Jak sprawdzić poprawność działania instalacji
- joon
- Użytkownik
- Posty: 2076
- Rejestracja: 30 cze 2007, 22:56
- Lokalizacja: Kraków, Przemyśl, Warszawa
- Kontakt:
kosa, Żeby ZE zareagował to najlepiej by było jak parę/paręnaście osób napisało list o sprawdzenie "jakości" dostarczanej instalacji. Ale ciężko może być, jeżeli trafo na stacji jest notorycznie przeciążone to tylko wymiana pomoże a to już nie jest takie proste (i tanie) dla zakładu. Popytaj więc sąsiadów, w kupie siła 
Z napisaniem petycji to już jest problem. Ludzie się przyzwyczaili i nie chce się tu nikomu sprawy ruszać (wielu jest nieświadomych, że to wcale nie musi tak być). A nawet ja zostałem określony, że 'wszystkim pasuje, tylko jemu jedmu się nie podoba'.
Rozumiem sprawę przeciążonego transformatora i to, że ewentualna wymiana to nie małe koszta. Gdzieś czytałem, że jak są za niskie napięcia, to na rozdzielni 'podbijają' i wtedy jest poprawa. Poza tym wcale nie musi to być wielka walka z ZE. Moja znajoma, miejscowość obok, też miała skoki napięć, zadzwoniła do ZE i zrobili. Nawet do niej nie zajeżdżali, poprostu zrobili co mieli zrobić i jest dobrze.
Wczoraj w nocy złapałem za miernik i czekalem. No i: 215V, 213V, 205V 198V, 200V, 202V, 198V, 206V, 211V. Najwyższe napięcie jakie zanotowałem, to 225V, ale to tylko raz udało mi się aż tak wysokie złapać miernikiem. Zazwyczaj jest poniżej 220V.
Jakośc energi dostarczanej przez ZE to jedna sprawa, a te strzały w głośnikach, to ja myślę, że to jest coś nie tak w instalacji, tylko ja nie bardzo wiem jak do tego dojść.
Rozumiem sprawę przeciążonego transformatora i to, że ewentualna wymiana to nie małe koszta. Gdzieś czytałem, że jak są za niskie napięcia, to na rozdzielni 'podbijają' i wtedy jest poprawa. Poza tym wcale nie musi to być wielka walka z ZE. Moja znajoma, miejscowość obok, też miała skoki napięć, zadzwoniła do ZE i zrobili. Nawet do niej nie zajeżdżali, poprostu zrobili co mieli zrobić i jest dobrze.
Wczoraj w nocy złapałem za miernik i czekalem. No i: 215V, 213V, 205V 198V, 200V, 202V, 198V, 206V, 211V. Najwyższe napięcie jakie zanotowałem, to 225V, ale to tylko raz udało mi się aż tak wysokie złapać miernikiem. Zazwyczaj jest poniżej 220V.
Jakośc energi dostarczanej przez ZE to jedna sprawa, a te strzały w głośnikach, to ja myślę, że to jest coś nie tak w instalacji, tylko ja nie bardzo wiem jak do tego dojść.
Podłączę całą listwę, komp itd. i zobaczę czy będą jakieś zmiany. Głośniki nie są podpięte pod wzmacniacz. To jest taki zestaw - LOGITECH X-530 - 5.1 Wyczytałem na elektrodzie, że 'pykanie' to przypadłośc tych głośników. Podobno UPS nie pomoże. Zastanawiam się nad warystorem.
Jednak pomijając już głośniki, to skoki napięć są widoczne, oprócz ciemniejszego światła, na monitorze...
Nie. Dom jest ogrzewany piecem CO.
Jednak pomijając już głośniki, to skoki napięć są widoczne, oprócz ciemniejszego światła, na monitorze...
Nie. Dom jest ogrzewany piecem CO.