Jak wykonać płynne sterowanie elektromagnesem?
Dokładnie tak, nie wiem jak będzie się zachowywał rdzeń magnetyczny , ale metalowy w zależności od siły elektromagnetycznej niezależnie od biegunowości cewki będzie zawsze wciągany do środka. Wypchnięty zostanie tylko wtedy jeśli nie był w cewce większością swojej objętości ,następnie zostanie wciągnięty,a siła jest na tyle duża by go dalej wypchnęło. Najmniej pracochłonnym rozwiązaniem było by wtedy zrobić 2 cewki z rdzeniem po środku. Rdzeń tak usytuowany by w pozycji koła na wprost znajdował się z ¼ w obu cewkach.
To już zależy od prądu, czyli siły jaką należy przyłożyć by w najtrudniejszych warunkach przesunąć "rdzeń". Tak na oko [ w szpitalu chłop leży ] można by nawinąć z 100-300 drutem 0,3-0,5 i zobaczyć jak będzie działać.matrix pisze: Ile powinienem nawinąć zwojów i jakim drutem?
Ps: a jaki drut posiadasz/ możesz z czegoś odwinąć?
Nawinę taki jaki będzie potrzebny. Wiem ża na oko to nic nie ma. Mam gdzieś tam jak oblicza się elektromagnesy, ale na razie nie chcę z tego korzystać bo testy chcę przeprowadzić że tak powiem na sucho.
Chodzi o to że całość będzie zasilana albo napięciem 5V max 0,8A albo napięciem około 8V i prądzie, hmmmm, dużym. Do dyspozycji pakiet LiPo 5000mAh. Żeby tylko nie spalić uzwojeń.
Chodzi o to że całość będzie zasilana albo napięciem 5V max 0,8A albo napięciem około 8V i prądzie, hmmmm, dużym. Do dyspozycji pakiet LiPo 5000mAh. Żeby tylko nie spalić uzwojeń.
Dla tego potrzebne będzie jakieś sterowanie zasilaniem, chociażby do testów, żeby określić parametry tych uzwojeń. Ja myślałem o elektromagnesie w takiej formie, chociaż lepsza była by płytka na końcu zamiast tych dwóch bolców:

Magnes ten miałby odpychał lub przyciągał magnes stały znajdujący się na końcu sworznia, dla tego więc sworzeń musi być mocowany do obudowy w dwóch punktach, po to żeby jego koniec dochodzący do karetki nie przemieszczał się względem otworu w karetce. Wadą takiego rozwiązania jest to, że siła odpychająca magnes stały będzie słabnąć wraz ze wzrostem odległości magnesu stałego od elektromagnesu, dla tego więc może okazać się konieczne dodanie drugiego elektromagnesu po drugiej stronie obudowy sworznia, który będzie działał przeciwnie do elektromagnesu pierwszego przyciągając magnes stały w kierunku odpychania przez elektromagnes pierwszy.

Magnes ten miałby odpychał lub przyciągał magnes stały znajdujący się na końcu sworznia, dla tego więc sworzeń musi być mocowany do obudowy w dwóch punktach, po to żeby jego koniec dochodzący do karetki nie przemieszczał się względem otworu w karetce. Wadą takiego rozwiązania jest to, że siła odpychająca magnes stały będzie słabnąć wraz ze wzrostem odległości magnesu stałego od elektromagnesu, dla tego więc może okazać się konieczne dodanie drugiego elektromagnesu po drugiej stronie obudowy sworznia, który będzie działał przeciwnie do elektromagnesu pierwszego przyciągając magnes stały w kierunku odpychania przez elektromagnes pierwszy.
Wszystko jest kwestią skali w jakiej to wykonasz. Może okazać się, że te założenia są błędne i trzeba to będzie zmodyfikować. Nie mam doświadczenia z modelami i nawet nie widzę za bardzo jak to wygląda. Po prostu foto jest za małe i za mało detali można uchwycić jak się widzi coś pierwszy raz w życiu. Sam pomysł wydaje mi się dobry, gorzej będzie z jego realizacją, bo wymaga precyzji. Widziałeś kiedyś jak działa CD-ROM?!? Chodzi mi o tą klapkę która się wysuwa. W zasadzie nie wiem dla czego silnik stawia aż taki opór, przecież wystarczyło by go rozłączać elektrycznie, wtedy siła działająca na koła powinna go spokojnie obrócić.
Gdyby serwo składało się tylko z silnika to pewnie nie było by kłopotu, ale serwo to silnik plus około 5 kół zębatych redukujących prędkość a wzmacniających moment obrotowy.e-lektryk pisze:W zasadzie nie wiem dla czego silnik stawia aż taki opór, przecież wystarczyło by go rozłączać elektrycznie, wtedy siła działająca na koła powinna go spokojnie obrócić.
Ogólnie trzeba poznać zaadę działania serwa plus jego sterowanie z aparatury żeby wiedzieć czemu stawia tak duży opór.
To tu trochę większe foto (klik w zdjęcie a się powiększy):e-lektryk pisze:Po prostu foto jest za małe i za mało detali można uchwycić

Chodzi o to że jak zrobię elektromagnes z rdzeniem wewnątrz to siła będzie znacznie większa a na pewno w całym zakresie sterowania jednakowo będzie oddziaływać na rdzeń.
A tak na marginesie, brałeś pod uwagę silnik liniowy ? Choć nie wiem czy takie małe produkuje ktokolwiek ?
Tu artykuł
Ale może dałoby się zbudować samemu odpowiednik.
Tu artykuł
Ale może dałoby się zbudować samemu odpowiednik.
Jakby wykonał to z mniejszą dokładnością to zdaje się że będzie to dokładnie to co sobie wymyśliłem. Dzięki za artykuł.kayron pisze:A tak na marginesie, brałeś pod uwagę silnik liniowy ? (...)
Tu artykuł
Ale może dałoby się zbudować samemu odpowiednik.
Oczywiście dalsze sugestie nadal mile widziane.
Znalazłem silnik liniowy, ale cena jest totalnie zaporowa. 295$
-> KLIK <-
Nie pozostaje nic innego jak tylko zrobić samemu.
-> KLIK <-
Nie pozostaje nic innego jak tylko zrobić samemu.
Obliczenia nie są idealne i nigdy nie będą , a tak od razu na łatwiznę iść , to można by sobie "wypaśniejszy" model kupić.e-lektryk pisze:Samemu na pewno będzie ciężko, bo ważne są nie tylko prawidłowe wyliczenia, ale i precyzja wykonania. Ja bym mimo wszystko szukał tańszego odpowiednika.
Ps: wcale nie jest to skomplikowane , dam sobie rękę uciąć że trzeci model działał by w 80% założeń - znając tylko podstawy.
