Przysłowia mądrością informatyków

Czyli miejsce, w którym można poruszać tematy nie dające przyporządkować się do pozostałych działów ale uwaga tutaj również obowiązują przyjęte zasady na forum
Awatar użytkownika
Luminofor
Użytkownik
Posty: 1373
Rejestracja: 27 lis 2007, 17:17
Lokalizacja: Polska

Przysłowia mądrością informatyków

Post autor: Luminofor » 22 cze 2008, 9:36

Dopóty dysk dane nosi, póki mu bootsector nie padnie

Jeden Celeron kompa nie czyni

Nie wywołuj przerwan z BIOSu

Mądry Polak po errorze

Jak trwoga to do serwisu

Nie wszystko dioda co się świeci

Gdzie dysków sześć tam dużo formatowania

Komu w droge temu laptop

Na twardzielu dioda gore

Co dwie kopie to nie jedna

Nie taki daemon straszny jak go killują

Tam gdzie daemon mówi shutdown

Z próżnego i recover nie odzyska

Nie resetuj drugiemu, co tobie nie miło

Co wolno Adminowi, to nie Użytkownikowi

UPeeSy strzelają, Admin baty znosi

Nie chwal systemu przed pierwszym padem

Ciągnie się jak backup nad ranem

Gdyby Pani nie skakała, to by kabli nie wyrwała.

Awatar użytkownika
Alek
Użytkownik
Posty: 547
Rejestracja: 27 lip 2003, 12:37
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Alek » 22 cze 2008, 9:46

Dodałbym jeszcze:
Windows zawinił, kompa wyrzucili :idea:

elemaniac
Użytkownik
Posty: 585
Rejestracja: 07 maja 2008, 17:09
Lokalizacja: Puławy
Kontakt:

Post autor: elemaniac » 22 cze 2008, 18:19

Kiedy znowu BSOD wychodzi dla windowsa śmierć przychodzi :mrgreen: .

BSOD - Blue Screen Of Death(tego chyba nie trzeba tłumaczyć).

Z edytowałem - czy teraz dobrze?
Ostatnio zmieniony 23 cze 2008, 14:44 przez elemaniac, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
end
Administrator
Posty: 1300
Rejestracja: 13 kwie 2003, 10:39

Post autor: end » 23 cze 2008, 9:04

win$hita
Nie chcę być złośliwy, ale żebyś Ty w ogóle miał pojęcie czym jest tak naprawdę Linux a czym Windows...
Ale to jest temat rzeka, jak zawsze i na zawsze tak zostanie.. dopóki ludzie się czegoś nie nauczą...
Każdy system ma swoje wady i to samo dotyczy Linuxa. Nie można patrzeć tylko na sam system, bo i oprogramowanie firm też zawiera wiele bugów które objawiają się błędem w Windowsie, ale oczywiście błąd wyskoczył w Windowsie to już Win. jest be...

Jeśli Win. jest taki be to nie korzystaj, bo widzę, że korzystasz... Przesiądź się na jakąś Mandrive czy coś to wtedy może podyskutujemy.

elemaniac
Użytkownik
Posty: 585
Rejestracja: 07 maja 2008, 17:09
Lokalizacja: Puławy
Kontakt:

Post autor: elemaniac » 23 cze 2008, 9:09

End pisze: Jeśli Win. jest taki be to nie korzystaj, bo widzę, że korzystasz...
No widzisz mam młodsze rodzeństwo i tatę, który od kilkunastu lat pracuje na windowsie i z linuksem u niego kiepsko, ale uruchamiam ten systemik na maszynie wirtualnej.

Awatar użytkownika
jejek
-
Posty: 63
Rejestracja: 12 lip 2005, 8:16
Lokalizacja: Będzin
Kontakt:

Post autor: jejek » 23 cze 2008, 10:44

Szkoda że to administrator psuje temat i robi offtopa, bo przysłowia są bardzo fajne, ale skoro już tak...
Ostatnim systemem operacyjnym, do którego nie miałem pretensji o wywalenie się z powodu wadliwie napisanego programu był AmigaOS w wersjach 3.cośtam. Oficjalnie było powiedziane, że nie pilnuje on zasobów i nieraz zdarzało mi się mieć pozostające okna od wywalonych programów z którymi nie bardzo było co zrobić. W końcu to rozwiązałem, ale to zupełnie nie na temat.
Obrona systemu operacyjnego tym, że program jest źle napisany i system mi wywala (tak rozumiem niebieski ekran) jest niepoważna.

Wcale nie uważam że linux jest najlepszy a windows bardzo zły. Starałem się tylko rzeczowo ustosunkować do wypowiedzi.

Miłego dnia :wink:

Awatar użytkownika
end
Administrator
Posty: 1300
Rejestracja: 13 kwie 2003, 10:39

Post autor: end » 23 cze 2008, 10:52

Szkoda że to administrator psuje temat i robi offtopa
Ten temat to typowy offtop posadzony w dziale Hyde Park - bo po to on jest...
Obrona systemu operacyjnego tym, że program jest źle napisany i system mi wywala (tak rozumiem niebieski ekran) jest niepoważna.
To jak wytłumaczysz źle napisane sterowniki? To też pewnie Wina M$...
Jak pisałem to temat rzeka i zwolennicy Linuxa zawsze będą mieć swoje zdanie.
Ja nie mówię, że Linux jest zły, bo sam korzystam z Mandrivy czasami, ale nazywanie Windowsa Winshitem to przesada... Tym bardziej przez 14 letniego chłopca który pewnie usłyszał i klepie dalej a o Windowsie nie ma zielonego pojęcia.

To tyle z mojej strony.

Pozdr.

Awatar użytkownika
Melon
Użytkownik
Posty: 128
Rejestracja: 20 cze 2008, 15:53
Lokalizacja: Kraków / Jarosław
Kontakt:

Post autor: Melon » 23 cze 2008, 11:49

Dyskusja "Co jest lepsze: Windows czy Linux" to jak dyskusja "Co jest lepsze: terenówki czy samochody wyścigowe".

Każdy system ma jakieś zady i walety. Czy wy myślicie, że pani Krystyna z warzywniaka będzie śmigać na Linuxie, jak wkłada płyty do czytnika spodem do góry?

Jasam
Użytkownik
Posty: 422
Rejestracja: 27 mar 2007, 21:09

Post autor: Jasam » 23 cze 2008, 11:54

Wiadomo. Nie da się rostrzygnąć sporu co jest lepsze Windows czy Linuxy. Ja (i podkreślam, że jest to moje osobiste zdanie) mogę tylko powiedzieć, że od dawna jadę na Linuxie i bardzo go sobie chwalę, dużo bardziej od niegdysiejszego windowsa. Głównie dzięki temu, że w Linuxach na porządku dziennym są pomysły, które bardzo trudno by było pwrowadzić w Windowsie e względu na samą jego architekturę. Linux jest też praktycznie rzecz biorąc bezpieczniejszy jeśli chodzi o wirusy itepe. Jednak racją jest, że zwykle wymaga od użytkownika większej wiedzy na temat samego systemu i urządzeń mu podwładnych niż Windows.

elemaniac
Użytkownik
Posty: 585
Rejestracja: 07 maja 2008, 17:09
Lokalizacja: Puławy
Kontakt:

Post autor: elemaniac » 23 cze 2008, 13:37

Ludzie przestańmy!
Powiedziałem Win$hit bo ten system czasami potrafi zrobić przykry kawał, a tu dwa środowiska windowsowców i linuksowców trą się między sobą i kłócą - nie zależało mi na tym, to tylko pogardliwa nazwa Windowsa i o to się będziecie spierać?
To forum nie służy przecież do tego.
Zakończmy to i zacznijmy lepiej wymyślać jakieś przysłowia informatyków...
np. Jakby pani Krystyna płytę dobrze wkładała to by Windowsa zainstalować umiała, a i LiveCD linuksa miała i warzywami dobrze zarządzała :mrgreen: .

Awatar użytkownika
Luminofor
Użytkownik
Posty: 1373
Rejestracja: 27 lis 2007, 17:17
Lokalizacja: Polska

Post autor: Luminofor » 23 cze 2008, 14:05

Ja zaczynałem swoją przygodę z komputerami kiedy królował Windows 95 i jakoś się żyło, 4 lata przesiedziałem bez formata na Windows Millenium a tak na niego wszyscy narzekali...
Linuxy też poznałem od podszewki: od dyskietkowych mini-dystrybucji Floppix, Tomsrtbt, Freesco i innych aż po SuSE i Ubuntu.
I mogę powiedzieć jedno: Windows to bardzo dobry, stabilny (po odpowiednim doszlifowaniu) system, nadający się prawie do wszystkiego.
Linux zaś, jest przeznaczony głównie do pracy jako serwer sieciowy co wcale nie ubliża jego funkcjonalności.
Oba systemy są dobre, tylko trzeba umieć je "okiełznać". :D

elemaniac
Użytkownik
Posty: 585
Rejestracja: 07 maja 2008, 17:09
Lokalizacja: Puławy
Kontakt:

Post autor: elemaniac » 23 cze 2008, 14:12

A ja mam następne przysłowie:
Gdyby Linuksa tu nie było windowsiarzom dobrze by się żyło, gdyby Windowsa tutaj nie było linuksiarzom dobrze by się żyło :mrgreen: .

Wniosek z tego taki, że oba skłócone środowiska muszą pójść na kompromis - inaczej się pozabijiją :razz:.

Awatar użytkownika
end
Administrator
Posty: 1300
Rejestracja: 13 kwie 2003, 10:39

Post autor: end » 23 cze 2008, 14:39

A kto się kłóci? Nie wiem skąd taka interpretacja dyskusji... Ja po prostu napisałem swoje zdanie i ktoś swoje.
Zdenerwowało mnie tylko "Win$hit", bo ten ktoś nie wie o czym w ogóle pisze... ale to już inna sprawa.

Poza tym jest to wulgaryzm typowo slangowy i to się nadaje już na ostrzeżenie.. więc na przyszłość proszę pisać bez takich, bo nikt tutaj nie ma ochoty wystawiać ostrzeżeń ani czytać takiego czegoś.

To wszystko z mojej strony.

spark
Użytkownik
Posty: 412
Rejestracja: 25 lis 2004, 15:50
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: spark » 23 cze 2008, 21:31

Zgadzam się z Endem. To denerwujące, że ktoś ocenia rzeczy o których nie ma całkowicie pojęcia.

Linux to nie tylko system operacyjny. Linux to ideologia wolności, wolności oprogramowania i sposobności by nawet najmniejszym wysiłkiem wspomóc tę ideologię ale jest ona wspierana tylko wtedy kiedy ma się o niej pojęcie, że w ogóle ona istnieje...

Microsoft jest na tyle zamknięty w sobie że jakiekolwiek rozważania o wolności kodów źródłowych jest bez sensu. Dlatego powstał Linux i wolne oprogramowanie (wolne nie zawsze znaczy darmowe ale Linux w większości taki właśnie jest). Dlatego większość Linuxiarzy mówi że Windows jest be a Linux cacy. Sam należę do grupy osób popierające ideę wolnego oprogramowania jednak niekoniecznie spycham oprogramowanie zamknięte na bok. Posiada on kilka zalet, które powodują, że praca z aplikacjami tego pochodzenia jest naprawdę sympatyczna i przyjemna.

Dlatego nie należy oceniać co jest dobre a co złe. Najpierw lepiej zapoznać się z powodami, źródłami, dlaczego co, kiedy i jak powstało.

I na tym skończę swoje wywody i niech lepiej każdy kto będzie chciał wypowiedzieć się na temat wyższości jednego systemu nad drugim, niech zapozna się z historią i pozna charakterystyki osób/idei którym dany system przyświeca...

Awatar użytkownika
jejek
-
Posty: 63
Rejestracja: 12 lip 2005, 8:16
Lokalizacja: Będzin
Kontakt:

Post autor: jejek » 24 cze 2008, 8:41

Tutaj nie ma żadnej kłótni. Tutaj nawet nie ma udowadniania sobie że jeden system jest lepszy od drugiego. Tu jest tak grzeczna wymiana zdań że nawet nie chce mi się wierzyć że w tych samych zdaniach używamy słów linux i windows ;)

ODPOWIEDZ