Witam! Chyba nie jasno się wyraziłem, chodzi mi o to, że pełny lamp owiec, bez dodatków, typu, przester, pogłos, jako sam goły wzmacniacz, ma bardzo ograniczone pasmo i jest głuchy, a to dla tego, że transformator głośnikowy, nie pozwala na szersze pasmo, faktem jest, że po dodaniu odrobiny pogłosu i jakiś tam efektów, to spisuje się dobrze, tak jak każdy, ma swoje zalety i wady.
Pozdrawiam
Głośnik Gitarowy (najlepsze parametry,charakterystyka) ;)
-
DoktorX
:D
Witam
Niezgadzam się z tobą,kazdy wie że lampa brzmi lepiej, naturalniej niz tranzystory. Popatrz na audiofili , czy oni maja wzmaki tranzystrowe czyr aczej lampowe?
A to że wzmacnaicz gitarowy lampowy ma węższe pasmo to jego zaleta, gitara gra głownie "środkiem" pasma.
pozwole sobie zacytować tekst ze strony TOMA (http://www.mif.pg.gda.pl/homepages/tom/)
:
".... do podstawowych i najbardziej pożądanych funkcji przedwzmacniacza należy przede wszystkim generowanie zniekształceń (distortion) i tworzenie pozornego podtrzymania dźwięku, tzw. sustainu. Równie istotne jest kreowanie specyficznego, głównie "średniotonowego'' obrazu dźwiękowego, wynikającego z roli i usytuowania brzmienia gitary elektrycznej na tle pozostałych instrumentów.... "
i niemów mi że wzmacniacz bez zadnych efektów jest głuchy, bo choć mam wzmacnaicz wlasnej roboty lampowy to i tak wole go 100 razy od jakiegos tranzystorowego:D...wole taką "głuchość ":D
pozdrawiam
Niezgadzam się z tobą,kazdy wie że lampa brzmi lepiej, naturalniej niz tranzystory. Popatrz na audiofili , czy oni maja wzmaki tranzystrowe czyr aczej lampowe?
A to że wzmacnaicz gitarowy lampowy ma węższe pasmo to jego zaleta, gitara gra głownie "środkiem" pasma.
pozwole sobie zacytować tekst ze strony TOMA (http://www.mif.pg.gda.pl/homepages/tom/)
:
".... do podstawowych i najbardziej pożądanych funkcji przedwzmacniacza należy przede wszystkim generowanie zniekształceń (distortion) i tworzenie pozornego podtrzymania dźwięku, tzw. sustainu. Równie istotne jest kreowanie specyficznego, głównie "średniotonowego'' obrazu dźwiękowego, wynikającego z roli i usytuowania brzmienia gitary elektrycznej na tle pozostałych instrumentów.... "
i niemów mi że wzmacniacz bez zadnych efektów jest głuchy, bo choć mam wzmacnaicz wlasnej roboty lampowy to i tak wole go 100 razy od jakiegos tranzystorowego:D...wole taką "głuchość ":D
pozdrawiam
Re: :D
no wlasnie..."kazdy wie" bo ktos gdzies kiedys jakos, cos...powiedzial i sie zapamietalo ze lempa the best.DoktorX pisze: Niezgadzam się z tobą,kazdy wie że lampa brzmi lepiej,
a to g...o prawda.
fajnie brzmi przester lampowy i tyle.
reszta to mit.i zdecydowanie prawda jest "gluchosc" lampiaka.wystarczy isc do sklepu i sobie posluchac roznych lampowcow z powylaczanymi reverbami, chorusami etc.
a najwazniejsze jet to, ze lampy sie wypalaja.po roku uzywania brzmienie lampowca sie zmienia w istotnym stopniu...a nowe lampki kosztuja...
wkurza mnie juz to powtarzanie na kazdym kroku"kazdy wie ze lampa..."
bo obiektywnie to kazdy wie ze tranzystor...
pozdrawiam.
Gdyby tak naprawdę lampy były takie do bani to wybacz...ale piecy lampowych już by nie produkowano...
Jednak jak widac dalej są w produkcji i kosztują kupe kasy...
Nikt nie udowadnił że tranzystor jest lepszy od lampy (chodzi o brzmienie) to samo odwrotnie....
Pozatym temat był i jest o głośnikach gitarowych a nie o wzmacniaczach lampowych ani o samych lampai i tranzystorach.
Można założyć nowy temat....tyle że takie tematy nie mają raczej większego sensu ze wzgledu na indywidualnośc ludzi w odczowaniu muzyki i jej brzmienia.
Jednak jak widac dalej są w produkcji i kosztują kupe kasy...
Nikt nie udowadnił że tranzystor jest lepszy od lampy (chodzi o brzmienie) to samo odwrotnie....
Pozatym temat był i jest o głośnikach gitarowych a nie o wzmacniaczach lampowych ani o samych lampai i tranzystorach.
Można założyć nowy temat....tyle że takie tematy nie mają raczej większego sensu ze wzgledu na indywidualnośc ludzi w odczowaniu muzyki i jej brzmienia.