Pierwsze kroki w praktyce
Właśnie! Niektóre... Ale nic nie przekreśla możliwości wykorzystania ATXów jako zasilaczy warsztatowych. Jeśli ma się pod ręką tylko ATX niepotrzebny do czego innego to nie ma się co zastanawiać i najlepiej go wykorzystać jako wysokosprawny zasilacz warsztatowy. Podobnie rzecz ma się z AT. "Co się ma to się lubi" - podstawowa zasada elektronika-amatora. Należy też pamiętać o całości tego ważnego porzekadła- "gdy się nie ma co się lubi to się lubi co się ma". Bardzo często sprawdza się w życiu elektronika- Wiem to z doświadczeniaDdevil pisze:Niektóre ATX'y też.
[ Dodano: 2008-07-17, 21:56 ]
Taki zestaw bardzo trudno wycenić bo nie wsyztsko musisz kupować w sklepie zawsze. Elementy to po prostu musisz zajrzeć do sklepów i porównać ceny. Nie ma innej rady. Trudno dokonac innej wyceny. Ale wiesz już przynajmniej czego szukać Kolego Luminofor.
W razie braku można zawsze dorobić potrzebny włącznik, bo to żaden problem
Płytka stykowa - od 20zł
Szczypce do zaginania końcówek - do 10zł
Obcinaczka do drutu - 5zł
Zasilacz ATX - 10...20zł (plus opcjonalny włącznik 4zł)
Plus parę złotych na elementy, chyba, że posiadasz jakieś z odzysku.
Lutownica też prędzej czy później Ci się przyda.
Seria LT to bardzo dobre transformatorówki, kosztują w granicach 80...100zł. Do tego fiolka cyny za 2zł i trochę kalafonii za tą samą cenę
Multimetr - 15zł (np. M830BUZ)Luminofor pisze:Koledzy, odbiegacie od tematu, pytałem o wycenę takiego "zestawu".
Płytka stykowa - od 20zł
Szczypce do zaginania końcówek - do 10zł
Obcinaczka do drutu - 5zł
Zasilacz ATX - 10...20zł (plus opcjonalny włącznik 4zł)
Plus parę złotych na elementy, chyba, że posiadasz jakieś z odzysku.
Lutownica też prędzej czy później Ci się przyda.
Seria LT to bardzo dobre transformatorówki, kosztują w granicach 80...100zł. Do tego fiolka cyny za 2zł i trochę kalafonii za tą samą cenę
Eeeeee.... a to co i po co?Ddevil pisze:Szczypce do zaginania końcówek - do 10zł
Obcinaczka do drutu - 5zł
Do płytki stykowej?Ddevil pisze:Lutownica też prędzej czy później Ci się przyda.
Po co mi trafo?Ddevil pisze:Seria LT to bardzo dobre transformatorówki, kosztują w granicach 80...100zł
Czyli w 100 zł powinienem się zmieścić?
Drutu palcami raczej nie zagniesz, a cięcie nożyczkami nie jest przyjemne dla żadnej ze stronLuminofor pisze:Ddevil napisał/a:
Szczypce do zaginania końcówek - do 10zł
Obcinaczka do drutu - 5zł
Eeeeee.... a to co i po co?
Zamierzasz do końca życia działać na płytce?Luminofor pisze:Ddevil napisał/a:
Lutownica też prędzej czy później Ci się przyda.
Do płytki stykowej?
Nie trafo, a lutownica transformatorowaLuminofor pisze:Ddevil napisał/a:
Seria LT to bardzo dobre transformatorówki, kosztują w granicach 80...100zł
Po co mi trafo?
Luminofor! Wydaje mi się, że chcesz robić za Awangardę w elektronice. Trzymaj się zasad. Kandydat na elektronika zaczyna od cyny i lutownicy. Tego nie przeskoczysz. Styki sa dobre na etapie projektowania. Widziałeś coś profesjonalnego bez lutowania? Koledzy w postach wyżej dobrze Ci radzą. Ja też. Trenuj wytrwale, pozdrawiam.
Luminofor, ja swoje pierwsze praktyczne kroki zaczynałem od KITu - gotowca do montażu, oczywiście wcześniej uczyłem się lutować na pozostałościach z gry telewizyjnej jaką kupił mój tata zanim się jeszcze urodziłem (jak byłem mały wysztukowałem najważniejsze elementy tej gry min. poobrywałem nóżki scalakom itd., ale płytki i inne elementy zostały więc mogłem ćwiczyć ). Fajna zabawa jak coś polutujesz i działa - żaden CM tego nie odda
.