Jeśli chce Ci się sprawdzać , to sprawdź elektrolity na wyjściu następnie sprawdź te podwójne diody (półmostki) wylutuj je z całym radiatorem i posprawdzaj.W takich tanich zasilaczach wszystko jest niedbale zamontowane , są zbyt małe radiatory , nawet na paście silikonowej zaoszczędzono i niektóre części których nie trzeba odizolowywać od radiatora są zamocowane NA SUCHO !! Następną przypadłością jest to że przy montażu podzespołów nie dokręca się ich wystarczająco mocno do radiatorów, w skutek czego od drgań obudowy komputera elementy te luzują się jeszcze bardziej i nie dotykają pewnie powierzchni radiatora - przez co ulegają przegrzaniu.grysek67 pisze:Ten zasilacz już działa i jest ok... Lecz dostałem w posiadanie "nowy" CODEGEN i jak na złość też nie działaPrzypadłość tego zasilacza jest taka że po włączeniu go wiatrak kawałek się przekręca i wszystko gaśnie... Moje wnioski z tego są takie że ten zasilacz jakby coś wyłączało zaraz po włączeniu. Czy ma ktoś jakieś prpozycje co może byc w nim nie tak?? Chciałbym go sobie naprawić bo to dosyć mocny zasilacz 350W
Ps.Przerażająca większość zasilaczy które naprawiałem miała uwalone półprzewodniki - najczęściej te podwójne diody za uzwojeniem wtórnym , tranzystory po stronie pierwotnej,
następnie często wymieniałem elektrolity po stronie wtórnej , następnie warto przetrzepać okolice drivera , mniejsze diody od gałęzi minusowych, oraz dławiki. Oczywiście zdarzały się również "bardziej egzotyczne uszkodzenia" jednak idąc tym tropem który zaproponowałem można skutecznie naprawić większość zasilaczy.
I UWAŻAJ NA SIEBIE !! zanim dotkniesz czegokolwiek na płytce zasilacza koniecznie odłącz zasilanie oraz ROZŁADUJ KONDENSATORY - te po stronie pierwotnej używając do tego zwykłej żarówki na napięcie 230v - przylutuj do niej przewód - i zaizoluj cokół grubą warstwą izolacji ! przyłóż końcówki przewodu przylutowanego do żarówki do obu kondensatorów na kilka sekund, gdy to zrobisz możesz bez żadnych konsekwencji "grzebać" przy płytce zasilacza.