Ja użyłem kalki technicznej, 3 warstwy ściśle do siebie przylegające, w ustalonej odległości od fotodiody. Kalka zapewnia równomierne rozproszenie, nie skupiam później wiązki. Co do ch-ki takiej kalki, dokładnie tego nie jestem w stanie zmierzyć, sprawdzałem tylko dla kilku różnych długości fali. Wyszło na to, że ch-ka jest w miarę płaska, delikatnie opada dla światła niebieskiego (jakieś 10%). Skąd znałem tłumienie? Zmierzyłem, i tyle, przy trzech warstwach wyszło około 1500x, co było zadowalające (pomiar do 400mW).
Tak jak pisałeś, pozostaje ostatni problem. Ale także do przeskoczenia. "Wystarczy mieć" spektrometr, znając proporcję mocy wszystkich wiązek, można obliczyć współczynnik korygujący pomiar na podstawie ch-ki fotodiody. Niby fajnie, ale chyba "nie każdy" ma spektrometr w domu.
Tak przypadkiem znalazłem, ale jeszcze nie czytałem. spektrometr Do zabawy będzie dobre:)
Mierzenie natężenia światła
No tak, kalka jest fajna, ale tutaj pojawia sie dodatkowy problem - latwo ja spalicAro pisze:Ja użyłem kalki technicznej, 3 warstwy ściśle do siebie przylegające, w ustalonej odległości od fotodiody. Kalka zapewnia równomierne rozproszenie, nie skupiam później wiązki.
Hehe, jesli ktos ma do dyspozycji odpowiedni spektrometr to ma tez pewnie niejeden fabryczny miernik mocyAro pisze:Tak jak pisałeś, pozostaje ostatni problem. Ale także do przeskoczenia. "Wystarczy mieć" spektrometr, znając proporcję mocy wszystkich wiązek, można obliczyć współczynnik korygujący pomiar na podstawie ch-ki fotodiody. Niby fajnie, ale chyba "nie każdy" ma spektrometr w domu.
No, tak sa zbudowane prawdziwe spektrometry, a przy badaniach sie nawet takie sklada z podzespolow dokladnie tak jak na tamtej stronie (tylko z podzespolow o nieco wyzszym standardzieAro pisze:Tak przypadkiem znalazłem, ale jeszcze nie czytałem. spektrometr Do zabawy będzie dobre:)