Falownik trójfazowy i palące się tranzystory
-
Morfeusz1991
- -
- Posty: 51
- Rejestracja: 19 paź 2007, 15:12
- Lokalizacja: Skawina
- Kontakt:
Falownik trójfazowy i palące się tranzystory
Witam kolegów.
Jestem na etapie projektowania falownika trójfazowego. Słyszałem dużo o problemie zwierających się tranzystorów. Mój falownik prawdopodobnie będzie bazował na sześciu mosfetach. Klucze sterowane będą z mikro kontrolera. Moje pytanie jest następujące, jak zapobiec przed upaleniem się tranzystorów. Jak przyśpieszyć i wyłączanie się tranzystora? Czekam na jakieś sensowne propozycje, dzięki za wszystko.
Jestem na etapie projektowania falownika trójfazowego. Słyszałem dużo o problemie zwierających się tranzystorów. Mój falownik prawdopodobnie będzie bazował na sześciu mosfetach. Klucze sterowane będą z mikro kontrolera. Moje pytanie jest następujące, jak zapobiec przed upaleniem się tranzystorów. Jak przyśpieszyć i wyłączanie się tranzystora? Czekam na jakieś sensowne propozycje, dzięki za wszystko.
-
keruseykaryu
Przede wszystkim: czas martwy - od tego nie zwiejesz. Musi być na tyle długi, co by się tranzystory mogły w pełni wyłączyć. Potem kontrola prądu, by po przekroczeniu wyłączyć mostka.
Jak chcesz przyśpieszyć zmiany na bramce MOSFEta to musisz zastosować jakiś sterownik z pompą prądową. Ale te raczej nie lubią wysokich napięć. Przykładzik tu: http://www.intersil.com/data/fn/fn3659.pdf
Na większe napięcia są już scalone drajwery MOSFETów np. IR2113, IR2130. Ten ostatni jest nawet trójfazowy i byłby jak ulał.
Jak chcesz przyśpieszyć zmiany na bramce MOSFEta to musisz zastosować jakiś sterownik z pompą prądową. Ale te raczej nie lubią wysokich napięć. Przykładzik tu: http://www.intersil.com/data/fn/fn3659.pdf
Na większe napięcia są już scalone drajwery MOSFETów np. IR2113, IR2130. Ten ostatni jest nawet trójfazowy i byłby jak ulał.
Są też układy IRF'a które mają w sobie programowalny generator czasów martwych albo takie które mają zaszyty czas martwy na stałe. Wtedy sterownik martwi się o generowanie odpowiednich czasów. Ewentualnie można użyć mikroprocesora z generatorem czasów martwych. Warunek że musi mieć sprzętowy PWM dla 6 kluczy.Są do tego avr'y z serii at90pwm albo pic'i. Również ARM'y niektóre posiadają sprzętowy PWM z czasami martwymi.
-
keruseykaryu
Każdy dobry, ja akurat kierowałem się zaleceniami Atmela co do procesora do sterowania silnikiem AC
i użyłem AT90PWM no ale tak jak wyżej pisałem każdy który posteruje 6 kluczy i ma generator czasu martwego jest dobry. Dodatkowo AT90 ma tą zaletę że do sterowania kluczami nie korzysta z timera1 i timera0 więc mamy dwa timery do dyspozycji. PLL też posiada.
Wstyd mi pytać ale też wstyd nie wiedzieć o co chodzi z tymi czasami martwymi???
Czy macie na myśli sytuację że jedna połowa mostka jeszcze nie zdążyła się w pełni wyłączyć a tu już druga jest otwierana???
pytam bo nie mam doświadczenia z mosfetami.
Czy macie na myśli sytuację że jedna połowa mostka jeszcze nie zdążyła się w pełni wyłączyć a tu już druga jest otwierana???
pytam bo nie mam doświadczenia z mosfetami.
keruseykaryu A to PLLkeruseykaryu pisze:Zaraz tam AT90PWMStarczy ATTINY261. Jak mu jeszcze zaaplikujesz PLL to tajmer będzie na 64MHz chodził.
-
keruseykaryu
Otwarłbyś notę i zobaczył, to by byś przyczynę znał. Chodzi o to by procesor taktować np. 16MHz a tajmer (i PWM) taktować na przykład 64MHz. Co to daje? PWMy mogą chodzić na wyższych częstotliwościach! Dobra. Policzymy.
Sterowanie PWM ze stałością fazy i częstotliwości, to dwa przebiegi licznika góra-dół. Jak sobie weźmiesz ATMega taktowaną 16MHz i PWM 10bit to jaka częstotliwość PWMa będzie? Ano 16000000/1/2048 daje nam marne 7kHz!! Słabiutko jak widać. Pisk nie do zniesienia. A teraz to samo ale z PLL: 64 000 000/1/2048... 31,2kHz a to już jest to co nam się bardziej podoba. Zjedziemy z rozdzielczością do 8 bitów i jest 125kHz. Rewelka, jak komuś nie zależy aż tak na dokładności.
Teraz widać, że PLL to dobre posunięcie jajogłowych z ATMEL-a. A jeszcze sprzętowy czas martwy, trzy kanały, symetryczne wyjścia... Miodzio.
Sterowanie PWM ze stałością fazy i częstotliwości, to dwa przebiegi licznika góra-dół. Jak sobie weźmiesz ATMega taktowaną 16MHz i PWM 10bit to jaka częstotliwość PWMa będzie? Ano 16000000/1/2048 daje nam marne 7kHz!! Słabiutko jak widać. Pisk nie do zniesienia. A teraz to samo ale z PLL: 64 000 000/1/2048... 31,2kHz a to już jest to co nam się bardziej podoba. Zjedziemy z rozdzielczością do 8 bitów i jest 125kHz. Rewelka, jak komuś nie zależy aż tak na dokładności.
Teraz widać, że PLL to dobre posunięcie jajogłowych z ATMEL-a. A jeszcze sprzętowy czas martwy, trzy kanały, symetryczne wyjścia... Miodzio.
nadal nie rozumiem po co chcecie budować 3 fazowy falownik, jak i tak nie będzie tańszy od fabrycznego i będzie mu ustępował pod każdym względem, pomijając że AVR za 20zł i 6 tranzystorów to trochę za mało do zrobienia dobrego falownika. CPU i tak albo będziecie musieć przetaktować, albo użyć ARMa. No i wątpię że uda się wam zrobić dobry falownik 3-fazowy czyli wektorowy, bo skalarny (ten najprostszy) jest raczej bezużyteczny do zastosowań z silnikami, jeżeli trzeba ruszyć coś więcej niż wentylator.
Ale jak byście chcieli budować 1-fazowy (dla 1 fazowych silników asynchronicznych) falownik to już co innego, tego typu urządzeń akurat jest mało.
Ale jak byście chcieli budować 1-fazowy (dla 1 fazowych silników asynchronicznych) falownik to już co innego, tego typu urządzeń akurat jest mało.
-
keruseykaryu
-
Morfeusz1991
- -
- Posty: 51
- Rejestracja: 19 paź 2007, 15:12
- Lokalizacja: Skawina
- Kontakt: