Praca w rękawiczkach przy napięciu 230V
Praca w rękawiczkach przy napięciu 230V
Czy praca w gumowych rękawiczkach przy sieci energetycznej 230V ma sens i dlaczego nie?
Nigdy o czymś takim nie słyszałem, ale napięcie 230V to chyba nie jest tak olbrzymie, żeby przebiło gumowe a nawet foliowe rękawiczki no nie? chodzi o to, ze jak zrobimy zwarcie w palcach to możemy mieć z tych rękawiczek sztuczną skórę czy jak?
To nie napięcie kopie, a prąd.
W serwisie RTV wymaganym środkiem ochrony osobistej jest fartuch ochronny.
Poza tym, większość napraw dokonuje się przy wyłączonym napięciu.
W serwisie RTV wymaganym środkiem ochrony osobistej jest fartuch ochronny.
Poza tym, większość napraw dokonuje się przy wyłączonym napięciu.
Ostatnio zmieniony 20 sie 2008, 21:03 przez Luminofor, łącznie zmieniany 1 raz.
Melon, to zależy przede wszystkim od wartości prądu, warunków środowiskowych, twojej rezystancji.
Poza tym, istnieje coś takiego, jak bezdotykowy próbnik fazy.
[ Dodano: 2008-08-20, 22:30 ]
Jeżeli jest naprawiana szafa rozdzielcza, to co za problem pstryknąć wyłącznik na OFF ?Kulpina pisze:Nie no aż tak nie xD ale chyba wiekszość elektryków nie bawi sie w wyłanczanie korków
Poza tym, istnieje coś takiego, jak bezdotykowy próbnik fazy.
[ Dodano: 2008-08-20, 22:30 ]
Napisz, co dokładniej chcesz robić z tą siecią.Czy praca w gumowych rękawiczkach przy sieci energetycznej 230V ma sens i dlaczego nie?
Nie, napięcie prawdopodobnie nie przebije tych rekawiczek, w przeciwienstwie do drutu, srubokreta, srub, uchwytow, tynku, zaczepow mocujacych czy co tam jeszcze...Kulpina pisze:napięcie 230V to chyba nie jest tak olbrzymie, żeby przebiło gumowe a nawet foliowe rękawiczki no nie?
Jednak lepiej ruszyc sie do tej skrzynki - to najwyzej pare minut, a dodatkowo bedzie czas na przemyslenia
No nareszcie jeden post na temat
Ja dodam drugi, liczy się grubość, odporność mechaniczna i odporność na przebicie. Rękawiczki mają to do siebie, że przy nakłuciu (np. jakimś przewodem) robią się w tym miejscu bardzo cienkie. Nie słyszałem o pracowaniu pod napięciem w rękawiczkach, ale wydaje mi się, że z dostępnych na rynku można dobrać jakieś w miarę grube. Wygodne to to nie będzie. Biorąc pod uwagę to, że ryzyko w dalszym ciągu istnieje, i w dalszym ciągu trzeba zachować ostrożność, używanie rękawic jest raczej nieopłacalne. Jedynie w przypadkach, kiedy nie możemy wyłączyć prądu "bo nie", mogą okazać się przydatne, ale należy się zachowywać, tak jak bez użycia rękawic (czyli nie dotykać przewodów). Po pierwsze dla dodatkowej ochrony, po drugie, by nie dotknąć potem z przyzwyczajenia przewodów bez rękawic...
Ja bym jeszcze dodał, że przecież nie musimy złapać się jedną ręką fazy a drugą zera, żeby to nam "zaszkodziło", a zazwyczaj nie jesteśmy uziemieni. Wystarczy dotknąć się fazy i już "gotowe". Więc pytanie skąd ten prąd?
Bierze się on z ciągłego przeładowywania pojemności między człowiekiem a - zasadniczo - ziemią. Kiedyś zostałem zmuszony wykonania kilku obliczeń związanych z tym, dokładnych wyników już nie pamiętam. Ale ogólny wniosek był taki, że nawet względnie niskie napięcie zmienne może być niebezpieczne już przy częstotliwościach rzędu kilkuset Hz-kilku kHz podczas dotykania tylko jednej fazy (resztę załatwią pojemności).
Wracając do tych rękawiczek, to poza tym, że łatwo je przebić mechanicznie, to prąd płynie także przez pojemność ręka-obwód. Oczywiście może przy 50Hz nie ma to znaczenia, ale przy wyższych częstotliwościach trzeba się już strzec.
Bierze się on z ciągłego przeładowywania pojemności między człowiekiem a - zasadniczo - ziemią. Kiedyś zostałem zmuszony wykonania kilku obliczeń związanych z tym, dokładnych wyników już nie pamiętam. Ale ogólny wniosek był taki, że nawet względnie niskie napięcie zmienne może być niebezpieczne już przy częstotliwościach rzędu kilkuset Hz-kilku kHz podczas dotykania tylko jednej fazy (resztę załatwią pojemności).
Wracając do tych rękawiczek, to poza tym, że łatwo je przebić mechanicznie, to prąd płynie także przez pojemność ręka-obwód. Oczywiście może przy 50Hz nie ma to znaczenia, ale przy wyższych częstotliwościach trzeba się już strzec.
Czyli przy wyższych częstotliwościach rękawiczki nie chronią?Guzer pisze:Wracając do tych rękawiczek, to poza tym, że łatwo je przebić mechanicznie, to prąd płynie także przez pojemność ręka-obwód. Oczywiście może przy 50Hz nie ma to znaczenia, ale przy wyższych częstotliwościach trzeba się już strzec.