Praca w rękawiczkach przy napięciu 230V

Tutaj mozesz poruszać tematy ogólne powiązane z elektroniką, np. dyskusje na temat podzespołów, układów, zasad ich działania. Czyli można pisać o wszystkim czego nie da się przyporządkować do innych działów.
Awatar użytkownika
Kulpina
Użytkownik
Posty: 2037
Rejestracja: 28 lip 2005, 16:57
Lokalizacja: Sanok
Kontakt:

Praca w rękawiczkach przy napięciu 230V

Post autor: Kulpina » 20 sie 2008, 21:00

Czy praca w gumowych rękawiczkach przy sieci energetycznej 230V ma sens i dlaczego nie? :mrgreen: Nigdy o czymś takim nie słyszałem, ale napięcie 230V to chyba nie jest tak olbrzymie, żeby przebiło gumowe a nawet foliowe rękawiczki no nie? chodzi o to, ze jak zrobimy zwarcie w palcach to możemy mieć z tych rękawiczek sztuczną skórę czy jak?

Awatar użytkownika
Luminofor
Użytkownik
Posty: 1373
Rejestracja: 27 lis 2007, 17:17
Lokalizacja: Polska

Post autor: Luminofor » 20 sie 2008, 21:02

To nie napięcie kopie, a prąd.
W serwisie RTV wymaganym środkiem ochrony osobistej jest fartuch ochronny.
Poza tym, większość napraw dokonuje się przy wyłączonym napięciu.
Ostatnio zmieniony 20 sie 2008, 21:03 przez Luminofor, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Kulpina
Użytkownik
Posty: 2037
Rejestracja: 28 lip 2005, 16:57
Lokalizacja: Sanok
Kontakt:

Post autor: Kulpina » 20 sie 2008, 21:03

Luminofor pisze:To nie napięcie kopie, a prąd.
Ano to iem, ale im wyższe napięcie tym większy prąd popłynie. :mrgreen:

Awatar użytkownika
Melon
Użytkownik
Posty: 128
Rejestracja: 20 cze 2008, 15:53
Lokalizacja: Kraków / Jarosław
Kontakt:

Post autor: Melon » 20 sie 2008, 21:17

Luminofor pisze: Poza tym, większość napraw dokonuje się przy wyłączonym napięciu.
Autor wątku chyba wyznaje zasadę "Nie ma ryzyka, nie ma zabawy" ;P

Awatar użytkownika
Kulpina
Użytkownik
Posty: 2037
Rejestracja: 28 lip 2005, 16:57
Lokalizacja: Sanok
Kontakt:

Post autor: Kulpina » 20 sie 2008, 21:20

Nie no aż tak nie xD ale chyba wiekszość elektryków nie bawi sie w wyłanczanie korków :mrgreen:

Awatar użytkownika
Melon
Użytkownik
Posty: 128
Rejestracja: 20 cze 2008, 15:53
Lokalizacja: Kraków / Jarosław
Kontakt:

Post autor: Melon » 20 sie 2008, 21:24

W dzisiejszych czasach to chyba nie problem podejść do skrzyneczki i wyłączyć co trzeba?

A jak to jest z "kopnięciem" przez elektrykę. Liczy się tylko wartość prądu? Chyba to zależy to też od napięcia?

Awatar użytkownika
Kulpina
Użytkownik
Posty: 2037
Rejestracja: 28 lip 2005, 16:57
Lokalizacja: Sanok
Kontakt:

Post autor: Kulpina » 20 sie 2008, 21:27

Chodzi chyba o wartość prądu, 15kV nie musi zabić, jeśli żródło ma wydajność kilku mA. Ale jeśli bedzie miało dużą wydajność napewno zabije cie prędzej niż 230V bo 15kV wywoła przepływ przez ciało człowieka dużo większego prądu.

Awatar użytkownika
Luminofor
Użytkownik
Posty: 1373
Rejestracja: 27 lis 2007, 17:17
Lokalizacja: Polska

Post autor: Luminofor » 20 sie 2008, 21:28

Melon, to zależy przede wszystkim od wartości prądu, warunków środowiskowych, twojej rezystancji.
Kulpina pisze:Nie no aż tak nie xD ale chyba wiekszość elektryków nie bawi sie w wyłanczanie korków :mrgreen:
Jeżeli jest naprawiana szafa rozdzielcza, to co za problem pstryknąć wyłącznik na OFF ?
Poza tym, istnieje coś takiego, jak bezdotykowy próbnik fazy.

[ Dodano: 2008-08-20, 22:30 ]
Czy praca w gumowych rękawiczkach przy sieci energetycznej 230V ma sens i dlaczego nie?
Napisz, co dokładniej chcesz robić z tą siecią.

Awatar użytkownika
Melon
Użytkownik
Posty: 128
Rejestracja: 20 cze 2008, 15:53
Lokalizacja: Kraków / Jarosław
Kontakt:

Post autor: Melon » 20 sie 2008, 21:37

Rozumiem, że to zależy od rezystancji i od środowiska. Ale interesuje mnie sama relacja względem prądu i napięcia. Rozumiem, że prędzej mnie zabije źródło prądowe niż napięciowe (w wielkim uproszczeniu)

alaris
Użytkownik
Posty: 530
Rejestracja: 21 lut 2006, 14:56
Lokalizacja: Gorzow/Poznan

Post autor: alaris » 21 sie 2008, 1:35

Kulpina pisze:napięcie 230V to chyba nie jest tak olbrzymie, żeby przebiło gumowe a nawet foliowe rękawiczki no nie?
Nie, napięcie prawdopodobnie nie przebije tych rekawiczek, w przeciwienstwie do drutu, srubokreta, srub, uchwytow, tynku, zaczepow mocujacych czy co tam jeszcze...
Jednak lepiej ruszyc sie do tej skrzynki - to najwyzej pare minut, a dodatkowo bedzie czas na przemyslenia :razz:

ptolek
Użytkownik
Posty: 189
Rejestracja: 28 sie 2005, 16:55
Lokalizacja: Kraków

Post autor: ptolek » 21 sie 2008, 7:04

No nareszcie jeden post na temat :D Ja dodam drugi, liczy się grubość, odporność mechaniczna i odporność na przebicie. Rękawiczki mają to do siebie, że przy nakłuciu (np. jakimś przewodem) robią się w tym miejscu bardzo cienkie. Nie słyszałem o pracowaniu pod napięciem w rękawiczkach, ale wydaje mi się, że z dostępnych na rynku można dobrać jakieś w miarę grube. Wygodne to to nie będzie. Biorąc pod uwagę to, że ryzyko w dalszym ciągu istnieje, i w dalszym ciągu trzeba zachować ostrożność, używanie rękawic jest raczej nieopłacalne. Jedynie w przypadkach, kiedy nie możemy wyłączyć prądu "bo nie", mogą okazać się przydatne, ale należy się zachowywać, tak jak bez użycia rękawic (czyli nie dotykać przewodów). Po pierwsze dla dodatkowej ochrony, po drugie, by nie dotknąć potem z przyzwyczajenia przewodów bez rękawic...

Guzer
Użytkownik
Posty: 167
Rejestracja: 08 lis 2006, 18:36
Lokalizacja: Szczecin
Kontakt:

Post autor: Guzer » 21 sie 2008, 13:59

Ja bym jeszcze dodał, że przecież nie musimy złapać się jedną ręką fazy a drugą zera, żeby to nam "zaszkodziło", a zazwyczaj nie jesteśmy uziemieni. Wystarczy dotknąć się fazy i już "gotowe". Więc pytanie skąd ten prąd?
Bierze się on z ciągłego przeładowywania pojemności między człowiekiem a - zasadniczo - ziemią. Kiedyś zostałem zmuszony wykonania kilku obliczeń związanych z tym, dokładnych wyników już nie pamiętam. Ale ogólny wniosek był taki, że nawet względnie niskie napięcie zmienne może być niebezpieczne już przy częstotliwościach rzędu kilkuset Hz-kilku kHz podczas dotykania tylko jednej fazy (resztę załatwią pojemności).
Wracając do tych rękawiczek, to poza tym, że łatwo je przebić mechanicznie, to prąd płynie także przez pojemność ręka-obwód. Oczywiście może przy 50Hz nie ma to znaczenia, ale przy wyższych częstotliwościach trzeba się już strzec.

elemaniac
Użytkownik
Posty: 585
Rejestracja: 07 maja 2008, 17:09
Lokalizacja: Puławy
Kontakt:

Post autor: elemaniac » 21 sie 2008, 16:22

Guzer pisze:Wracając do tych rękawiczek, to poza tym, że łatwo je przebić mechanicznie, to prąd płynie także przez pojemność ręka-obwód. Oczywiście może przy 50Hz nie ma to znaczenia, ale przy wyższych częstotliwościach trzeba się już strzec.
Czyli przy wyższych częstotliwościach rękawiczki nie chronią?

Guzer
Użytkownik
Posty: 167
Rejestracja: 08 lis 2006, 18:36
Lokalizacja: Szczecin
Kontakt:

Post autor: Guzer » 21 sie 2008, 18:32

Na pewno w zdecydowanie mniejszym stopniu. Ale przy 50Hz też odradzam z nich korzystać, chociażby ze względu na słabe parametry mechaniczne takich rękawiczek.

Awatar użytkownika
Kulpina
Użytkownik
Posty: 2037
Rejestracja: 28 lip 2005, 16:57
Lokalizacja: Sanok
Kontakt:

Post autor: Kulpina » 21 sie 2008, 18:52

No ale czy nie bezpieczniej pracować w rękawiczkach niż gołymi rękami? Gdyby przypadkiem zapomnieć wyłączyć prąd byłoby lepiej chyba? :mrgreen:

ODPOWIEDZ