Sterowany wtórnik emiterowy

Tutaj mozesz poruszać tematy ogólne powiązane z elektroniką, np. dyskusje na temat podzespołów, układów, zasad ich działania. Czyli można pisać o wszystkim czego nie da się przyporządkować do innych działów.
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
M@ciej
Użytkownik
Posty: 736
Rejestracja: 13 sie 2005, 21:38
Lokalizacja: Szczecin

Sterowany wtórnik emiterowy

Post autor: M@ciej » 06 sie 2008, 10:36

Witam wszystkich :)

Chciałbym się zapytać, czy układzik jak na schemacie byłby w stanie załączać/wyłączać sygnały? A jeśli tak, to czy może w ten sposób sterować napięcia stałe i zmienne (do jakiej częstotliwości)?
Załączniki
wtornik.jpg
wtornik.jpg (9.84 KiB) Przejrzano 4865 razy

Awatar użytkownika
gwozdex
Użytkownik
Posty: 879
Rejestracja: 24 lut 2006, 10:04
Lokalizacja: Czechowice-Dziedzice
Kontakt:

Post autor: gwozdex » 06 sie 2008, 10:55

Tzn. układ ma spełniać rolę "konwencjonalnego" wtórnika emiterowego do przenoszenia sygnałów zmiennych, który dodatkowo (wtórnik) jest sterowany przez Q2?
Generalnie wg. mnie idea jest dobra natomiast żeby przenosić sygnały zmienne potrzebne są kondensatory odcinające składową stałą. Kondensator taki wpinasz szeregowo w bazę Q1 ( w taki sposób ze że sygnał "We" trafia na tenże kondensator). Drugi jest potrzebny na wyjściu- podłącz do emitera Q1.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Wsp%C3%B3lny_kolektor
https://elportal.pl/pdf/k01/38_04.pdf

Awatar użytkownika
M@ciej
Użytkownik
Posty: 736
Rejestracja: 13 sie 2005, 21:38
Lokalizacja: Szczecin

Post autor: M@ciej » 06 sie 2008, 12:08

W układzie mam dostępne napięcie symetryczne, ±6V, więc można by zrezygnować z R1, R2, ale gdzie podłączyć R3? Zależy mi na tym,żeby układ przenosił napięcia stałe i/lub (wolno)zmienne, nie mogę więc dawać kondensatorów na We i Wy.

Jony130
Moderator
Posty: 3170
Rejestracja: 11 sie 2005, 16:33
Lokalizacja: wrocław

Post autor: Jony130 » 06 sie 2008, 13:21

Wydaje mi się ze to nie zadziała. Odłączenie kolektora niewiele pomoże skoro złącze baza-emiter ma właściwości diody. Wiec po odłączeniu kolektora będziesz miał prostownik jednopołówkowy.

Awatar użytkownika
M@ciej
Użytkownik
Posty: 736
Rejestracja: 13 sie 2005, 21:38
Lokalizacja: Szczecin

Post autor: M@ciej » 06 sie 2008, 15:50

Pozostaje więc zrobić wtórnik-bufor na wzmacniaczu operacyjnym. Zasilić go napięciem symetrycznym, obie końcówki zasilające sterować przez tranzystory, na wejście (+) podać sygnał a (-) połączyć z wyjściem. Kwestia teraz dobrania przewodnictwa tranzystorów sterujących zasilaniem opampa.
Załączniki
Bufor.jpg
Bufor.jpg (9.3 KiB) Przejrzano 4808 razy

ZbeeGin

Post autor: ZbeeGin » 06 sie 2008, 17:26

A dlaczego kolega się tak męczy. Przecież są klucze analogowe CMOS: CD4066, CD4052 itp. Wystarczy spolaryzować i będą przesyłać sygnał zmienny audio bez zniekształceń.

Awatar użytkownika
M@ciej
Użytkownik
Posty: 736
Rejestracja: 13 sie 2005, 21:38
Lokalizacja: Szczecin

Post autor: M@ciej » 06 sie 2008, 17:36

Fakt,nie pomyślałem, mam w zasobach przynajmniej jedna kostkę 4066. Przy czym sygnał jest zapodawany z wcześniejszych stopni zasilanych napięciem symetrycznym. W tym przypadku chyba nie trzeba polaryzować? Chyba,że gdzieś popełniłem błąd w rozumowaniu?

ODPOWIEDZ