Ochronka na monitor

Dyskusje na temat sprzętu, konfiguracji, sterowników i oprogramowania.
ODPOWIEDZ
kilos_kw
-
Posty: 56
Rejestracja: 28 lut 2007, 21:02
Lokalizacja: pl

Ochronka na monitor

Post autor: kilos_kw » 20 gru 2010, 17:49

Chciałem zapytać co daje taki filtr ochrony/antyodbiciowy na monitor? Czy on tylko chroni nasze oczy czy cos jeszcze?
Powiem wam ze ja przy przed monitorem czuje sie takie zdenerwowany a gdzie w miejscu bez elektroniki taki spokojny.
Czy są jakies osłonki antystresowe? :mrgreen:

Awatar użytkownika
kayron
Użytkownik
Posty: 2088
Rejestracja: 21 wrz 2008, 12:53
Lokalizacja: Poland
Kontakt:

Post autor: kayron » 20 gru 2010, 19:33

Postaw sobie paprotkę na biurku, neutralizuje część szkodliwego promieniowania.
Ustaw sobie łagodzącą nastrój tapetę na pulpit, ponoć te z XP były pod tym kontem robione.
Ważne jest oświetlenie, nie pracuj w ciemnym pokoju, zimą daje się to we znaki bo szybciej zapada zmierzch, a światło uspakaja i stymuluje człowieka. Nie musi to być koniecznie zwykła lampa, mnie np. pomagają te bajeranckie lamy wodne z glutami w środku.
Nie przesiaduj za długo, jak masz psa weź go na 30 minutowy spacer, ruch i świeże powietrze powodują wydzielanie się w organizmie endorfin, czyli chemia szczęścia. Jak masz przy biurku jakiś kalendarz, plakat to daj sobie taki z letnimi plenerami, ogólnie zielony kolor uspakaja.
Ostatnio zmieniony 20 gru 2010, 19:42 przez kayron, łącznie zmieniany 1 raz.

kilos_kw
-
Posty: 56
Rejestracja: 28 lut 2007, 21:02
Lokalizacja: pl

Post autor: kilos_kw » 20 gru 2010, 19:41

no slyszalem o tym ale czy to duzo daje?

keruseykaryu

Post autor: keruseykaryu » 20 gru 2010, 20:26

kayron pisze:Jak masz przy biurku jakiś kalendarz, plakat to daj sobie taki z letnimi plenerami, ogólnie zielony kolor uspakaja.
Kup kalendarz z roznegliżowanymi kosmitkami. Zielone i uspokajające. :D
kilos_kw pisze:Chciałem zapytać co daje taki filtr ochrony/antyodbiciowy na monitor? Czy on tylko chroni nasze oczy czy cos jeszcze?
W epoce ekranów LCD to taki filtr się raczej nie przydaje. No chyba, że na optic glare. A o filtrach ze szkła ołowiowego już świat zapomniał, tak samo jak o monitorach CRT.
Powiem wam ze ja przy przed monitorem czuje sie takie zdenerwowany a gdzie w miejscu bez elektroniki taki spokojny.
To nie odbicia tylko migotanie monitora.

kilos_kw
-
Posty: 56
Rejestracja: 28 lut 2007, 21:02
Lokalizacja: pl

Post autor: kilos_kw » 20 gru 2010, 20:58

Wyproboje te metody może zawsze coś da, bo ograniczyc komputer to trudno :neutral:

rezasurmar
Użytkownik
Posty: 626
Rejestracja: 19 kwie 2009, 15:59
Lokalizacja: Tychy
Kontakt:

Post autor: rezasurmar » 22 gru 2010, 8:24

Niech najpierw kolega wyciszy komputer, nic tak nie wyprowadza mnie z nerw, jak szum wentylatorów, a kiedyś działały tak kojąco ;).
Dyski też potrafią denerwować. Oświetlenie typu świetlówka potrafi migotać.
Co do monitora, ja zmniejszam natężenie podświetlania i kontrast, wyciemniam pokój, by nie mieć bocznego mocnego światła z okna. Włączam lampkę odwracam ją by odbić i rozproszyć światło od sufitu. Bardzo denerwujące jest też wieczne czekanie aż komp wielmożnie coś zrobi, jedyna rada, dyski w raid0 albo sas scsi 15k obr/min.
Wiele czynników wpływa na nasz nastrój przed komputerem. A co do samego pola z monitora LCD, to niestety tańsze modele mają gorsze parametry od starych CRT, bo o ile CRT sieje z tyłu, to już do przodu dużo mniej niż większość LCDków.

PS. Okulary z filtrem tzw, antyrefleksem, z soczewkami zero dioptrii.
Polecam poczytanie o ergonomii pracy przy komputerze, postawa, oświetlenie etc.

Awatar użytkownika
Kulpina
Użytkownik
Posty: 2037
Rejestracja: 28 lip 2005, 16:57
Lokalizacja: Sanok
Kontakt:

Post autor: Kulpina » 22 gru 2010, 13:12

Ludzie... Czy wyście wszyscy powariowali?
Jak ja się pytałem czy monitor promieniuje, to wszyscy na forum mi mówią, że nie, a teraz takie coś. To o co chodzi w końcu?

mathieiov
Moderator
Posty: 829
Rejestracja: 31 lip 2005, 9:04
Lokalizacja: --

Post autor: mathieiov » 22 gru 2010, 17:28

CRT w pewnym stopniu owszem, LCD ciekawe czym...

Awatar użytkownika
kayron
Użytkownik
Posty: 2088
Rejestracja: 21 wrz 2008, 12:53
Lokalizacja: Poland
Kontakt:

Post autor: kayron » 22 gru 2010, 18:18

Jak ja się pytałem czy monitor promieniuje, to wszyscy na forum mi mówią, że nie, a teraz takie coś. To o co chodzi w końcu?
Tu raczej chodzi o promieniowanie elektromagnetyczne, i wszystko elektryczne nim promieniuje. Jedno bardziej, drugie mniej. Ale wszystko. A pytanie kolegi dotyczy raczej subiektywnych doznań, których każdy odczuwać nie musi.

Awatar użytkownika
Kulpina
Użytkownik
Posty: 2037
Rejestracja: 28 lip 2005, 16:57
Lokalizacja: Sanok
Kontakt:

Post autor: Kulpina » 22 gru 2010, 20:29

kayron pisze:A pytanie kolegi dotyczy raczej subiektywnych doznań, których każdy odczuwać nie musi.
Moim zdaniem te subiektywne doznania to bardziej kwestia podejścia. Tzn nikt by ich nie odczuwał, gdyby nie wiedział, że mogą istnieć. A tak, poprzez rozsiewanie bzdurnych plotek o promieniowaniu elektroniki, komórek, przyciąganiu piorunów przez komórki, promieniujących kineskopach i bla bla bla tysiącu innych dziwactw, których się nie tłumaczy ani nie opisuje, tylko mówi, że są, ludzie sami się gubią i boją tego czego nie znają.
kayron pisze:Jedno bardziej, drugie mniej.
A raczej jedno baaaardzo mniej, a drugie baaaaaaardzo mniej.

Co do promieniowania CRT, to słyszałem różne kwestie, ale bardziej przychylam się opinii, że w ogóle nie promieniuje. Szkło wyhamowuje elektrony.
Gdyby jakiekolwiek promieniowanie pochodzące od wiązki elektronów występowało, to na pewno w dawkach dopuszczalnych, a właściwie dużo poniżej tych dawek, bo inaczej nie można by takiego urządzenia użytkować.

Awatar użytkownika
kayron
Użytkownik
Posty: 2088
Rejestracja: 21 wrz 2008, 12:53
Lokalizacja: Poland
Kontakt:

Post autor: kayron » 23 gru 2010, 17:51

Moim zdaniem te subiektywne doznania to bardziej kwestia podejścia. Tzn nikt by ich nie odczuwał, gdyby nie wiedział, że mogą istnieć.
Nieprawda znam ludzi którzy są na to wrażliwi, a na pewno wiedzy odpowiedniej nie posiadają, aby sobie uroić swoje samopoczucie.
A tak, poprzez rozsiewanie bzdurnych plotek o promieniowaniu elektroniki, komórek, przyciąganiu piorunów przez komórki, promieniujących kineskopach i bla bla bla tysiącu innych dziwactw, których się nie tłumaczy ani nie opisuje, tylko mówi, że są, ludzie sami się gubią i boją tego czego nie znają.
Część to faktycznie plotki, ale niektóre z tych rzeczy zostały naukowo i badawczo udowodnione. Zresztą skoro to bzdura, to po co normy TCO, ISO itd.
Co do promieniowania CRT, to słyszałem różne kwestie, ale bardziej przychylam się opinii, że w ogóle nie promieniuje. Szkło wyhamowuje elektrony.
Nie prawda. Zresztą tu nie chodzi o elektrony, a także o pole magnetyczne, na które nie którzy są bardziej od innych czuli. A tak na marginesie to po co zmieniłeś monitor CRT na LCD? Bo zakładam że masz LCD, skoro stary działa to po co go wyrzucać, to zaśmiecanie środowiska naturalnego.
Ogólnie twoje argumenty nie bardzo do mnie przemawiają, a raczej bije od nich flustracją, jakimś dziwnym problemem, nie związanym z tematem.
Zresztą Kulpina, kolega powiedział że wy testuje nasze propozycje, to pewnie powie czy coś mu pomogło, czy nie ? Możemy to potraktować jako eksperyment naukowy.

Awatar użytkownika
Kulpina
Użytkownik
Posty: 2037
Rejestracja: 28 lip 2005, 16:57
Lokalizacja: Sanok
Kontakt:

Post autor: Kulpina » 28 gru 2010, 14:55

kayron pisze:Ogólnie twoje argumenty nie bardzo do mnie przemawiają, a raczej bije od nich flustracją, jakimś dziwnym problemem, nie związanym z tematem.
Otóż to :) Mam bliskie doświadczenia z czymś takim i po owocach wydawanych przez takie dziwne przekonania o szkodliwości - chodzi o doprowadzanie do coraz większej paranoi - doszedłem do wniosku, że takie rzeczy można umieścić na tej samej półce co przesądy i tym podobne.
kayron pisze:ale niektóre z tych rzeczy zostały naukowo i badawczo udowodnione.
Errare humanum est. Jeśli masz jakieś opracowania tych badań, to chętnie się z nimi zapoznam, bo ten temat mnie interesuje :)
kayron pisze:Możemy to potraktować jako eksperyment naukowy.
Co do eksperymentów prywatnych podchodzę z pewnym dystansem. Nie można obiektywnie stwierdzić na samym sobie tak subtelnych parametrów. Efekt placebo, różne złudzenia którym człowiek ulega - tak samo są ludzie którzy są zupełnie przekonani o pechowym dla nich 13. piątku itp. itd.
kayron pisze:znam ludzi którzy są na to wrażliwi, a na pewno wiedzy odpowiedniej nie posiadają, aby sobie uroić swoje samopoczucie.
I ja właśnie uważam to za argument odwrotny. Boimy się tego czego nie znamy. Ktoś kto nie ma wiedzy w tym zakresie i usłyszy o promieniowaniu telewizorów, komórek i innych urządzeń, nie widzi różnicy pomiędzy tym promieniowaniem, a promieniowaniem np. gamma.

Dopuszczam myśl, że mogę się mylić :) Może i znaczny elektrosmog może wywoływać jakieś złe odczucia u innych, ale wątpię, żeby promieniowanie elektromagnetyczne mogło być aż tak różnie odczuwane przez różne osoby - to tak jakby jedna osoba miała nie poczuć gasząc świeczkę palcami, a druga dostałaby poparzenia trzeciego stopnia na całej dłoni.

Awatar użytkownika
kayron
Użytkownik
Posty: 2088
Rejestracja: 21 wrz 2008, 12:53
Lokalizacja: Poland
Kontakt:

Post autor: kayron » 28 gru 2010, 15:48

Ja bym nie mylił paranoi z odczuwaniem dyskomfortu. Oczywiście zdarzają się skrajne przypadki, ale to niewielki procent.
Ja np. nie potrafię usiedzieć w pomieszczeniu wyłożonym boazerią z Modrzewia,czerwonawy kolor tego materiału powoduje że staje się nerwowy. Ogólnie coś w tym jest, przynajmniej ja w szkole miałem taki przedmiot jak "Psychplogia pracy" i tam właśnie przerabialiśmy wpływ otoczenia, na samopoczucie i wydajność pracy.

Awatar użytkownika
Kulpina
Użytkownik
Posty: 2037
Rejestracja: 28 lip 2005, 16:57
Lokalizacja: Sanok
Kontakt:

Post autor: Kulpina » 28 gru 2010, 16:28

Oczywiście co innego siedzieć w pokoju, gdzie ściany są tak jaskrawe, że oczy bolą po 5 minutach, ale co innego odczuwać dyskomfort z powodu wyimaginowanego przekonania, o szkodliwości np. koloru żółtego. A można sobie takie coś wmówić. W tym wypadku łatwo jednak udowodnić nieistnienie takiej szkodliwości, a w elektronice już nie jest tak pięknie...

Czym innym jest też np. kwestia wpływu kolorów otoczenia, a czym innym bzdurne feng shui, co do którego też zapewne są ludzie przekonani, że pomaga...

Awatar użytkownika
szimon
-
Posty: 87
Rejestracja: 06 maja 2008, 16:47
Lokalizacja: K-lin/Wa-wa
Kontakt:

Post autor: szimon » 28 gru 2010, 18:53

Po pierwsze nie stawiałbym wpływu kolorów w jednym zdaniu z feng shui.
A jeśli chodzi o promieniowanie monitorów CRT, to na pewno nie wypali ono oczu, przed czym niejeden telewizyjny "specjalista" (grający na co dzień Maćka z "Klanu") mógłby przestrzegać, ale faktem jest że ono istnieje. Ja osobiście w dzieciństwie spędzałem dłuuuugie godziny przed monitorami CRT i jakiegoś zmęczenia wzroku ani pogorszenia samopoczucia nigdy nie odczuwałem, nie odczułem też różnicy po przestawieniu się na LCD.
Myślę, że bardziej męcząca jest zbyt wysoka jasność monitora, przynajmniej jeśli chodzi o efekty krótkoterminowe. Bo pozostaje też ogólnie pojęta "higiena psychiczna", czyli rytm dnia. Jak się siedzi nad czymś zbyt długo, to w końcu zaczyna boleć głowa i robi się niedobrze, bez względu na to, jak dobre jest to, nad czym siedzisz (np. wódka).

ODPOWIEDZ