Bezpieczniki to podstawa - wiadomo, ale nie zadziałają za szybko w razie zagrożenia tzn. zwarcia itd.
Czasami w ogóle nie zadziałają (zacytuję kolegę olo16.)
Co prawda nie chce mi się wierzyć żeby w domu nie było żadnego bezpiecznika, ale nie o to mi chodzi.olo16 pisze:Mój wujek jest elektrykiem, raz miał problem, postanowił zrobić zwarcie, żeby sprawdzić czy jest prąd.
Miało najwyżej "wywalić bezpiecznik".
Prąd był, zwarcie się zrobiło, izolacja się z kabli stopiła, poleciał ozon, bezpiecznika nie wywaliło, bo nie było bezpiecznika.
Chciałbym z wami porozmawiać o stopniu zabezpieczeń w waszych miejscach pracy oraz domach.
Pewnie u większości z Was będą zwykłe bezpieczniki (automatyczne lub "druciaki") tak jak u mnie.
Ja nie posiadam w moim warsztaciku jakichś dodatkowych zabezpieczeń bo narazie moje standardowe napięcie to 12V.
Są też bardziej zaawansowani, którzy pracują przy napięciu sieciowym i ew. takie zabezpieczenia posiadają i mogliby je pokazać na forum (schemat, zdjęcie bądź opis).