elektroniczny zabójca karaluchów

Jesli jesteś początkującym elektronikiem, to tu z pewnością znajdziesz pomoc. Miejsce dobre do dyskusji nad podstawami elektroniki w zakresie teorii i praktyki.
Kuna
Użytkownik
Posty: 130
Rejestracja: 26 lip 2008, 11:03
Lokalizacja: w-wa

elektroniczny zabójca karaluchów

Post autor: Kuna » 29 lip 2008, 17:29

Zastanawiam się nad budową bomby EMP ktora zabila by wszystkie karaluchy w trudno dostepnych miejscah kuchni, czy budowa czegos takiego jest realna?
Co do bomby to najlepiej gdyby nie oddzialywala na ssaki bo nie chce by mi psa zabilo.

Druga mozliwosc to zwabienie, lub odstraszenie ich jakims specyficznym rodzajem dzwiekow. To znaczy dobrze by bylo by je najpierw wyploszyc ze wszelakich zakamarkow do jakiegos elektronicznego wabika, a pozniej czyms zgladzic.

Kolejna sprawa, w przyszlosci jak sie bardziej podszkole z elektroniki, chcialbym zrobic robota ktory bedzie strzelal do kalaruchow z lasera. Czy laser bazarkowy bedzie sie dalo odpowiednio stuningowac by spalal owady?

ZbeeGin

Post autor: ZbeeGin » 29 lip 2008, 17:41

Kuna pisze:Kolejna sprawa, w przyszlosci jak sie bardziej podszkole z elektroniki, chcialbym zrobic robota ktory bedzie strzelal do kalaruchow z lasera. Czy laser bazarkowy bedzie sie dalo odpowiednio stuningowac by spalal owady?
Kol. a jak robot potraktuje Ciebie jako karalucha to co wtedy zrobisz? Naprawdę takie pomysły to proszę głęboko chować do szuflady, zaczekać 10 lat i wtedy się pośmiać.

Awatar użytkownika
Zenerek
Użytkownik
Posty: 335
Rejestracja: 21 lip 2006, 11:23
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:

Post autor: Zenerek » 29 lip 2008, 17:44

Może najpierw przestań oglądać kreskówki i czytać sf. A potem jeszcze raz przemyśl to w realnych warunkach...



Ale długo musiałem pisać tego posta, skoro ZbeeGin mnie 3 min wyprzedziłeś :wink:

Jasam
Użytkownik
Posty: 422
Rejestracja: 27 mar 2007, 21:09

Post autor: Jasam » 29 lip 2008, 18:41

Rozśmieszył mnie post kolegi Kuna. Jakby do muchy z armaty strzelać- efekt podobny.
PS: My możemy tu sobie mówić o bezsensowności podobnych rozwiązań, ale nie zdziwiłbym się jak w jakichś telezakupach albo innym Mango byśmy coś takiego niedługo zobaczyli :razz:

Kuna
Użytkownik
Posty: 130
Rejestracja: 26 lip 2008, 11:03
Lokalizacja: w-wa

Post autor: Kuna » 29 lip 2008, 18:44

Nie no, laserowego dziala nie mam w planach jak na razie ;)

A co sądzicie o tym http://mondo-technology.com/zap.html ?

Awatar użytkownika
Kulpina
Użytkownik
Posty: 2037
Rejestracja: 28 lip 2005, 16:57
Lokalizacja: Sanok
Kontakt:

Post autor: Kulpina » 29 lip 2008, 18:50

Co do lasera to laser takiej mocy jest tak silny, że niebezpieczne mogłoby być spoglądanie na wiązke z boku, dodatkowo kosztuje on kilkatysięcy złootych co najmniej, kuchnie to być musiał mieć wiekośći sporej sali gimnastycznej, żeby go tam zmieścić pewnie, a dysponując takim zasobem gotówki może najlepiej wynająć ekipe która karaluchy unieszkodliwi :mrgreen:

Awatar użytkownika
Brzozza93
Użytkownik
Posty: 474
Rejestracja: 26 cze 2006, 17:35
Lokalizacja: Gdynia
Kontakt:

Post autor: Brzozza93 » 29 lip 2008, 21:06

Kulpina pisze:Co do lasera to laser takiej mocy jest tak silny, że niebezpieczne mogłoby być spoglądanie na wiązke z boku, dodatkowo kosztuje on kilkatysięcy złootych co najmniej
Przecież na jutubku są pokazane lasery palące zapałki papier itp z nagrywarki DVD i spoglądanie z boku nie jest niebezpieczne bo ci ludzie jakoś żyją :D

aktus
Użytkownik
Posty: 379
Rejestracja: 06 sie 2007, 20:44
Lokalizacja: Tychy

Post autor: aktus » 29 lip 2008, 21:06

Impuls EMP raczej nie działał by na karaluchy. No chyba, że wcześniej zainstalujesz im rozruszniki serca ;)

Awatar użytkownika
Kulpina
Użytkownik
Posty: 2037
Rejestracja: 28 lip 2005, 16:57
Lokalizacja: Sanok
Kontakt:

Post autor: Kulpina » 30 lip 2008, 10:40

Brzozza93 pisze:Przecież na jutubku są pokazane lasery palące zapałki papier itp z nagrywarki DVD i spoglądanie z boku nie jest niebezpieczne bo ci ludzie jakoś żyją
Ale zapalenie zapałki czy przepalenie papieru to nic trudnego. Można lupą odpowiednio skupić światło, żeby to zrobić, a żeby zabić karalucha, który jest chyba dość sporych rozmiarów i będzie uciekał trzebaby dużo więcej mocy, żeby zrobić to błyskawicznie, bo inaczej nam ucieknie. Karaluch nie jest w przeciwieństwie do zapałki czy papieru łatwopalny, bo podobnie jak inne żywe stworzenia składa się w wielu % z wody.
Ale moze zakończmy już dyskusje o czymś co jest niemożliwe, a przynajmniej nieprawdopodobne i zbyt drogie. :mrgreen:

elemaniac
Użytkownik
Posty: 585
Rejestracja: 07 maja 2008, 17:09
Lokalizacja: Puławy
Kontakt:

Post autor: elemaniac » 30 lip 2008, 11:13

Można by zrobić tak jak w tych lampach UV na owady tylko zamiast lampy wstawić przynętę - co lubią karaluchy? :mrgreen:

[ Dodano: 2008-07-30, 12:19 ]
PS : A to jeszcze bardziej drastyczne :mrgreen: Gdyby tak wrzucić w dużą grupkę karaluchów petardę?

elemaniac
Użytkownik
Posty: 585
Rejestracja: 07 maja 2008, 17:09
Lokalizacja: Puławy
Kontakt:

Post autor: elemaniac » 30 lip 2008, 14:19

GrzesiekG, pomysł dobry, ale ta lampa chyba trochę droga (teraz tak przemyślam sprawę :mrgreen: ), jakby ktoś był naprawdę zdesperowany....
PS : Chodzi mi o taką lampę jaka wisi nad mięsnym w supermarkecie.

Awatar użytkownika
GrzesiekG
Użytkownik
Posty: 160
Rejestracja: 11 sie 2006, 8:06
Lokalizacja: Annopol
Kontakt:

Post autor: GrzesiekG » 30 lip 2008, 15:05

Kolego elemaniac, powinniśmy chyba rozpocząć współpracę w zakresie szeroko okrojonych reemisji i dezintegracji korpuskularnej zwierząt o symetrycznym szkielecie na bazie chityny :cool: .
A teraz tak na serio: czy nie można kupić czegoś na bazie muchozola? Wiem, wiem, tu chodzi o naukę płynącą z konstrukcji przydatnych w życiu codziennym konstrukcji... bla, bla, bla. Ok, ale pozostaje coś takiego jak optymalizacja, czyli proces dostosowania projektu do potrzeb/środowiska/możliwości (niepotrzebne skreślić).
Kolega Kuna miał na pewno dobre intencje i zapał (szczególnie z tym robotem :mrgreen: ) co na pewno jest potrzebne elektronikowi, ale na drugi raz odrobinę dystansu i pogłębienia wiedzy na dany problem (osobiście nie sądzę, by karaluch były wrażliwe na dźwięk, ale to tylko ja).
PZDR

elemaniac
Użytkownik
Posty: 585
Rejestracja: 07 maja 2008, 17:09
Lokalizacja: Puławy
Kontakt:

Post autor: elemaniac » 30 lip 2008, 15:53

A może karaluchy są wrażliwe na temperaturę :?:

Awatar użytkownika
GrzesiekG
Użytkownik
Posty: 160
Rejestracja: 11 sie 2006, 8:06
Lokalizacja: Annopol
Kontakt:

Post autor: GrzesiekG » 30 lip 2008, 15:56

Powszechnie krąży opinia, że gdyby wybuchła wojna jądrowa i większość ludzkości by wyginęła to właśnie owe zwierzaczki by przetrwały (piszę serio).
Jak dla mnie to trzeba by je chyba usmażyć by je "unieszkodliwić".

elemaniac
Użytkownik
Posty: 585
Rejestracja: 07 maja 2008, 17:09
Lokalizacja: Puławy
Kontakt:

Post autor: elemaniac » 30 lip 2008, 15:56

Eureka !
Reagują na zapach - dzięki temu rozpoznają się wzajemnie.
Można by skonstruować urządzenie, które generuje odpowiedni zapach - wabik - i wsadzić to do oprawy tej lampy UV do smażenia robali w mięsnym.
Wikipedia
Ostatnio zmieniony 30 lip 2008, 15:59 przez elemaniac, łącznie zmieniany 1 raz.

ODPOWIEDZ