Male serwerki postawione na starszych maszynkach (ja mam 486DX4-100), ktore jesli sa desktopami maja napewno maly zasilacz, w ktorych jedynym aktywnym (i w przypadku routera nie za czesto uzywanym) napedem jest dysk, a system operacyjny nie pochodzi od Billa (co magicznie wplywa na obciazenie procesora no i stabilnosc, pentium niekoniecznie potrzebuje aktywne chlodzenie, moze wystarczyc sam radiator, a nieobciazony procek 'zre' mniej

) nie sa tak energozerne jak jakies 686, nie powinno byc wiec problemu z pozostawianiem ich wlaczonych caly czas. Generalnie w takich maszynkach zasilacze raczej nie maja szans ciagnac wiecej niz 200W, wiec koszt nie bedzie duzy.
Oszczedne sa tez laptopy, jedyny problem to cena, ale dla elektronika nie potrzeba najnowszej maszynki
Dla porownania: Toshiby maja zwykle zasilacz 15V 3A, czego calkowicie nie wykozystuja w standardowych warunkach, nawet gdy laduja akumulator, wiec pobor pradu samego laptopa z sieci nie powinien przekraczac 30W, wiec tu juz chyba sie nikt nie przyczepi ze rachunek sie zwiekszyl
Typowe (taniutkie, super-hiper supermarked model 10kW PMPO) glosniczki komputerowe maja trafko o mocy ponizej 10W wiec nie stanowia strasznego zagrozenia, w jednostkach centralnych tansze zasilacze (codegen...) tak naprawde nie oddadza tych 300W, raczej tez tyle nie beda pobierac, a pobor calosc moze sie zmieniac dosyc gwaltownie ze wzgledu na napedy (dysk + cd/dvd + nagrywarka). Mysle ze mozna zalozyc ze z CRT pod srednim obciazeniem bedzie pobieral w okolicach 400W
oj znowu sie rozpisalem, nie bede dalej nudzil
