Felieton o ulotkach

Czyli miejsce, w którym można poruszać tematy nie dające przyporządkować się do pozostałych działów ale uwaga tutaj również obowiązują przyjęte zasady na forum
Awatar użytkownika
Luminofor
Użytkownik
Posty: 1373
Rejestracja: 27 lis 2007, 17:17
Lokalizacja: Polska

Felieton o ulotkach

Post autor: Luminofor » 24 sie 2009, 16:44

do usunięcia

-----------------
CO TO MA BYĆ?! Zaczynasz dyskusję i prowokujesz, potem nie dość że się nie odzywasz to jeszcze usuwasz treść posta, bo odpowiedzi Ci się nie spodobały? Jeśli są odpowiedzi w temacie to pierwszy post powinien zostać. Przeginasz, nie chcę Ci wrzucać ale mnie korci... :evil: Poniżej zamieszczam oryginalną treść posta, temat blokuję ale nie usuwam.
-c4r0

Witam!
Chciałbym napisać parę słów o roznoszeniu (rozdawaniu) ulotek.
Sam wykonuję taką pracę od 3 tygodni i codziennie spotykam się z agresywnymi i niemiłymi sytuacjami.
Dzisiaj np. chciałem dać jakiemuś człowiekowi ulotkę, a ten do mnie z tekstem: "Nie chciało się teczki nosić, to trzeba pracować". No sory, ale myślałem, że mu wy****, on jakieś aluzje ma do mojego wykształcenia? Skończyłem technikum ze świetnymi wynikami, matura poszła świetnie, zawodowy też. Obecnie studiuję na politechnice na poważanym kierunku. I właśnie dorabiam do studiów, bo są cholernie drogie.
Wkurzają mnie tacy ludzie co nic o mnie nie wiedzą a sypią głupimi tekstami.
Albo kieruję się w stronę kobiety, żeby wręczyć jej ulotkę, a ta już z 10 metrów się na mnie drze: "Dajcie mi spokój z tymi ulotkami! Mam was już dosyć!". Myślałem, że wybuchnę, ale myślę sobie, lepiej to olać. Paniusia ok. 30 lat, widać, że prawdziwej roboty nie zna, pewnie po znajomości ktoś jej załatwił w jakimś biurze i myśli, że może pomiatać innymi.
Co do tematu, płacą grosze (na miesiąc nie wyjdę nawet 400zł robiąc 4 godz. dziennie)...

Apel: uszanujcie naszą pracę! Co wam szkodzi wziąć tą ulotkę, przeczytać (lub nie) i wyrzucić do najbliższego kosza? Albo zwyczajnie powiedzieć: "Nie, dziękuję" ?
A najgorsi są tacy, co biorą i nawet do kosza nie potrafią wyrzucić, tylko na chodnik i ja muszę po nich podnosić. Trochę szacunku dla czyjejś pracy!

Jeżeli chcecie, żeby ktoś szanował waszą pracę, szanujcie pracę innych (ulotkarz też człowiek), a takie sytuacje, jak opisałem, naprawdę zniechęcają do takiej roboty.

Nogi bolą, trzeba roznosić niezależnie od pogody i jeszcze brać na klatę agresywne teksty i zachowania ludzi. Naprawdę, ulotkarze powinni dostawać od państwa jakiś dodatek za szkodliwe warunki pracy i urazy na psychice.

Pewnie powiecie: "studiuje, ma tytuł technika, a roznosi ulotki, nie mógł znaleźć lepszej pracy?", owszem, to prawda, jednak szukałem w mieście cały lipiec i nic. Zero. Pracę na wakacje w zawodzie cholernie ciężko znaleźć.
Więc uszanujcie tych ludzi i ich pracę.
A jak ktoś dalej myśli, że to lekka i przyjemna praca, to niech wytrzyma choćby tydzień, wtedy mu przyznam rację.

I nie można w druga stronę, brać po kilkadziesiąt ulotek naraz "żeby było lżej", bo zwykle roznosi się w jednym miejscu kilka godzin i ulotek musi starczyć do końca czasu, a jak się rozda wszystkie naraz, to co rozdawać potem? Zrozumcie.

Pozdrawiam.
Ostatnio zmieniony 28 sie 2009, 20:45 przez Luminofor, łącznie zmieniany 4 razy.

Awatar użytkownika
king559
-
Posty: 92
Rejestracja: 08 gru 2007, 13:38
Lokalizacja: Jaworzno
Kontakt:

Post autor: king559 » 24 sie 2009, 17:02

Dopisz się pod apelem ponieważ sam roznośiłem ulotki i spotykałem się z takim zachowaniem, niech taka osoba popracuje se z tyg. przy ulotkach to zacznie szanować czyjąś prace. :evil:

MacBi
Użytkownik
Posty: 113
Rejestracja: 02 mar 2007, 21:41
Lokalizacja: Bydgoszcz

Post autor: MacBi » 24 sie 2009, 17:06

Ok, temat ciekawy, inny. Jesteś młody, udało Ci sie znaleźć taką, a nie inną pracę, no i dobrze. Zachowania ludzi są różne - jeszcze nie raz się o tym przekonasz, nie należy się zbytnio tym przejmować.

Co do zatrudnienia na okres wakacji to - przynajmniej w Bydgoszczy nie jest tak źle - u mnie w zakładzie pracy "przewinęło" się ok. 50-70 osób, zarobili oni znacznie więcej niż Ty, co prawda pracować trzeba było 8 godz. dziennie.

Awatar użytkownika
c4r0
Moderator
Posty: 2150
Rejestracja: 13 kwie 2004, 19:56
Lokalizacja: z lasu
Kontakt:

Post autor: c4r0 » 24 sie 2009, 17:42

Przyznam szczerze, że mnie ulotkarze też wkurzają. Piszesz że taka praca i tyle - a jak by Ci ktoś płacił za branie ludzi za kark i prowadzenie do np. szkoły językowej której ulotki roznosisz, też byś napisał że taka praca? Powinno być co najwyżej tak, że kazali by Wam nosić transparent i dawać ulotki zainteresowanym którzy podejdą, albo posadzić na ulicy z pudełkiem z ulotkami żeby każdy kto chce sobie wziął. Wiem że to bez sensu, bo jak wciskasz ulotki ludziom to więcej osób je weźmie, ale i tak szlag mnie trafia jak mi ktoś zachodzi drogę i podtyka ulotkę pod nos. Poza tym, można by wykazać trochę sprytu i podejść do tego inaczej. Niech gościu weźmie gitarę i gra albo nie wiem, żongluje piłeczkami, i postawi sobie karteczkę "podoba się? - weź ulotkę". Będzie mniejsza natarczywość i przekonany jestem że większe zainteresowanie. Albo można na drugiej stronie ulotki wydrukować coś ciekawego, np. zrobić ją w postaci zakładki do książki i dać jakieś mini tablice matematyczne, na krawędzi wydrukować linijkę, albo chociażby zrobić kalendarzyk - coś takiego na pewno ludzie chętniej wsadzą do kieszeni zamiast rzucić na chodnik czy do śmietnika. A co do śmiecenia, moim zdaniem to bardziej wina stojącego gościa z ulotkami niż ludzi którym je wciska że potem się wszędzie one walają. Ile to razy widziałem ulotkarza a 10m za nim śmietnik napchany tymi ulotkami z czubem. Nie nie wspominam o ekologii jeśli chodzi o papier na te ulotki bo taka ilość nie ma znaczenia. Może przyszło by ulotkarzom do głowy żeby postawić 2m od siebie pudełko z napisem "tu wrzuć ulotkę jak jej nie chcesz" a potem znów je wykorzystać albo wrzucić do makulatury? Po prostu moim zdaniem ten fach to jedno z największych obecnie chamstw reklamowych. Właściwie to wszystko co piszę dotyczy firm zlecających rozdawanie ulotek a nie samych ulotkarzy, więc się nie obraź. Wiadomo że jak jest robota to ludzie się do niej znajdą. A co do pracy, to szczerze mówiąc sam nawet te parę lat temu znalazłbym sobie lepsze i bardziej dochodowe zajęcie (nie mówię że w elektronice), wystarczy trochę pomyśleć i coś się zawsze znajdzie. Piszesz że w zawodzie ciężko coś na wakacje znaleźć - to znajdź coś poza zawodem! Albo nawet zacznij po prostu robić coś, za co ktoś Ci zapłaci - ja bym tak zrobił zamiast zatrudniania się jako ulotkarz czy coś podobnego.

snow
Użytkownik
Posty: 794
Rejestracja: 16 sty 2007, 3:44
Lokalizacja: lubelskie
Kontakt:

Post autor: snow » 24 sie 2009, 19:10

Luminofor pisze:Co wam szkodzi wziąć tą ulotkę, przeczytać (lub nie) i wyrzucić do najbliższego kosza?
Po co mam brać coś co mam zaraz wyrzucić?
Luminofor pisze:Nogi bolą, trzeba roznosić niezależnie od pogody i jeszcze brać na klatę agresywne teksty i zachowania ludzi
Cóż, taka praca i wiedziałeś na co się godzisz.

Awatar użytkownika
timo66
Moderator
Posty: 1807
Rejestracja: 20 maja 2006, 19:15
Lokalizacja: 66'15" M.a.R.s.
Kontakt:

Post autor: timo66 » 25 sie 2009, 10:00

Luminofor, a Ty lubisz SPAM :?:
A swoją drogą nie dziwi mnie to zachowanie , gdyż taka jest mentalność tego społeczeństwa wpierana od małego łebka. Teraz pewnie pomyślisz - to było kiedyś, teraz jest inaczej - jak dla mnie to ta głupia stratna mentalność jak była 5 wieków temu tak pozostała do teraz. Jeśli [you]* myślisz inaczej , to znaczy że jesteś innej "rasy" :twisted:


*- [you], [ y o u ] - tylko bez spamu :razz:

kaliska5
Użytkownik
Posty: 348
Rejestracja: 01 maja 2008, 8:24
Lokalizacja: z nienacka
Kontakt:

Post autor: kaliska5 » 25 sie 2009, 11:50

Nie czaje o co ci chodzi i czemu mnie mieszasz do tego nawet nie wypowiadałem się.

mathieiov
Moderator
Posty: 829
Rejestracja: 31 lip 2005, 9:04
Lokalizacja: --

Post autor: mathieiov » 25 sie 2009, 12:32

:arrow: timo66, o jakiej mentalności piszesz? Szczerze mówiąc średnio jestem zadowolony, gdy idąc głównym deptakiem miasta po przejściu mam w ręku 15 ulotek. Rozumiem - praca, ale to, że ktoś wykonuje taką pracę nie znaczy że muszę jednoczyć się z nim w bólu.

:arrow: kaliska5, timo66 użył taga [ you], każdy zalogowany widzi swój nick :wink:

Awatar użytkownika
timo66
Moderator
Posty: 1807
Rejestracja: 20 maja 2006, 19:15
Lokalizacja: 66'15" M.a.R.s.
Kontakt:

Post autor: timo66 » 25 sie 2009, 13:59

Pisze o tej chamskiej mentalności , podchodzisz do kogoś a on na dzień dobry posyła niemiłe słowa .
Ostatnio podchodzę do kierowcy autobusu i pytam czy bilet jest ważny bo.... - a on z poirytowaniem i oburzeniem udziela opryskliwej odpowiedzi , tak chodz bym pytając go o ważność biletu napluł mu w twarz albo używał przekleństw .

mathieiov
Moderator
Posty: 829
Rejestracja: 31 lip 2005, 9:04
Lokalizacja: --

Post autor: mathieiov » 25 sie 2009, 15:27

Fakt, ostatnimi czasy coraz ciężej kulturalnie wymienić z kimś kilka zdań.

JOLLY
-
Posty: 17
Rejestracja: 07 wrz 2007, 9:17
Lokalizacja: st-ce

Post autor: JOLLY » 25 sie 2009, 16:16

Zwykle biorę ulotki, bo rozumiem, że to tylko dorabianie, przede wszystkim studentów właśnie. Nie powiem, najczęściej od fajnych studentek, no ale tak to już jest :) Ale racja, zwykle wyrzucam do śmieci, bo kolejna reklama kredytów itp. nie pamiętam, żebym skorzystał z informacji na takiej ulotce.

Awatar użytkownika
Kulpina
Użytkownik
Posty: 2037
Rejestracja: 28 lip 2005, 16:57
Lokalizacja: Sanok
Kontakt:

Post autor: Kulpina » 25 sie 2009, 18:40

A nie warto spróbowac zmienic pracy? :mrgreen:
Nawet w moim malutkim miasteczku udało mi się trafić na firmę która zajmowała się roznoszeniem ulotek po mieszkaniach. Dostajesz kilka tys sztuk po 2gr od ulotki, czasami roznosisz 2 na raz wtedy 3gr za komplet. i tak co kilka dni. Faktycznie ciężko jest się wyrobić - pracowałem przez kilka dni od 15 do 20, potem rzuciłem :mrgreen:
Ale stawka byłą wyższa, i na ludzi też tak nie trafiasz (czasem zdażył się dziedek który sobie nie życzył itp.), ale zwykle nikogo nie ma ;)
Jak są bloki z nowymi skrzynkami to ulotki wrzucają u nas tam, chociaż podobno nie wolno, ale ludzie sami wolą do skrzynek i wtedy nawet biegania nie ma :mrgreen:

treker
-
Posty: 48
Rejestracja: 11 lut 2007, 15:34
Kontakt:

Post autor: treker » 25 sie 2009, 19:06

Ja również jak Kulpina, roznoszę ulotki ale do skrzynek pocztowych, stawka jaką mam to 4gr od ulotki - można wyciągnać 80zł/dzień ale norma to 60zł na dzień.

Dziś właśnie nosiłem ulotki jakiejś szkoły językowej, małe i poręczne wrzucałem 3 do skrzynek (bo każda dla innej grupy wiekowej) i stawka to było 7gr od skrzynki :smile:
Chociaż nie powiem, aby zawsze było miło :wink: Na jednym osiedlu zdarzyło się, że zawsze o klatkę za mną chodziła jakaś "dobra obywatelka" osiedla i wyciągała ulotki ze skrzynek :mrgreen:

Awatar użytkownika
lutownik
Użytkownik
Posty: 517
Rejestracja: 01 paź 2006, 12:37
Lokalizacja: z planety Zi Emia
Kontakt:

Post autor: lutownik » 26 sie 2009, 19:38

Szczerze mówiąc to naprawdę ten kraj schodzi na psy. Ostatnio będąc w sklepie motoryzacyjnym zapytałem o jakość filtra powietrza panią sprzedawczynie. Ta oczywiście nie znając się na swojej robocie zawołała mechanika. Ten zanim przyszedł tak nawrzucał mi i tej sprzedawczyni że się wszystkiego odechciało. Po kilku dniach przyszedłem ponieważ stożek nie pasował (był za duży) a sprzedawczyni do mnie że ten sklep to nie wypożyczalnia i mi nie wymieni bo nie jest w stanie stwierdzić czy towar był używany i żebym więcej nie przychodził do sklpeu jak mam zamiar ich oszukiwać.....

Co do ludzi nie chcących odebrać ulotki to ja ich nie rozumiem. Co im szkodzi wziąć tą ulotkę i wyżucić do śmieci??? Rozumiem gdy człowiek chodzi tym samym deptakiem kilka razy dziennie i za każdym razem wciskają ulotkę. Można się wkurzyć, ale zawsze można powiedzieć grzecznie "nie, dziękuje" albo poprostu traktować tego roznosiciela jak powietrze.

snow
Użytkownik
Posty: 794
Rejestracja: 16 sty 2007, 3:44
Lokalizacja: lubelskie
Kontakt:

Post autor: snow » 26 sie 2009, 19:44

lutownik pisze:Co do ludzi nie chcących odebrać ulotki to ja ich nie rozumiem. Co im szkodzi wziąć tą ulotkę i wyżucić do śmieci???
Jaki w tym sens? Po co mam marnować czyjąś pracę i wywalać do kosza? Swoją drogą że też komuś nie szkoda pracy, czasu, pieniędzy i drzew które przerabiane są na tego typu reklamę lądującą w koszu.

Zablokowany