zasilanie sieciowe

Jesli jesteś początkującym elektronikiem, to tu z pewnością znajdziesz pomoc. Miejsce dobre do dyskusji nad podstawami elektroniki w zakresie teorii i praktyki.
ODPOWIEDZ
kosa
-
Posty: 73
Rejestracja: 05 cze 2008, 16:27
Lokalizacja: Ełk

zasilanie sieciowe

Post autor: kosa » 17 cze 2008, 22:08

Na początku chcę się przywitać ze wszystkimi :lol:

Elektroniką interesuję się od wielu lat, ale dopiero teraz ( parę miesięcy temu) wziąłem się za to głębiej.
Z zaciętością czytam artykuły Pana Góreckiego, jestem z nich bardzo zadowolony :!:
Kiedyś miałem w ręku ' Oślą łączkę', pożyczoną od kolegi, ale jutro będę miał completny zestaw do pełnego przestudiowania :grin:

Przechodzę do rzeczy:

Ad. 1 Zawsze sobie wyobrażałem, że faza/prąd jest na zmianę raz w jednym, raz w drugim przewodzie dochodzącym do gniazdka i tak 50 razy na sek (50Hz), no ale przecież jest jeden tylko fazowy, a drugi tylko 'zerowy' (co jest pewne przy sprawdzaniu kontrolką), a nie na zmianę.
Proszę o wytłumaczenie mi tego, bo nie daję mi to spokoju.

Ad 2 Czytałem o tym również, ale nie do końca rozumiem, a mianowicie:
rozumiem przesunięcie prądu wględem napięcia, ale nie rozumiem przesunieć napięć (wiem, że o 120 stopni) względem siebie w zasilaniu trójfazowym.
Jeśli ktoś ma cierpliwość wyłożyć mi to łopatologicznie, to jestem dozgonnie wdzięczny :wink:

Pozdro

Awatar użytkownika
RcTomek
Moderator
Posty: 243
Rejestracja: 27 wrz 2007, 21:15
Lokalizacja: Głogów / Wrocław

Post autor: RcTomek » 17 cze 2008, 23:28

Ad.1 Na przewodzie zerowym (neutralnym), jak sama nazwa wskazuje, panuje potencjał 0V. Przewód ten nie kopie, można go dotykać palcami. Dawniej zero było łączone z bolcem w gniazdku, teraz już się tego nie stosuje. Na przewodzie fazowym natomiast występuje przebieg sinusoidalny o częstotliwości 50Hz i przemiennej polaryzacji. Górna część sinusoidy (nad wykresem) ma wartość dodatnią względem zera, a dolna (pod wykresem) ujemną. Amplituda napięcia na przewodzie fazowym wynosi około 311V (wartość skuteczna*pierw2), natomiast wartość międzyszczytowa 622V.

Ad.2 Przesunięcie fazowe napięć jest wtedy, gdy sinusoidy poszczególnych faz nie pokrywają się ze sobą. Np. przesuwając wykres sinx o 180st (o pi) otrzymamy wykres odwrócony względem pierwotnego, czyli -sinx. Z kolei przesuwając o 360st (2pi) wykresy pokryją się ze sobą. W instalacji 3-fazowej kolejne sinusoidy napięć przesunięte są względem siebie o 2/3pi  , czyli 120st.

rbojda
-
Posty: 19
Rejestracja: 17 cze 2008, 23:27
Lokalizacja: Bielsko-Biała

Post autor: rbojda » 17 cze 2008, 23:51

Witam.

Czy ja dobrze mysle, ze zasilanie trojfazowe wiąże się z obecnością czterech kabli. Czyli trzy kable na rozne fazy i jeden zerowy?

I jeszcze jedno.
Amplituda napięcia na przewodzie fazowym wynosi około 311V (wartość skuteczna*pierw2), natomiast wartość międzyszczytowa 622V.
Skoro amplituda napięcia wynosi 311 V, to dlaczego tak popularna jest liczba 230. Czy to chodzi o porównanie prądy przmiennego ze stałym?

kosa
-
Posty: 73
Rejestracja: 05 cze 2008, 16:27
Lokalizacja: Ełk

Post autor: kosa » 18 cze 2008, 0:21

No ale jak podłączymy żarówkę, to ona co pół okresu (co 90 st ) będzie gasnąć i zapalać się.
To skąd płyną elektrony (gdzie jest plus czyli faza?? ) podczas przebiegu napięcia pod sinusojdą?? - od 'zerowego' przewodu czy może na przewodzie fazowym występuje napięcie ujemne (którego też nie wiem jak ugryść) i elektrony wtedy wracają ( tylko, że to by oznaczało drgania elektronów, a nie ich ruch, a to już się kłóci z definicją prądu elektrycznego)??

Wiem, że dla Was może to wydać się zabawne, ale tak to sobie wyobrażam :roll:

Awatar użytkownika
c4r0
Moderator
Posty: 2150
Rejestracja: 13 kwie 2004, 19:56
Lokalizacja: z lasu
Kontakt:

Post autor: c4r0 » 18 cze 2008, 8:42

rbojda pisze:Czy ja dobrze mysle, ze zasilanie trojfazowe wiąże się z obecnością czterech kabli. Czyli trzy kable na rozne fazy i jeden zerowy?
Zasilanie trójfazowe korzysta z trzech przewodów. Wykorzystywane jest napięcie międzyfazowe. Czwarty, zerowy przewód służy do zasilania urządzeń jednofazowych - dzięki niemu jak mamy urządzenie jednofazowe to wystarczy podłączyć je do zera i jednej z trzech faz. Gdyby go nie było moglibyśmy zasilać tylko i wyłącznie urządzenia trójfazowe.
rbojda pisze:
Amplituda napięcia na przewodzie fazowym wynosi około 311V (wartość skuteczna*pierw2), natomiast wartość międzyszczytowa 622V.
Skoro amplituda napięcia wynosi 311 V, to dlaczego tak popularna jest liczba 230. Czy to chodzi o porównanie prądy przmiennego ze stałym?
230V to wartość skuteczna napięcia sieci. 230V = 311V / √2.
kosa pisze:No ale jak podłączymy żarówkę, to ona co pół okresu (co 90 st ) będzie gasnąć i zapalać się.
I tak właściwie jest, co prawda żarówka nie miga ale tylko dlatego, że włókno nie zdąży ostygnąć w czasie gdy napięcie jest zerowe. Jak podłączysz do sieci diodę LED to będzie migać.
kosa pisze:To skąd płyną elektrony (gdzie jest plus czyli faza?? ) podczas przebiegu napięcia pod sinusojdą?? - od 'zerowego' przewodu czy może na przewodzie fazowym występuje napięcie ujemne (którego też nie wiem jak ugryść) i elektrony wtedy wracają ( tylko, że to by oznaczało drgania elektronów, a nie ich ruch, a to już się kłóci z definicją prądu elektrycznego)??
Jest dokładnie tak jak napisałeś. Na przewodzie fazowym występuje na przemian napięcie dodatnie i ujemne, a elektrony można powiedzieć że drgają, chociaż przez jedną połówkę sinusoidy sieciowej zdążą przelecieć po kablu 3000km. Ale potem zawracają i tak się ganiają w tą i spowrotem - tutaj masz rację. A z definicją prądu się nic nie kłóci, bo drgania to przecież też ruch. Co z tego że zmienia co chwilę kierunek, pracę i tak wykona taką samą. To tak jak byś zacierał dłonie - zmieniasz kierunek co chwila, ale dłonie się grzeją tak samo jak byś je ciągnął w jednym kierunku po asfalcie :mrgreen: Jeszcze wracając do napięcia ujemnego - przewód zerowy oznacza, że jego potencjał jest taki jak potencjał ziemi. Jeśli obok mamy potencjał niższy to przewód zerowy będzie "plusem", jeśli mamy wyższy to będzie "minusem", i to nie przeszkadza mu w byciu ciągle zerowym.

Awatar użytkownika
joon
Użytkownik
Posty: 2076
Rejestracja: 30 cze 2007, 22:56
Lokalizacja: Kraków, Przemyśl, Warszawa
Kontakt:

Post autor: joon » 19 cze 2008, 0:41

natomiast wartość międzyszczytowa 622V. Błąd, będzie 400V nie dwa razy więcej :P

Awatar użytkownika
c4r0
Moderator
Posty: 2150
Rejestracja: 13 kwie 2004, 19:56
Lokalizacja: z lasu
Kontakt:

Post autor: c4r0 » 19 cze 2008, 9:17

joon pisze:natomiast wartość międzyszczytowa 622V. Błąd, będzie 400V nie dwa razy więcej :P
Oj, chyba jednak nie :P 400V to międzyfazowa (napięcie między dwoma "fazami"), a międzyszczytowa to 2x amplituda (odległość od górnego do dolnego wierzchołka sinusoidy).

Awatar użytkownika
joon
Użytkownik
Posty: 2076
Rejestracja: 30 cze 2007, 22:56
Lokalizacja: Kraków, Przemyśl, Warszawa
Kontakt:

Post autor: joon » 19 cze 2008, 23:26

622 to między fazowa, między szczytowa dla ścisłości :P

kosa
-
Posty: 73
Rejestracja: 05 cze 2008, 16:27
Lokalizacja: Ełk

Post autor: kosa » 12 lip 2008, 15:41

Dziękuję za wyczerpujące wypowiedzi :!: :grin:
Rozwiało mi to dużo wątpliwości.
Co się zaś tyczy prądu trójfazowego, to teorię znam (wiadomości z trygonometri też posiadam), tylko jeszcze intuicyjnie nie wyczuwam. Poszukam jeszcze, poczytam i jak będę miał jakieś pytania, to się odezwę.

Póki co przerabiam 'Oślą łączkę' :lol:

ODPOWIEDZ