Wymontowywanie układów scalonych SMD w warunkach domowych.

Czyli wszystko co dotyczy wyposażenia elektronika: multimetry, oscyloskopy, generatory, zasilacze, lutownice itp. Również tutaj można zadawać pytania co, jak i czym można mierzyć. Porady dotyczące montażu układów, lutowania, wykonywania obwodów drukowanych itp.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
kayron
Użytkownik
Posty: 2088
Rejestracja: 21 wrz 2008, 12:53
Lokalizacja: Poland
Kontakt:

Wymontowywanie układów scalonych SMD w warunkach domowych.

Post autor: kayron » 15 sie 2009, 10:36

Witam kolegów, otóż mam następujący problem do rozwiązania. Posiadam starą płytę główną Pentium, na której znajduje się interesujący mnie układ scalony Multi I/O Winbord w obudowie SMD (100 końcówek), który chciałbym wykorzystać. Jednak pojawia się pytanie jak w warunkach domowych wymontować taki układ aby go nie zniszczyć (pourywać pinów) ? Posiadam tylko typową lutownicę 60W, o raz trochę miedzianej plecionki (taśmy), a nie chciałbym inwestować w specjalne urządzenia. Ostatecznie mógłbym zakupić lutownicę gazową, lub końcówkę do lutownicy, ale nie wiem czy to mi w czymś pomoże ?
Może ktoś z was robił już takie rzeczy, jak demontaż układów SMD.
Załączniki
Winbord.JPG
Ten układ chcę wymontować.

Awatar użytkownika
Ertew
Użytkownik
Posty: 1414
Rejestracja: 03 lip 2005, 10:36
Lokalizacja: Leszno
Kontakt:

Post autor: Ertew » 15 sie 2009, 12:09

Wyciąć (wylutować) wszystko dookoła (aby nie przeszkadzało).
Odessać plecionką tyle cyny, ile tylko się da.
Po kolei podgrzewać i podważać piny.
Można to robić delikatnie igłą, lub (takie informacje wyczytałem kiedyś w EdW lub EP) żyletką, którą należy wsuwać między piny a płytkę. Żyletka jest trudno zwilżalna, czyli nie przylutuje się, a ułatwi oddzielenie układu od płytki .

ArchitekT
-
Posty: 53
Rejestracja: 21 lut 2006, 0:17

Post autor: ArchitekT » 15 sie 2009, 12:11

Jeżeli nie zależy ci na samej płytce drukowanej, najlepiej użyć opalarki elektrycznej. Podgrzewasz z płytkę z drugiej strony, niezbyt intensywnie; gdy laminat osiągnie temperaturę topnienia cyny, zdejmujesz układ pęsetą. Ważne, by po takiej operacji nie schładzać układu scalonego gwałtownie, najlepiej położyć go na drewnianym klocku i pozostawić go na kilka minut, by ostygnął.

Awatar użytkownika
Pikczu
Użytkownik
Posty: 754
Rejestracja: 18 lip 2005, 18:33
Lokalizacja: Dublin
Kontakt:

Post autor: Pikczu » 15 sie 2009, 12:25

Dokładnie jak pisał ArchitekT, opalarką ale możesz użyć zapalniczki od spodu. PCB się spali ale układ będzie ok , na początku dodaj na piny sporo samej Kalafoni lub sporo cyny. w momencie jak płytka się rozgrzeje przesuń układ w bok a nie odrywaj.

Ale zastanów się czy to ma sens bo jak go odlutujesz to pewnie będziesz go chciał gdzieś przylutować a tego zapalniczka już nie zrobisz transformatorówką jest to możliwe ale jeśli tego nie robiłeś wcześniej to masz jakieś 80% szans na powodzenie.

Awatar użytkownika
kayron
Użytkownik
Posty: 2088
Rejestracja: 21 wrz 2008, 12:53
Lokalizacja: Poland
Kontakt:

Post autor: kayron » 15 sie 2009, 13:55

No wiesz. Właściwie chcę go wykorzystać do zbudowania karty I/O (ale nie do PC), a konkretnie to zależy mi na zintegrowanym w tym układzie kontrolerze stacji FDD. Nie było by problemu gdyby takie układy szło gdzieś kupić, ale jak na razie szukanie sklepu gdzie takie scalaki były by dostępne kiepsko mi idzie :roll: Niestety układy klasy W83977EF, czy inne spotykane na płytach głównych czy starych kartach ISA są raczej trudno dostępne.
Jeszcze spróbuję innej metody, spytam się w okolicznych serwisach RTV, czy nie mogli by mi wylutować takiego układu. Oni powinni mieć odpowiedni sprzęt.

Awatar użytkownika
Misiek84LG
Użytkownik
Posty: 109
Rejestracja: 02 lut 2008, 23:22
Lokalizacja: mazowieckie
Kontakt:

Post autor: Misiek84LG » 15 sie 2009, 14:14

Tak jak piszą koledzy najlepiej wyjąć układ za pomocą opalarki lub HotAir. Najlepiej podgrzewać układ od spodu i uważnie go obserwować, co jakiś czas można delikatnie dotykać układ pęsetą i jeżeli się poruszy wtedy szybko go wyjmujemy. Kalafonii nie musisz stosować bo wszystko zacznie się palić i układ może się zabrudzić 'przepaloną' kalafonią. Bez kalafonii układ będzie czysty i jeżeli na nóżkach jest za dużo cyny trzeba ją delikatnie zebrać lutownicą (wtedy przydaje się kalafonia). Czas wylutowania układu nie powinien być ani za krotki ani za długi najlepiej zmieścić się w czasie od 5 do 8 min.

Awatar użytkownika
kayron
Użytkownik
Posty: 2088
Rejestracja: 21 wrz 2008, 12:53
Lokalizacja: Poland
Kontakt:

Post autor: kayron » 15 sie 2009, 14:23

Ok. Popróbuję na jakiś starych układach, z tą opalarką.

Awatar użytkownika
Pikczu
Użytkownik
Posty: 754
Rejestracja: 18 lip 2005, 18:33
Lokalizacja: Dublin
Kontakt:

Post autor: Pikczu » 15 sie 2009, 15:43

Dodanie cyny pomaga w odlutowaniu a kalafonie może dodać ale nie musi z kalafonia wiem ze będzie się kopciło ale mówimy tu o metodzie naprawdę partyzanckiej bez stacji hotair czy opalarki.

Awatar użytkownika
Brzozza93
Użytkownik
Posty: 474
Rejestracja: 26 cze 2006, 17:35
Lokalizacja: Gdynia
Kontakt:

Post autor: Brzozza93 » 15 sie 2009, 18:46

Ja wstawiam do piekarnika na 200°C i uważnie patrzę. Jak cyna się roztopi, biorę w szczypce i strzepuję elementy na gazetę położoną na podłodze. Extra sposób. Tylko się upewnij czy cyna nie jest przypadkiem bezołowiowa (data produkcji od połowy 2006 r. ,znaki RoHS czy przekreślony śmietnik). RoHSowe płytki się kiepsko tą metodą wylutowuje.

Awatar użytkownika
kayron
Użytkownik
Posty: 2088
Rejestracja: 21 wrz 2008, 12:53
Lokalizacja: Poland
Kontakt:

Post autor: kayron » 16 sie 2009, 16:02

No akurat zapiekanki z płytki nie chce robić. Ale wiem o co chodzi z tą cyną bezołowiową, miałem nieprzyjemność już z nią pracować. Płytki jeszcze z lat 90, więc nie powinno być większych problemów z cyną.

Awatar użytkownika
Aro
Użytkownik
Posty: 677
Rejestracja: 30 paź 2006, 18:49
Lokalizacja: Świerczyniec | Wrocław
Kontakt:

Post autor: Aro » 16 sie 2009, 17:12

Kiedyś do wylutowania takich układów wykorzystywałem żelazko. Trzeba odwrócić żelazko i położyć na nim płytkę aż się odpowiednio nagrzeje. Także do lutowania BGA się sprawdzało :wink: Ale nie ma to jak hot air...

Marian B
Użytkownik
Posty: 130
Rejestracja: 03 lip 2008, 23:04
Lokalizacja: Szczecinek

Post autor: Marian B » 20 sie 2009, 19:28

Dobry sposób za pomocą żyletki (wymieniony wyżej), można też za pomocą cienkiego nie lutowalnego drutu, np. z rezystora drutowego. Drut przewleka się pod nóżkami układu scalonego, jeden koniec przymocowuje/zakręca na dowolnym elemencie na płytce, a za drugi ciągnie się delikatnie jednocześnie podgrzewając lutownicą kolejne nóżki układu scalonego. Po podgrzaniu są one odginane za pomocą drutu, i można nie niszcząc druku bez problemu wylutować układ mający nawet 100 nóżek na jednym boku.

JOLLY
-
Posty: 17
Rejestracja: 07 wrz 2007, 9:17
Lokalizacja: st-ce

Post autor: JOLLY » 25 sie 2009, 16:27

Hot niezbyt się sprawdza przy dużych układach, bardziej nagrzeje układ niż nóżki, przy takich to najlepiej sprawdza się preheat + grzanie podczerwienią. Wylutowywujesz układ jak by był nowy.

ODPOWIEDZ