Prosty i tani odsysacz elektryczny.

Miejsce dobre do dyskusji nad własnymi projektami - pochwal się wszystkim co samodzielnie stworzyłeś.
ODPOWIEDZ
luzik1980
Użytkownik
Posty: 101
Rejestracja: 28 paź 2009, 16:22
Lokalizacja: ok Jasła
Kontakt:

Prosty i tani odsysacz elektryczny.

Post autor: luzik1980 » 05 lip 2011, 9:27

1. Od jakiegoś czasu szukałem rozwiązania problemu z odsysaniem cyny z pól lutowniczych , niestety niekiedy standardowa plecionka i odsysacz to dość uciążliwe wynalazki zwłaszcza przy druku dwustronnym (przy tym można się niekiedy załamać). Szukałem wiele pomysłów na coś co by dawało ssanie wystarczające do tego aby poradzić sobie z cyną , znalazłem tylko 2 wynalazki z agregatu lodówkowego i pompki centralnego zamka , i postawiłem na ten drugi (pomysł Motronic z elektrody) , o wadach i zaletach napiszę na koniec.

2. Co mamy w środku ? ,

Silniczek z centralnego zamka do mercedesa 124
Obudowa wykonana z mdf z starej szuflady
Filtr paliwa podłączony do silniczka centralnego zamka (chroni przed ssaniem cyny do środka)
Przewody - zasilanie poprowadziłem z ATX , budżet nie pozwalał mi zaopatrzyć mi się w odpowiedni transformator , lecz w przyszłości będę robił zasilacz impulsowy 12V 6A , lecz na razie ATX sprawdza się doskonale ,
Ponadto urządzenie daje możliwość zasysania jak i wydmuchiwania powietrza

3. Urządzenie uruchamiane jest stopą , co jest bardzo wygodne i nie zajmuje rąk, włącznik zrobiłem z kartridża od Pegazusa dodając duży przycisk reset , co powoduje że po całej pracy silnik jest tylko ciepły (pracuje tylko jak trzeba).

4. Końcówki ssące i wysysające :

Zwykły odsysacz i odsysacz elektryczny do cyny bez tłoku i sprężyny , nadają się bardzo dobrze , wystarczy nałożyć końcówkę z wężem (przez niego idzie jeszcze filtr w pojemniku po kliszy, nie jest wymagany) na nie i wszytko gra, bardziej wolę odsysacz elektryczny, bo jak wiadomo nie trzeba używać lutownicy do niego.

Strzykawki z metalowymi końcówkami - ta krótsza do odsysania małych lutów , skrócona żeby ułatwić przepchanie gdyby się zatkała , ta dłuższa sprawdza się gdy chcemy dmuchnąć strumieniem powietrza, na małe luty siła wydmuchu jest imponująca , potrafi oczyścić małe pole.

Koszty :
Pompa zamka centralnego ze szrotu - 50 zł
Wężyki - 3 zł
Okleina - ok 5 zł
Filtr paliwa - 5 zł
Odsysacz - 15 zł
Resztę rzeczy miałem .

Wady :
Wymaga zasilania 12V - jednak to nie jest straszna wada,
Głośna praca - słychać dźwięk pracy , jednak nie jest uciążliwy,
Końcówki czasem się zatykają (jednak łatwo wyczyścić, przepchać zwykłym drutem, w odsysaczu elektrycznym robię to jak jest gorący).

Zalety :
Małe wymiary,
Użyteczność gwarantowana - odsysacz i pleciona się chowają,
Solidna obudowa,
Niezawodność,
Cena - (tutaj może się ktoś kłócić bo znacznie taniej może i kupi agregat z lodówki ,jednak ja patrzę na cenę w kontekście sprzętu fabrycznego za 400 zł),
Bardzo prosta budowa , nawet początkujący sobie poradzi.


Moim zdaniem jest to dobry, mały, funkcjonalny, mebel który na stałe zagości w moim warsztacie, a teraz poproszę Was o komentarze , krytyczne i pozytywne mile widziane .

Zobaczmy, film w odlutowania scalaka 18 nóżkowego z płytki jednostronnej, (rzecz jasna nie będę umieszczał filmiku z wlutowania rezystorów czy kondensatorów bo jest tak samo prosto )

http://www.youtube.com/watch?v=A3DBqFmZ7pY

Bardzo ładnie odlutowuje się scalaki z płyt dwustronnych , jednak nie mam jak pokazać zamieszczę tylko filmik z działania urządzenia fabrycznego , moje dokładnie spisuje się tak samo , jedyne co trzeba zrobić to przyłożyć do nóżki dobrze rozgrzany odsysacz bądź lutownice (w filmiku z youtube z fabrycznego urządzenia masz np w 2:07 min pokazane że lut na scalaku z jednej i drugiej strony należy tak podgrzać rozlutownicą żeby był płynny) i włączenie ssania i następnie sprawdzić pęsetą czy nóżka swobodnie się rusza w polu lutowniczym, jak nie to poprawić. I to wszystko :)

http://www.youtube.com/watch?v=G14rFgAf ... r_embedded

Myślę że zachęci to was do konstrukcji podobnych urządzeń , może ktoś je udoskonali lub zrobi jakąś ciekawą końcówkę. :mrgreen:
Załączniki
5.jpg
Elementy na obrazku pochodzą z rozlutu płytek jedno i dwustronnych
4.jpg
3.jpg
2.jpg
1.jpg

Awatar użytkownika
c4v2
Użytkownik
Posty: 426
Rejestracja: 22 lis 2005, 15:14
Lokalizacja: z przed monitora

Post autor: c4v2 » 05 lip 2011, 10:24

Bardzo dobry pomysł i wykonanie. Przypuszczam że testy wykazały brak potrzeby chłodzenia silniczka sprężarki przy dłuższej pracy. W autach silniczki potrafią się zacierać gdy popracują trochę dłużej, np. gdy nie zadziała przełącznik pod/nadciśnieniowy. Stosunkowo tanio kosztowała Pana sprężarka, z centralką a tak zwykle można kupić na szrocie koszt wynosi mniej więcej 300zł.
Ostatnio zmieniony 05 lip 2011, 12:15 przez c4v2, łącznie zmieniany 1 raz.

luzik1980
Użytkownik
Posty: 101
Rejestracja: 28 paź 2009, 16:22
Lokalizacja: ok Jasła
Kontakt:

Post autor: luzik1980 » 05 lip 2011, 10:47

Jak pisałem silniczek włączam , zwierając przycisk reset stopą tylko na potrzebny mi czas 1-2 sekundy na każdą nóżkę (po operacji wlutowania salaka, silniczek był ledwo ciepły), tak właśnie to nie wiem kolego skąd taka cenę wiozłeś ? ja pytałem w auto-złom i facet proponował mi 50 zł za pompkę zamka centralnego do Golfa, tak samo masz ogromny wybór na allegro.

rezasurmar
Użytkownik
Posty: 626
Rejestracja: 19 kwie 2009, 15:59
Lokalizacja: Tychy
Kontakt:

Post autor: rezasurmar » 06 lip 2011, 12:32

Jak często musisz rozbierać "rozlutownicę" celem wyczyszczenia. Sam kiedyś używałem xytronica, w którym trzeba było tak samo ja u ciebie rozbierać całą rączkę celem wyczyszczenia (usunięcia) odessanej cyny (doprowadzało mnie to do szału). Aktualnie użytkuje PACE ST115, komfort jest ogromny, ale cena na domowe warunki niestety nie do przejścia.
Jestem jeszcze ciekaw, jak daje sobie radę twoje urządzenie w przypadku druków wielowarstwowych z dużym "polygonem".


PS. Posprzątałem w temacie, od tej pory jakiekolwiek posty nie na temat w tym wątku będą nagradzane ostrzeżeniami.
Ostatnio zmieniony 01 sty 1970, 1:00 przez rezasurmar, łącznie zmieniany 1 raz.

luzik1980
Użytkownik
Posty: 101
Rejestracja: 28 paź 2009, 16:22
Lokalizacja: ok Jasła
Kontakt:

Post autor: luzik1980 » 06 lip 2011, 15:55

Rozlutownica ma dość duży pojemnik i nie trzeba jej rozbierać często, ponadto rogrzana cyna przylega do korka połączonego z wężykiem i tworzy zbita papkę którą po prostu ściągam w palcach (samo rozłożenie i złożenie rozlutownicy to 5 sekund), czasem zatyka się grot rozlutownicy, wtedy biorę kawałek prostego drutu który wsadzam do środka i przeciągam z 2 razy na gorąco (jakieś 3 sekundy) i to wszytko , robię tak profilaktycznie co jakieś 30 pół lutowniczych (chociaż nie jest zatkana), jak posługuje się strzykawką i lutownicą to przetykam ją co jakieś 10 pól lutowniczych (a przetkanie to 1 sekunda) , co do scalaków lutowanych dwustronnie to nie mam żadnego żeby pokazać , możesz mi wierzyć że bardzo sprawnie idzie , chyba że masz jakiś niepotrzebny to rozlutu to chętnie bym pokazał jak to idzie. :smile:

rezasurmar
Użytkownik
Posty: 626
Rejestracja: 19 kwie 2009, 15:59
Lokalizacja: Tychy
Kontakt:

Post autor: rezasurmar » 06 lip 2011, 17:44

Spodziewałem się takiej odpowiedzi, przecież to "połówka" zwykłego odsysacza, a w nich zasada jest podobna. W przypadku druków wielowarstwowych z dużym polygonem chodzi głównie o bezwładność temperaturową grota, oraz "moc" samej grzałki. Sam czasem w niektórych przypadkach muszę albo dłużej przygrzać, albo pomóc sobie drugą lutownicą. Ogólnie świetny projekt, pomijam wygląd obudowy, bo dla mnie też liczy się praktyczność rozwiązań i łatwość obróbki, a estetyka jest kwestią sporną ;).

luzik1980
Użytkownik
Posty: 101
Rejestracja: 28 paź 2009, 16:22
Lokalizacja: ok Jasła
Kontakt:

Post autor: luzik1980 » 06 lip 2011, 18:45

Czasem zdarzają się piny w scalakach które ciężko całkowicie odessać bo mają wokół siebie duże pole miedzi co działa jak radiator , (chyba ze od czego innego to zależy?) , ja wtedy dodaję cyny do pola lutowniczego, i odsysam do skutku, chyba że macie lepsze sposoby ?

rezasurmar
Użytkownik
Posty: 626
Rejestracja: 19 kwie 2009, 15:59
Lokalizacja: Tychy
Kontakt:

Post autor: rezasurmar » 06 lip 2011, 21:31

Mnie pomaga głównie to co opisałem wyżej, czasem wystarczy podnieść temperaturę grota, czasem wystarczy dodać trochę świeżej cyny. Czasami również podgrzewam płytę opalarką, bo nie posiadam "preheatera".

Awatar użytkownika
e-lektryk
Użytkownik
Posty: 961
Rejestracja: 04 sie 2010, 22:13
Lokalizacja: Z Polski

Post autor: e-lektryk » 10 lip 2011, 0:36

luzik1980 Ciekawy projekt, ale mam pewien niedosyt, bo nie opisałeś kolby odsysacza, jak ona działa, jak ją wykonałeś, czy to gotowe rozwiązanie? Mógł byś przybliżyć temat? Kolba ma dodatkowe zasilanie?

luzik1980
Użytkownik
Posty: 101
Rejestracja: 28 paź 2009, 16:22
Lokalizacja: ok Jasła
Kontakt:

Post autor: luzik1980 » 10 lip 2011, 8:23

Kolba do odsysania to zwykła rozlutownica , kupisz w elektronicznym lub na allegro , po prostu wyciągnąłem tłok i sprężynę i połączyłem z kompresorem , sama jej idea jest taka że rozgrzewa cynę (musi mieć oddzielne zasilanie jak lutownica) włączenie odsysania powoduje pociągnięcie cyny do zbiornika w niej poprzez ogrzewane wnętrze , co do czyszczenia to masz napisane parę postów wyżej.
Załączniki
odsysacz.jpg

Awatar użytkownika
e-lektryk
Użytkownik
Posty: 961
Rejestracja: 04 sie 2010, 22:13
Lokalizacja: Z Polski

Post autor: e-lektryk » 10 lip 2011, 15:29

Rozumiem przez to, że jest to zwykła lutownica połączona ze standardowym odsysaczem do cyny. Takie urządzenie ma jedną wadę brak regulacji temperatury. Mierzyłeś do jakiej temperatury rozgrzewa się grot? Kiedyś kupiłem taką lutownicę za kilkanaście złotych i grot rozgrzewał mi się do 600°C, co myślę, że jest co najmniej za wysoką temperaturą do rozlutowywania delikatnych urządzeń, bo ze ścieżek przy takiej temperaturze robią się "wąsy". Jaką moc ma ta rozlutownica? Zastanawiam się czy dało by radę wymienić wnętrze i zmodyfikować ją tak, żeby współpracowała np. ze stacją lutowniczą.

luzik1980
Użytkownik
Posty: 101
Rejestracja: 28 paź 2009, 16:22
Lokalizacja: ok Jasła
Kontakt:

Post autor: luzik1980 » 10 lip 2011, 21:50

Ma moc 40 W , jaką temperaturę osiąga to nie umiem powiedzieć bo nie mam jak zmierzyć , zasada działania jak w zwykłej lutownicy.

ODPOWIEDZ