Pierwsze kroki w praktyce

Tutaj mozesz poruszać tematy ogólne powiązane z elektroniką, np. dyskusje na temat podzespołów, układów, zasad ich działania. Czyli można pisać o wszystkim czego nie da się przyporządkować do innych działów.
Awatar użytkownika
Luminofor
Użytkownik
Posty: 1373
Rejestracja: 27 lis 2007, 17:17
Lokalizacja: Polska

Post autor: Luminofor » 17 lip 2008, 20:40

Koledzy, odbiegacie od tematu, pytałem o wycenę takiego "zestawu".

Jasam
Użytkownik
Posty: 422
Rejestracja: 27 mar 2007, 21:09

Post autor: Jasam » 17 lip 2008, 20:42

Ddevil pisze:Niektóre ATX'y też.
Właśnie! Niektóre... Ale nic nie przekreśla możliwości wykorzystania ATXów jako zasilaczy warsztatowych. Jeśli ma się pod ręką tylko ATX niepotrzebny do czego innego to nie ma się co zastanawiać i najlepiej go wykorzystać jako wysokosprawny zasilacz warsztatowy. Podobnie rzecz ma się z AT. "Co się ma to się lubi" - podstawowa zasada elektronika-amatora. Należy też pamiętać o całości tego ważnego porzekadła- "gdy się nie ma co się lubi to się lubi co się ma". Bardzo często sprawdza się w życiu elektronika- Wiem to z doświadczenia :)

[ Dodano: 2008-07-17, 21:56 ]
Taki zestaw bardzo trudno wycenić bo nie wsyztsko musisz kupować w sklepie zawsze. Elementy to po prostu musisz zajrzeć do sklepów i porównać ceny. Nie ma innej rady. Trudno dokonac innej wyceny. Ale wiesz już przynajmniej czego szukać Kolego Luminofor.

Awatar użytkownika
RcTomek
Moderator
Posty: 243
Rejestracja: 27 wrz 2007, 21:15
Lokalizacja: Głogów / Wrocław

Post autor: RcTomek » 17 lip 2008, 21:01

W razie braku można zawsze dorobić potrzebny włącznik, bo to żaden problem :)
Luminofor pisze:Koledzy, odbiegacie od tematu, pytałem o wycenę takiego "zestawu".
Multimetr - 15zł (np. M830BUZ)
Płytka stykowa - od 20zł
Szczypce do zaginania końcówek - do 10zł
Obcinaczka do drutu - 5zł
Zasilacz ATX - 10...20zł (plus opcjonalny włącznik 4zł)
Plus parę złotych na elementy, chyba, że posiadasz jakieś z odzysku.

Lutownica też prędzej czy później Ci się przyda.
Seria LT to bardzo dobre transformatorówki, kosztują w granicach 80...100zł. Do tego fiolka cyny za 2zł i trochę kalafonii za tą samą cenę :)

Awatar użytkownika
Luminofor
Użytkownik
Posty: 1373
Rejestracja: 27 lis 2007, 17:17
Lokalizacja: Polska

Post autor: Luminofor » 17 lip 2008, 21:03

Ddevil pisze:Szczypce do zaginania końcówek - do 10zł
Obcinaczka do drutu - 5zł
Eeeeee.... a to co i po co?
Ddevil pisze:Lutownica też prędzej czy później Ci się przyda.
Do płytki stykowej?
Ddevil pisze:Seria LT to bardzo dobre transformatorówki, kosztują w granicach 80...100zł
Po co mi trafo?


Czyli w 100 zł powinienem się zmieścić?

mathieiov
Moderator
Posty: 829
Rejestracja: 31 lip 2005, 9:04
Lokalizacja: --

Post autor: mathieiov » 17 lip 2008, 21:07

Luminofor pisze:Ddevil napisał/a:
Szczypce do zaginania końcówek - do 10zł
Obcinaczka do drutu - 5zł

Eeeeee.... a to co i po co?
Drutu palcami raczej nie zagniesz, a cięcie nożyczkami nie jest przyjemne dla żadnej ze stron :???: Prędzej czy później na pewno się przydadzą.
Luminofor pisze:Ddevil napisał/a:
Lutownica też prędzej czy później Ci się przyda.

Do płytki stykowej?
Zamierzasz do końca życia działać na płytce?
Luminofor pisze:Ddevil napisał/a:
Seria LT to bardzo dobre transformatorówki, kosztują w granicach 80...100zł

Po co mi trafo?
Nie trafo, a lutownica transformatorowa :idea:

Jasam
Użytkownik
Posty: 422
Rejestracja: 27 mar 2007, 21:09

Post autor: Jasam » 17 lip 2008, 21:08

Transformatorówki to nie trafa tylko lutownice transformatorowe-pistoletowe.

Awatar użytkownika
Luminofor
Użytkownik
Posty: 1373
Rejestracja: 27 lis 2007, 17:17
Lokalizacja: Polska

Post autor: Luminofor » 17 lip 2008, 21:09

Aha, ale ja pytałem o zestaw BEZ LUTOWANIA, na płytce stykowej !

Jasam
Użytkownik
Posty: 422
Rejestracja: 27 mar 2007, 21:09

Post autor: Jasam » 17 lip 2008, 21:11

Więc cynę, kalafonię i lutownicę sobie po prostu odpuszczasz. Ale elektronik bez lutownicy? To raczej nie do przyjęcia. Prędzej czy później i tak się przyda- choćby, żeby wylutować jakis przydatny element z jakiejś starej płytki (żeby zaoszczędzić i nie kupować). To naprawdę przydatne.

Awatar użytkownika
RcTomek
Moderator
Posty: 243
Rejestracja: 27 wrz 2007, 21:15
Lokalizacja: Głogów / Wrocław

Post autor: RcTomek » 17 lip 2008, 21:27

Luminofor pisze:Aha, ale ja pytałem o zestaw BEZ LUTOWANIA, na płytce stykowej !
Niektóre elementy ciężko lub wcale nie wchodzą w płytkę stykową, wtedy musisz dolutować cieńsze końcówki (najczęściej robię tak w przypadku wszelkiego rodzaju potencjometrów i 'większych' tranzystorów).

flyfather
-
Posty: 22
Rejestracja: 13 lut 2008, 17:19
Lokalizacja: Łowicz

Post autor: flyfather » 18 lip 2008, 8:19

Luminofor! Wydaje mi się, że chcesz robić za Awangardę w elektronice. Trzymaj się zasad. Kandydat na elektronika zaczyna od cyny i lutownicy. Tego nie przeskoczysz. Styki sa dobre na etapie projektowania. Widziałeś coś profesjonalnego bez lutowania? Koledzy w postach wyżej dobrze Ci radzą. Ja też. Trenuj wytrwale, pozdrawiam.

Awatar użytkownika
AWS 303
Użytkownik
Posty: 248
Rejestracja: 16 maja 2008, 20:45
Lokalizacja: Cieszyn

Post autor: AWS 303 » 18 lip 2008, 9:24

Ja jak zaczynałem z elektroniką, to kupowałem:
1. Lutownica
2. Cyna + Kalafonia + Topnik + Odsysacz
3. Kupka elementów :mrgreen:
4. Cała reszta :mrgreen:

elemaniac
Użytkownik
Posty: 585
Rejestracja: 07 maja 2008, 17:09
Lokalizacja: Puławy
Kontakt:

Post autor: elemaniac » 18 lip 2008, 10:04

Luminofor, ja swoje pierwsze praktyczne kroki zaczynałem od KITu - gotowca do montażu, oczywiście wcześniej uczyłem się lutować na pozostałościach z gry telewizyjnej jaką kupił mój tata zanim się jeszcze urodziłem (jak byłem mały wysztukowałem najważniejsze elementy tej gry min. poobrywałem nóżki scalakom itd., ale płytki i inne elementy zostały więc mogłem ćwiczyć ). Fajna zabawa jak coś polutujesz i działa - żaden CM tego nie odda :mrgreen: .

Jasam
Użytkownik
Posty: 422
Rejestracja: 27 mar 2007, 21:09

Post autor: Jasam » 18 lip 2008, 10:07

Lutownica to podstawa i nie ma nawet o czym gadać. Każdy elektronik musi mieć conajmniej jedną plus konieczny osprzęt (i odpowiednie miejsce do pracy bo zabawa lutownicą na nieprzygotowanym biurku może się skończyć bardzo nieciekawie- szczególnie jeśli chodzi o lutownice oporowe).

Awatar użytkownika
Luminofor
Użytkownik
Posty: 1373
Rejestracja: 27 lis 2007, 17:17
Lokalizacja: Polska

Post autor: Luminofor » 18 lip 2008, 11:06

Chciałbym zacząć od lutowania, ale zwyczajnie mnie na to nie stać, a na płytce stykowej wychodzi dużo taniej...

elemaniac
Użytkownik
Posty: 585
Rejestracja: 07 maja 2008, 17:09
Lokalizacja: Puławy
Kontakt:

Post autor: elemaniac » 18 lip 2008, 11:10

Luminofor, nie rozśmieszaj mnie :mrgreen: .
Cyna - kilka złotych.
Najtańsza kolba na początek - 13 zł.

No nie mów, że cię nie stać.

ODPOWIEDZ