Otóż złożyłem sobie układ z Oślej Łączki, z drugiej wyprawy, ćw. 8 rys. 15.
Działał mi w ten sposób, że do czasu naładowania kondensatora był jeden stan, a potem drugi, który nie ulegał zmianie...
A w opisie jest 'Częstotliwość drgań zależy...' , więc sobie pomyślałem, że te stany mają się zmieniać same i cyklicznie, w zależności od (roz)ładowania kondesatora.
Pokombinowałem i zmieniłem układ, teraz działa jak należy, aczkolwiek chciałbym bardziej doświadczonych o rozwianie moich wątpliwości.
Otóż na schemacie jest gałąź pomiędzy D2 a kolektorem T2 (i R1 oraz punktem A).
Moja modyfikacja polegała na tym, że pomiędzy opisaną gałęzią a punktem A nie ma zwory, oraz od tej gałęzi nie ma też zwory na lewo (w stronę R1). Zrobiłem natomiast gałąź pomiędzy D1, kolektor T1 a R1 i układ działa
Czy tak powinien wyglądać poprawny schemat tego generatora ( na schemacie jest po prostu błąd ' w druku')
I jeszcze przy okazji do tego:
1. Co powoduje rozładowanie kondensatora (przez R1 prąd płynie w przeciwną stronę, do kolektora T1, od razu piszę, że rozumie dlaczego zmienia się biegunowość na R1)??
2. Dlaczego układ nie działa, nie ma przejścia, piszczy piszczyk non - stop, przy R1 < 660 omh lub R1 >220k omh??
a) R1 < 660 omh, częstotliwość jest na tyle duża, że bezwładność diody i piszczyka tego nie wyłapują??
W obu przypadkach kondensator się rozładowywuje i nie chcę się ponownie ładować.
Zaś gdy zmienia pojemnośći przy 660 < R1 < 220k omh, wszystko jest ok
