem, T1 nie rozładuje zbytnio naładowanego wcześniej C2. A na postoju w ramach histerezy T1 obniży napięcie na C2, wcześniej rozładowanego przez R6, do napięcia progowego bramki. Tak mi się wydaje.
Pomysł z rezystorem w drenie do bazy T1 jest dobry, dlatego trochę mnie martwi, może i niepotrzebnie, że będzie ciągły pobór prądu z baterii przez ten obwód. Jednak, pomysły są godne uwagi i sprawdzenia, co uczynię. Dzięki Jony130.

Dałem kondensator C3 do bazy dodatkowego tranzystora T2, bo jakoś nie wiem czemu, nie wierzyłem w inne rozwiązania dopóki nie napisałeś o nich.

P.S Dobrze, że mi przypomniałeś z elektrolitami. Parę lat temu zacząłem tak rysować, bo gdzieś tak u kogoś widziałem, a później weszło mi to w nawyk. Z kolei CMOS i MOSFET jeszcze do wczoraj był dla mnie jednym i tym samym.
Ostatnio zmieniony 04 sty 2014, 22:44 przez andrzejzis, łącznie zmieniany 2 razy.

Jony130
Moderator
Posty: 3170
Rejestracja: 11 sie 2005, 16:33
Lokalizacja: wrocław

Post autor: Jony130 » 27 kwie 2012, 17:34

I jak tam wypadły praktyczne próby ?

Awatar użytkownika
andrzejzis
Użytkownik
Posty: 126
Rejestracja: 17 gru 2011, 9:15

Post autor: andrzejzis » 28 kwie 2012, 12:16

Jeszcze za wcześnie, potrzebuję więcej czasu abym mógł jakieś sensowne wnioski i choćby wstępny projekt przedstawić.
Ostatnio zmieniony 06 mar 2013, 14:22 przez andrzejzis, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
andrzejzis
Użytkownik
Posty: 126
Rejestracja: 17 gru 2011, 9:15

Post autor: andrzejzis » 17 gru 2012, 17:31

Przemyślałem temat i zdecydowałem, że histereza jest tu bezcelowa, w każdym bądź razie całkowicie zbędna i nie jest tu potrzebna. W przeciwieństwie do tego, nowy pomysł jest praktyczny i przydatny szczególnie w tego typu urządzeniach w rowerze. Mianowicie zdecydowałem się na zasilanie diody LED jedną bateryjką 1,5V. Zasilanie w formie kilku baterii zajmowało więcej miejsca przy rowerze i było niewygodne, a ja jestem zwolennikiem zgrabnych i w miarę możliwości nierzucających się w oczy dodatków rowerowych. Od lewej strony schematu do diody zenera D3 można dostrzec kosmetyczne zmiany, moim zdaniem na lepsze(może macie jakieś uwagi). Oczywiście nowym elementem jest przetwornica podwyższająca napięcie (TR, T3, R5). TR to dwie nawinięte cewki w jednym kierunku na małym koraliczku ferrytowym. Cewki mogą być nawinięte jedna na drugą jak u mnie lub jedna obok drugiej, to bez znaczenia. Ważne, aby nawinąć obie cewki w tym samym kierunku i połączyć początek jednej cewki z końcem drugiej cewki i połączyć jak na schemacie. U mnie, cewka od strony bazy T3 ma 10 zwojów a od strony kolektora 30 zwojów. Można dobierać ilość zwojów doświadczalnie, od tego będzie zależała jasność świecenia diody LED. Na pewno jasność świecenia będzie pogorszona przez niezerową rezystencję kanału dren - źródło tranzystora polowego T2. Natomiast kondensator C3 ma zmniejszyć niekorzystny wpływ rezystencji kanału mosfeta na przetwornice, a konkretnie na tranzystor T3 z przetwornicy, co przełoży się na lepszą sprawność przetwornicy i mocniejsze światło LED. Można jeszcze poprawić świecenie diody lub jak kto woli zwiększyć sprawność przetwornicy przez wymianę tranzystora na ten z największego przedziału wzmocnienia beta. Ja na razie T3 nie wymieniałem - czekam na dostawę.

Jakie macie uwagi i co myślicie na temat, przede wszystkim jeśli chodzi o kombinacje przetwornicy z mosfetem i próbę ich pogodzenia kondziem C3.
Załączniki
rowerowe_swiatlo_postojowe_2_3.jpg
Rys.3 Rowerowe światło postojowe 2_3
rowerowe_swiatlo_postojowe_2_3.jpg (37.69 KiB) Przejrzano 16563 razy
Ostatnio zmieniony 06 mar 2013, 14:06 przez andrzejzis, łącznie zmieniany 11 razy.

Jony130
Moderator
Posty: 3170
Rejestracja: 11 sie 2005, 16:33
Lokalizacja: wrocław

Post autor: Jony130 » 17 gru 2012, 17:36

Mam rozumieć, że sprawdziłeś schemat w praktyce ?

Awatar użytkownika
andrzejzis
Użytkownik
Posty: 126
Rejestracja: 17 gru 2011, 9:15

Post autor: andrzejzis » 17 gru 2012, 18:27

Tak, sprawdziłem.

P.S.Okazuje się, że będzie to ostateczna wersja, ponieważ nie dostrzegam wad w działaniu, w trakcie eksploatacji. No! Chyba że, napiszecie swoje uwagi wraz z ewentualnymi propozycjami, do czego bardzo zachęcam.
Wykonanie
Elektronikę można umieścić w lampie na dynamo jeśli jest w niej na tyle miejsca, zastanowienia wymaga wtedy sposób wyprowadzenia światła z diody LED na zewnątrz tej lampy i umieszczenie jednej bateryjki paluszek na półtora Volt. Ja zrobiłem to w jeszcze inny sposób. Wykorzystałem obudowę po starej lampce do roweru niegdyś na dwie bateryjki, bardzo zgrabną, małą i do mocowania na kierownicy. Elektronikę zmontowałem w przestrzeni o wymiarach jednej baterii paluszek R3, i bez użycia laminatu tzn. wszystkie końcówki elementów połączyłem bezpośrednio ze sobą. W żargonie mówi się, że jest to montaż na "pająka". Aby jednak elektronika zmieściła się w tak małej przestrzeni wymagany jest zorganizowany sposób montażu, przedstawiłem to na rysunku poniżej. Kolejność w obudowie od lewej to przetwornica, kondensatory i rezystory. Same elementy najwięcej łączone są między sobą bezpośrednio końcówkami, oraz za pośrednictwem cienkich przewodów emaliowanych nawojowych, które ograniczyłem do minimum dzięki odpowiednio poustawianym elementom względem siebie. Na rysunkach i zdjęciach poniżej widać w miarę dobrze planowany wcześniej sposób montażu elektroniki. Od lewej kolejno znajduje się przetwornica, składają się na nią koraliczek ferrytowy z nawiniętym na nim drutem emaliowanym. W koraliczek wsadziłem tranzystor T3 nóżkami w górę. Do tego tranzystora dostawiłem rezystor R5, na niektórych zdjęciach jeszcze go nie widać, bo zdjęcia w trakcie prac były robione. Obok koralika ferrytowego, a przed kondensatorami, zagości tranzystor MOSFET T2. A dalej, rozepchną się trzy kondensatory z jednym rezystorem, które skleiłem razem taśmą samoprzylepną. Po wstępnym przylutowaniu kondensatorów miałem możliwość ściągnięcia tej taśmy przez rozcięcie, wtedy kondensatory dopasują się do krzywizny wnętrza obudowy. No i po prawej stronie ułożyłem rezystory wraz z diodami, poukładane jak na rysunku i zdjęciu obok, na nich położyłem na płask tranzystor T1. Trzy diody LED na oryginalnej płytce pozostały, z których wykorzystałem środkową. Natomiast dwie boczne diody wykorzystałem do oświetlenia awaryjnego na wypadek spalenia się żarówki lub diody mocy w fabrycznej lampie rowerowej. Boczne diody połączyłem ze sobą równolegle i przeciwstawnie dwoma drucikami emaliowanymi, tzn. anodę jednej diody z katodą drugiej i na odwrót. Dzięki temu możliwe będzie zasilanie tych dwóch diod świecących przez dodatkowy rezystor, bezpośrednio z dynama rowerowego. Wcześniej jednak musiałem odciąć ścieżki łączące diody od reszty oryginalnej elektroniki na płytce. Ogólnie chcąc wykorzystać boczne diody zdecydowałem się na trzy przewody. Dwa przewody zasilą sterownik światła postojowego używany codziennie. Trzeci przewód zasili światło awaryjne przez mały wyłącznik umieszczony na tym przewodzie. Światło awaryjne rzadko kiedy będzie używane w praktyce, ale może? Oczywiście, nad elektroniką będzie bateria paluszek R3, tak samo łatwo wymienialna jak w oryginalnej niegdyś lampce. Baterię będzie można wymieniać raz na dwa lata a nawet i rzadziej, w zależności od natężenia i stylu jazdy rowerem. Przewody zasilające doprowadziłem do baterii i przymocowałem je do oryginalnych blaszek stykowych lampki, wykorzystując z jednej strony baterii siłę docisku blaszki w ciasnej szparce, na styku blaszka plastik. A z drugiej strony baterii blaszka dociskana jest do przewodu przez oryginalną płytkę z diodami, dwoma śrubkami. Konstrukcje elektroniki usztywniłem i unieruchomiłem masą klejową z laski do pistoletu, do używania na ciepło. Przy klejeniu zwracałem uwagę na unieruchomienie przewodów w emalii, tak aby nie drgały mając wolną przestrzeń, i w związku z tym nie uległy zerwaniu podczas długotrwałych wstrząsów. Jeśli mowa była o przetwornicy, to składa się z TR, T3, R5, LED i służy do podniesienia napięcie z baterii półtora Volt-owej do napięcia trzy i pół Volt potrzebnego do zaświecenia białej diody LED.

Jednak ten projekt jest już gotowy i po prawidłowym montażu powinien od razu działać przy rowerze.

Życzę przyjemnego majsterkowania i miłej jazdy rowerem. W razie pytań proszę pisać.

Spis elementów wykorzystanych w projekcie
R1- 100k
R2- 10M
R3- 1M
R4- 1M
R5- 1k
C1- 2,2uF*/50V
C2- 33uF*/50V
C3- 10uF/6V
D1- 1N5819
D2- 1N5819
D3- Zenera 8V2
D4- LED
T1- BC337
T2- BS108
T3- BC337
koralik ferrytowy
80cm drutu emaliowanego
Załączniki
Projekt zorganizowanego montau.jpg
E) Projekt zorganizowanego montażu elektroniki w lampce.
Lampka w trakcie budowy, a w tle zapiski planujące sposób montażu.jpg
F) Lampka w trakcie budowy, a w tle zapiski planujące sposób montażu.
Lampka w trakcie budowy, a w tle zapiski planujące sposób montażu.jpg (25.13 KiB) Przejrzano 14255 razy
Następny widok lampki w trakcie jej montażu.jpg
G) Następny widok lampki w trakcie jej montażu.
Działająca lampka postojowa przymocowana do kierownicy.jpg
H) Działająca lampka postojowa przymocowana do kierownicy.
Działająca lampka postojowa przymocowana do kierownicy.jpg (37.79 KiB) Przejrzano 14255 razy
A.jpg
A) Lampka, która będzie adaptowana do nowej funkcji
B.jpg
B) Montaż elektroniki w obudowie lampki
B.jpg (11.14 KiB) Przejrzano 16434 razy
C.jpg
C) Efekt końcowy
C.jpg (33.25 KiB) Przejrzano 16434 razy
D.jpg
D) Efekt końcowy
D.jpg (26.57 KiB) Przejrzano 16434 razy

olah157
-
Posty: 76
Rejestracja: 22 mar 2012, 19:40
Lokalizacja: Stalowa Wola

Post autor: olah157 » 13 paź 2014, 17:25

Może taki układ z detektorem prądu zmiennego będzie dobry? na pewno układ jest skuteczny, ale nie tak prosty jak poprzedni, czyli autor sam doszedł do sedna sprawy, co to jest inteligentny układ logiczny na trzech lub dwóch tranzystorach -czasem inne rozwiązania w innych układach okazują się najprostsze i dlatego podaję i swoje pomysły, ale gdybym więcej starał się myśleć to nie inny układ jest prosty jak ten autora tematu, oj chwalę bo rzeczywiście od takich prostych rzeczy można i coś innego też dobrze wymyślić, bo się w ogóle myśli.
Nie wiem dlaczego w autora schemacie są dwie diody zenera D1 i D2, ale coś mi się też przypomina, hi hi czy czasem kiedyś nie podałem taki układ zamiast tego mojego teraz, nawet ciekawym jest jak autor tematu się przygotował, bo temat podał do przodu, zanim razem z forowiczami doszedł do sedna układu, wykonanego właściwie na dwóch tranzystorach.
Załączniki
dynamo ośw.JPG
dynamo ośw.JPG (18.49 KiB) Przejrzano 12638 razy
Ostatnio zmieniony 14 paź 2014, 16:29 przez olah157, łącznie zmieniany 1 raz.

Jony130
Moderator
Posty: 3170
Rejestracja: 11 sie 2005, 16:33
Lokalizacja: wrocław

Post autor: Jony130 » 14 paź 2014, 16:01

Kolega olah157 nie widzi że temat ma już ponad rok i dziewięć miesięcy :?:
Na dodatek widzę błąd na schemacie. Bo niby jak ma się rozładować C3 :?: I poco kolega dodał T2 i T3? W czym niby one mają pomóc :?:

olah157
-
Posty: 76
Rejestracja: 22 mar 2012, 19:40
Lokalizacja: Stalowa Wola

Post autor: olah157 » 14 paź 2014, 16:36

Te schematy są do obliczeń i czasem na prędce poprawiane, ale obecny schemat jest dobry.
Kondensator C3 nie musi się rozładować, bo on daje tylko moc na mały prąd bazy i nic znaczy aby czemuś zaszkodził.
A kondensator C1 musi być, bo układ zasila napięcie stałe pulsujące i dzięki temu kondensatorowi LED nie miga w pół okresie z częstotliwością prądnicy-dynama.
Tranzystory T2 i T2 służą do odłączenia polaryzacji MOSFET, jeśli tylko dynamo przestanie pracować, czyli raz przewodzą polaryzację MOSFET a raz nie.
Rzeczywiście w dyskusjach można podać późniejszą informację, ale DIY zachęca innych do roboty i tylko z ciekawości coś takiego wpadło, a może komu to się przyda.

ODPOWIEDZ