Wymontowywanie układów scalonych SMD w warunkach domowych.
Wymontowywanie układów scalonych SMD w warunkach domowych.
Witam kolegów, otóż mam następujący problem do rozwiązania. Posiadam starą płytę główną Pentium, na której znajduje się interesujący mnie układ scalony Multi I/O Winbord w obudowie SMD (100 końcówek), który chciałbym wykorzystać. Jednak pojawia się pytanie jak w warunkach domowych wymontować taki układ aby go nie zniszczyć (pourywać pinów) ? Posiadam tylko typową lutownicę 60W, o raz trochę miedzianej plecionki (taśmy), a nie chciałbym inwestować w specjalne urządzenia. Ostatecznie mógłbym zakupić lutownicę gazową, lub końcówkę do lutownicy, ale nie wiem czy to mi w czymś pomoże ?
Może ktoś z was robił już takie rzeczy, jak demontaż układów SMD.
Może ktoś z was robił już takie rzeczy, jak demontaż układów SMD.
Wyciąć (wylutować) wszystko dookoła (aby nie przeszkadzało).
Odessać plecionką tyle cyny, ile tylko się da.
Po kolei podgrzewać i podważać piny.
Można to robić delikatnie igłą, lub (takie informacje wyczytałem kiedyś w EdW lub EP) żyletką, którą należy wsuwać między piny a płytkę. Żyletka jest trudno zwilżalna, czyli nie przylutuje się, a ułatwi oddzielenie układu od płytki .
Odessać plecionką tyle cyny, ile tylko się da.
Po kolei podgrzewać i podważać piny.
Można to robić delikatnie igłą, lub (takie informacje wyczytałem kiedyś w EdW lub EP) żyletką, którą należy wsuwać między piny a płytkę. Żyletka jest trudno zwilżalna, czyli nie przylutuje się, a ułatwi oddzielenie układu od płytki .
Jeżeli nie zależy ci na samej płytce drukowanej, najlepiej użyć opalarki elektrycznej. Podgrzewasz z płytkę z drugiej strony, niezbyt intensywnie; gdy laminat osiągnie temperaturę topnienia cyny, zdejmujesz układ pęsetą. Ważne, by po takiej operacji nie schładzać układu scalonego gwałtownie, najlepiej położyć go na drewnianym klocku i pozostawić go na kilka minut, by ostygnął.
Dokładnie jak pisał ArchitekT, opalarką ale możesz użyć zapalniczki od spodu. PCB się spali ale układ będzie ok , na początku dodaj na piny sporo samej Kalafoni lub sporo cyny. w momencie jak płytka się rozgrzeje przesuń układ w bok a nie odrywaj.
Ale zastanów się czy to ma sens bo jak go odlutujesz to pewnie będziesz go chciał gdzieś przylutować a tego zapalniczka już nie zrobisz transformatorówką jest to możliwe ale jeśli tego nie robiłeś wcześniej to masz jakieś 80% szans na powodzenie.
Ale zastanów się czy to ma sens bo jak go odlutujesz to pewnie będziesz go chciał gdzieś przylutować a tego zapalniczka już nie zrobisz transformatorówką jest to możliwe ale jeśli tego nie robiłeś wcześniej to masz jakieś 80% szans na powodzenie.
No wiesz. Właściwie chcę go wykorzystać do zbudowania karty I/O (ale nie do PC), a konkretnie to zależy mi na zintegrowanym w tym układzie kontrolerze stacji FDD. Nie było by problemu gdyby takie układy szło gdzieś kupić, ale jak na razie szukanie sklepu gdzie takie scalaki były by dostępne kiepsko mi idzie
Niestety układy klasy W83977EF, czy inne spotykane na płytach głównych czy starych kartach ISA są raczej trudno dostępne.
Jeszcze spróbuję innej metody, spytam się w okolicznych serwisach RTV, czy nie mogli by mi wylutować takiego układu. Oni powinni mieć odpowiedni sprzęt.
Jeszcze spróbuję innej metody, spytam się w okolicznych serwisach RTV, czy nie mogli by mi wylutować takiego układu. Oni powinni mieć odpowiedni sprzęt.
- Misiek84LG
- Użytkownik
- Posty: 109
- Rejestracja: 02 lut 2008, 23:22
- Lokalizacja: mazowieckie
- Kontakt:
Tak jak piszą koledzy najlepiej wyjąć układ za pomocą opalarki lub HotAir. Najlepiej podgrzewać układ od spodu i uważnie go obserwować, co jakiś czas można delikatnie dotykać układ pęsetą i jeżeli się poruszy wtedy szybko go wyjmujemy. Kalafonii nie musisz stosować bo wszystko zacznie się palić i układ może się zabrudzić 'przepaloną' kalafonią. Bez kalafonii układ będzie czysty i jeżeli na nóżkach jest za dużo cyny trzeba ją delikatnie zebrać lutownicą (wtedy przydaje się kalafonia). Czas wylutowania układu nie powinien być ani za krotki ani za długi najlepiej zmieścić się w czasie od 5 do 8 min.
Ja wstawiam do piekarnika na 200°C i uważnie patrzę. Jak cyna się roztopi, biorę w szczypce i strzepuję elementy na gazetę położoną na podłodze. Extra sposób. Tylko się upewnij czy cyna nie jest przypadkiem bezołowiowa (data produkcji od połowy 2006 r. ,znaki RoHS czy przekreślony śmietnik). RoHSowe płytki się kiepsko tą metodą wylutowuje.
Dobry sposób za pomocą żyletki (wymieniony wyżej), można też za pomocą cienkiego nie lutowalnego drutu, np. z rezystora drutowego. Drut przewleka się pod nóżkami układu scalonego, jeden koniec przymocowuje/zakręca na dowolnym elemencie na płytce, a za drugi ciągnie się delikatnie jednocześnie podgrzewając lutownicą kolejne nóżki układu scalonego. Po podgrzaniu są one odginane za pomocą drutu, i można nie niszcząc druku bez problemu wylutować układ mający nawet 100 nóżek na jednym boku.