Elektroliza wody i elektrody do niej

Czyli miejsce, w którym można poruszać tematy nie dające przyporządkować się do pozostałych działów ale uwaga tutaj również obowiązują przyjęte zasady na forum
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Brzozza93
Użytkownik
Posty: 474
Rejestracja: 26 cze 2006, 17:35
Lokalizacja: Gdynia
Kontakt:

Elektroliza wody i elektrody do niej

Post autor: Brzozza93 » 15 lis 2008, 22:55

Witam, jakiego materiału na elektrody należy użyć do elektrolizy wody? I jaki elektrolit jest najlepszy spośród tych : sól kuchenna, wodorotlenek sodu, azotan (V) potasu, kwas octowy, wodorowęglan sodu, kwas cytrynowy?
Dziś przeprowadziłem elektolizę wody w 1-litrowej butelce plastikowej z elektrodami grafitowymi z baterii umieszczonymi w uszczelnionych silikonem otworach z boku butelki.
Całość zasilałem z zasilacza ok. 24 V (który ma także wyjście stabilizowane 12V i 5V). U wylotu butelki został przyczepiony balonik. Niestety po kilkunastu minutach elektrolizy z jednej z elektrod zaczęły się odczepiać płatki grafitu, a roztwór stopniowo mętniał. Balonik napełnił się tylko do średnicy ≈10 cm (ale huk po przyłożeniu do niego zapałki był przyzwoity :grin: :twisted:)

Awatar użytkownika
Alek
Użytkownik
Posty: 547
Rejestracja: 27 lip 2003, 12:37
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Alek » 16 lis 2008, 9:48

Jako elektrolit należy stosować 30% wodorotlenek potasu lub sodu. Elektrody niklowe.
Napięcie elektrolizy kilka woltów. Zwiększanie napięcia powoduje tylko niepotrzebny wzrost temperatury elektrolitu.
Przestrzegam przed wytwarzaniem większej ilości mieszaniny piorunującej. Chyba, że chcesz wymieniać szyby w oknach...

Awatar użytkownika
olo16
Użytkownik
Posty: 396
Rejestracja: 12 paź 2007, 16:37
Lokalizacja: w-wa

Post autor: olo16 » 18 lis 2008, 20:39

Ja sanowczo odradzam takie eksperymenty! nie mam nic do wodoru, ale mieszanina wodór - tlen w proporcjach stechiometrycznych to już przesada.
Alek pisze:Przestrzegam przed wytwarzaniem większej ilości mieszaniny piorunującej. Chyba, że chcesz wymieniać szyby w oknach...
I pozbyć się rąk.
I jeszcze to:LINK

Awatar użytkownika
Alek
Użytkownik
Posty: 547
Rejestracja: 27 lip 2003, 12:37
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Alek » 19 lis 2008, 11:28

Podobny wypadek, ale w większej skali wydarzył się w latach 60. w PIE w Warszawie. Instytut posiadał całą instalację do wytwarzania wodoru, potrzebnego do zasilania pieców wodorowych i palników. Podczas naprawy ktoś zamienił bieguny elektrolizera i w zbiorniku wodoru utworzyła się mieszanina wybuchowa. Zbiornik w pewnym momencie poszybował pionowo na wysokość szóstego piętra, by potem spadając grzmotnąć o ziemię na wewnętrznym podwórzu. Cud, że była pora śniadania i nikt z obsługi nie kręcił się po podwórzu.

Awatar użytkownika
olo16
Użytkownik
Posty: 396
Rejestracja: 12 paź 2007, 16:37
Lokalizacja: w-wa

Post autor: olo16 » 19 lis 2008, 16:30

Niestety, wypadki się zdarzają.

VLODEK
-
Posty: 97
Rejestracja: 22 lip 2008, 18:02
Lokalizacja: Lublin

Post autor: VLODEK » 19 lis 2008, 19:28

W szkołach na lekcjach chemii i fizyki uczono kiedyś wierszyka o chemiku młodym, a o saperach też trzeba pamiętać, i elekktryk sie może pomylić, i niektóre grzyby można tylko raz zjeść, i był kiedyś wypadek jak uczeń technikum chemicznego eksperyment robił w domu i o wielu innych przypadkach też sie mówiło.....

ODPOWIEDZ