Dywan u szefa (oko w oko z bestią)
Dywan u szefa (oko w oko z bestią)
Witam jak w temacie.
Czy zdarza, wam się to czasem.
Juto czeka mnie spotkanie oko w oko z najwiekszym ch... w firmie.
Powód słaba wydajność w zeszłym tygodniu zrobiłem 20 systemów a według niego powinno być więcej.
Czy zdarza, wam się to czasem.
Juto czeka mnie spotkanie oko w oko z najwiekszym ch... w firmie.
Powód słaba wydajność w zeszłym tygodniu zrobiłem 20 systemów a według niego powinno być więcej.
Nie:P Ale pracuje dopiero od paru tygodni, więc może i się zdarzy. Wcześniej miałem umowy o dzieło, więc za zbyt mała wydajność musiałem płacić sam:( (tzn. mniej zarabiałem jak się za długo grzebałem - to się nazywa motywacyjny system wynagrodzeniaPikczu pisze:Czy zdarza, wam się to czasem.
Nie przejmuj się, Microsoft robi jeden system przez parę lat i nawet przez tak długi czas nie są go w stanie zrobić porządniePikczu pisze:20 systemów
Piotrek ciężko się dyskutuje z ludżmi którzy nie widza nic poza wykresami wydajności.
Dwa tygodnie temu zrobiłem 20 konsewacji sytemów alarmowych w ciagu tygodnia.
Np w ciągu dzisjejeszego dnia zrobiłem 12 i nie można porównać małej poczty z jedna kamera i 10 czujnikami z bankiem który ma 180 albo 200 czujników i 40 kamer.
Dwa tygodnie temu zrobiłem 20 konsewacji sytemów alarmowych w ciagu tygodnia.
Np w ciągu dzisjejeszego dnia zrobiłem 12 i nie można porównać małej poczty z jedna kamera i 10 czujnikami z bankiem który ma 180 albo 200 czujników i 40 kamer.
Czyżby szef z syndromem ISO9000, jak to nazywam ISOl. Znam ten bul, ale jak to prywatna firma to niczego nie wytłumaczysz, to przeważnie ludzie z poważnymi ograniczeniami umysłowymi, oni poza swoim wirtualnym światem marzeń nic nie widzą.
Do dziś pamiętam akcje jak młody, już mój były szef, gdzieś w internecie znalazł jakieś rozwiązanie i chciał je wdrożyć. Chyba tydzień tłumaczyliśmy mu że przy naszym zapleczu i środkach tak się tego nie da zrobić, ale on nie bo widział na filmie w internecie że się da i koniec. Nie wytłumaczysz, nie ma bata.
Ale to tak jest, polskie firmy wiedzą lepiej od producenta tworzywa, czy maszyny, co się da z tym zrobić, a potem młyn bo przyszła reklamacja, albo maszyna się rozleciała i naprawa kosztowała 2-3tyś euro.
A najbardziej podobała mi sie akcja z filmu Mojżesz. Oskarżono go że niewolnicy pod jego komendą źle pracują i oskarżający na każdy swój argument kładł złota monetę na wagę po swojej stronie. Potem Mojżesz miał się bronić, wziął jedną cegłę i powiedział:
"Buduje się z cegieł, cegły robią niewolnicy, zmęczony i głodny niewolnik robi ich mało, martwy wcale." Położył ją na swojej szali wagi i było po rozmowie.
Do dziś pamiętam akcje jak młody, już mój były szef, gdzieś w internecie znalazł jakieś rozwiązanie i chciał je wdrożyć. Chyba tydzień tłumaczyliśmy mu że przy naszym zapleczu i środkach tak się tego nie da zrobić, ale on nie bo widział na filmie w internecie że się da i koniec. Nie wytłumaczysz, nie ma bata.
Ale to tak jest, polskie firmy wiedzą lepiej od producenta tworzywa, czy maszyny, co się da z tym zrobić, a potem młyn bo przyszła reklamacja, albo maszyna się rozleciała i naprawa kosztowała 2-3tyś euro.
A najbardziej podobała mi sie akcja z filmu Mojżesz. Oskarżono go że niewolnicy pod jego komendą źle pracują i oskarżający na każdy swój argument kładł złota monetę na wagę po swojej stronie. Potem Mojżesz miał się bronić, wziął jedną cegłę i powiedział:
"Buduje się z cegieł, cegły robią niewolnicy, zmęczony i głodny niewolnik robi ich mało, martwy wcale." Położył ją na swojej szali wagi i było po rozmowie.
Witam
nie wiem jaką pozycje ma Kolega w firmie, ale ja to widzę tak - jeśli szefowi się nie podoba jakość jak i wydajność wykonywanej pracy to niech szuka nowego pracownika- wszak nie jedna firma istnieje. Jeśli jest już tak daleko że trzeba odwiedzać dywanik szefa to spodziewaj się praw Murphy'ego.
nie wiem jaką pozycje ma Kolega w firmie, ale ja to widzę tak - jeśli szefowi się nie podoba jakość jak i wydajność wykonywanej pracy to niech szuka nowego pracownika- wszak nie jedna firma istnieje. Jeśli jest już tak daleko że trzeba odwiedzać dywanik szefa to spodziewaj się praw Murphy'ego.
Cześć
Właśnie jakości to on sie niemógł przyczepic, bo jakość jest bardzo dobra.
Jemu chodzi o wydajność ale dobrze wie że nie może mi powiedzieć w twarz ze mam robić gorzej. Więc dostałem liste 190 sytemów alarmowych, kontorli dostepu i CCTV do zrobienia.
I są to przeważnie wielkie banki po okolo 40 kamer do 200 czujnkiów są też małe poczty z jedna kamera i 4 czujnikami.
Plus kilka drzwi z kontrola dostępu. Choć bym sie dwoił i troił nie ma bata zeby zrobić je wszystkie w ciągu miesiąca.
Właśnie jakości to on sie niemógł przyczepic, bo jakość jest bardzo dobra.
Jemu chodzi o wydajność ale dobrze wie że nie może mi powiedzieć w twarz ze mam robić gorzej. Więc dostałem liste 190 sytemów alarmowych, kontorli dostepu i CCTV do zrobienia.
I są to przeważnie wielkie banki po okolo 40 kamer do 200 czujnkiów są też małe poczty z jedna kamera i 4 czujnikami.
Plus kilka drzwi z kontrola dostępu. Choć bym sie dwoił i troił nie ma bata zeby zrobić je wszystkie w ciągu miesiąca.
Wiesz
Innaczej jest w małej firmie a innaczej w molochu miedzy narodowym , wszytko ma swoje plusy i minusy.
Nauczyłem sie jedno mała firma mały bajzel duża firma bajzel tak wielki że nie do wyobrażenia.
Samych serwsantów jest 30 instalotór było 54 ale pomału się ich pozbywali i zostało ich około 7.
Teraz biorą się za serwisantów.
Wiele by można napisać ale jak narazie obejmuje mnie tajemnica itp.
Innaczej jest w małej firmie a innaczej w molochu miedzy narodowym , wszytko ma swoje plusy i minusy.
Nauczyłem sie jedno mała firma mały bajzel duża firma bajzel tak wielki że nie do wyobrażenia.
Samych serwsantów jest 30 instalotór było 54 ale pomału się ich pozbywali i zostało ich około 7.
Teraz biorą się za serwisantów.
Wiele by można napisać ale jak narazie obejmuje mnie tajemnica itp.
Nie zgodzę sie. Z doświadczenia widzę ze w małej firmie jest taki bałagan ze monaby książkę napisać. A spróbuj coś odszukać, to będzie cud jak się uda. Nie mówiąć już ze u mnie wymyslili sobie papier do papierka, czyli potwierdzenie potwierdzenia, jesli wiesz o czym mówię.
Powiem tylko ze wydaje mi sie ze to zalezy od organizacji firmy i nie wazne duza czy mała, jak jest dobrze zorganizowane to jest ok
Powiem tylko ze wydaje mi sie ze to zalezy od organizacji firmy i nie wazne duza czy mała, jak jest dobrze zorganizowane to jest ok