Chcę zbudować coil gun'a...

Tutaj mozesz poruszać tematy ogólne powiązane z elektroniką, np. dyskusje na temat podzespołów, układów, zasad ich działania. Czyli można pisać o wszystkim czego nie da się przyporządkować do innych działów.
Zubik
-
Posty: 31
Rejestracja: 06 lut 2008, 17:23
Lokalizacja: Pogórze
Kontakt:

Post autor: Zubik » 19 lut 2008, 16:06

Witam od pewnego czasu też zastanawiam sie nad budową takiego działka , jednak ja chcę pokombinowac z własnorecznie wykonanymi cewkami. Z tego co czytałem, prąd w cewce powinien byc przerywany w momencie gdy pocisk znajduje się w połowie drogi( w cewce). Mam więc zamiar zrobic 3 - 4 cewki z fotokomórkami przy wlocie oraz w środku uzwojenia. Uważam ze lepiej by było zasilac cewki jedną bateria kondensatorów ponieważ wtedy spada rezystancja wewnętrzna takiego źródła , co przekłada sie na sprawnośc całości.

Awatar użytkownika
M@ciej
Użytkownik
Posty: 736
Rejestracja: 13 sie 2005, 21:38
Lokalizacja: Szczecin

Post autor: M@ciej » 19 lut 2008, 21:59

A co by było, gdyby zamiast fotokomórek zastosować inne cewki? Układ dwóch cewek z rdzeniem w postaci pocisku tworzyłby coś w rodzaju transformatora. Frajda zwłaszcza dla tych, którzy chcą sami nawijać cewki :) Pod spodem poglądowy schemacik, nigdy nie sprawdzony przeze mnie w praktyce, nawet wartości elementów są nie dobrane-to tylko koncepcja.
Załączniki
Coligun-inny.jpg

Zubik
-
Posty: 31
Rejestracja: 06 lut 2008, 17:23
Lokalizacja: Pogórze
Kontakt:

Post autor: Zubik » 19 lut 2008, 22:29

Pomysł z dodatkowymi cewkami raczej odpada ze względu na to iż wyzwolenie głównej cewki zapewne doprowadzi do wyindukowania się prądu w cewce pomocniczej. Co w skrajnych przypadkach doprowadziłoby do błędnego działania całości. Inna sprawa że gdybym miał te cewki z fotokomórkami, to przy okazji mogę mierzyć prędkość wylotową pocisku. Mam jeszcze
2 pytania: 1) Ile zwoji i jakim drutem są wykonane twoje cewki ? 2) Na jaki czas załączasz karzdą z nich?

Awatar użytkownika
M@ciej
Użytkownik
Posty: 736
Rejestracja: 13 sie 2005, 21:38
Lokalizacja: Szczecin

Post autor: M@ciej » 20 lut 2008, 10:20

Jak zastanawiałem się nad rozwiązaniem z cewkami zamiast fotokomórek, miałem na uwadze indukcję przez powietrze, jednakże pomyślałem, że po wprowadzeniu rdzenia napięcie wyindukowane w cewce czujnikowej byłoby znacznie wyższe. Można by dać komparatory na wyjściach tych wzmacniaczy, ale to niepotrzebnie komplikowałoby układ, dlatego zarzuciłem ten pomysł. Co do pytań:

1. mam 2 cewki po 1250 zw drutem DNE Φ0,17mm i dwie cewki po 4500 zw drutem DNE Φ0,17mm. Są to cewki od przekaźników RU-412, RU-420 i RU-422. Coligun z pojedynczą cewką został przeze mnie zmontowany i uruchomiony właśnie na tych cewkach. Trzeba było się nieźle nagimnastykować z doborem pojemności kondensatorów, bo przy zbyt dużej pocisk utykał wewnątrz cewki a przy zbyt małej jedynie wypadał z lufy. Mogłem jeszcze sterować napięciem z przetwornicy uważajac, żeby nie przekroczyć 200V (wytrzymałość kondków).
2. Niestety nie wiem jeszcze jakie będą czasy zadziałania każdej z cewek, ale fotokomórkę IR chcę dać zaraz za cewką i gdy pocisk rozpędem pojawi się po drugiej stronie, zostanie ona wyłączona i włączoną następna. Bez fotokomórek to by była dopiero zabawa z czasami załączania!

Napiszcie też cos o swoich rozwiązaniach Coilguna?

Pozdrawiam :)

Zubik
-
Posty: 31
Rejestracja: 06 lut 2008, 17:23
Lokalizacja: Pogórze
Kontakt:

Post autor: Zubik » 21 lut 2008, 17:27

Witam!
Dzięki za parametry tych cewek te informacje na pewno wykorzystam. No cóż ja jeszcze swojego działka nie mam wiec nie ma się czym chwalić. A co do dobierania czasów rozładowania kondensatorów, to właśnie dlatego chcę użyć fotokomórek wewnątrz cewek, właśnie dzięki nim będę mógł przełączać cewki w najbardziej odpowiedniej chwili. Oczywiście całą "brudną robotę" zrobi mikrokontroler+soft :D .
Pozdro.

Awatar użytkownika
M@ciej
Użytkownik
Posty: 736
Rejestracja: 13 sie 2005, 21:38
Lokalizacja: Szczecin

Post autor: M@ciej » 21 lut 2008, 23:00

No to życzę powodzenia :) Chociaż nie wiem, jak zbudować fotokomórkę w cewce i czy nie będzie się indukował prąd w kablach doprowadzających do fotokomórki. A może, jak się już chce nawijać cewki samemu, nawinąć na karkasie kilka oddzielnych zwojów i zobaczyć jak to będzie śmigać? Mój dotychczasowy pomysł był z cewką mierniczą oddaloną od roboczej. Ja swoje cewki mam już fabrycznie złożone i nie chce ich rozwalać. Cieszę się także, że udało mi się zrezygnować z zasilania sieciowego, przetwornica wszystko załatwia a baterię kondków ładuję przez opornik 10k, inaczej rozwaliłyby przetwornicę.

Zubik
-
Posty: 31
Rejestracja: 06 lut 2008, 17:23
Lokalizacja: Pogórze
Kontakt:

Post autor: Zubik » 22 lut 2008, 22:55

Jeszcze raz dzięki za podane informacje jeśli sie coś "urodzi" :mrgreen: to na pewno dam znać

Powodzenia

Awatar użytkownika
joon
Użytkownik
Posty: 2076
Rejestracja: 30 cze 2007, 22:56
Lokalizacja: Kraków, Przemyśl, Warszawa
Kontakt:

Post autor: joon » 09 sie 2008, 11:09

M@ciej, trochę odkopałem jak twój projekt? Uzyskałeś jakieś fajne wyniki?

Awatar użytkownika
wojtusp
Użytkownik
Posty: 162
Rejestracja: 16 lut 2008, 16:29
Lokalizacja: Krakow
Kontakt:

Post autor: wojtusp » 11 sie 2008, 8:12

Pozwolę zadać sobie pytanie .
Można użyć zamiast diamagnetycznej - ferromagnetyczną rurę ?

Awatar użytkownika
joon
Użytkownik
Posty: 2076
Rejestracja: 30 cze 2007, 22:56
Lokalizacja: Kraków, Przemyśl, Warszawa
Kontakt:

Post autor: joon » 11 sie 2008, 10:24

Wiesz wojtusp, w tym przypadku to akurat nie może być rura ferromagnetyczna. Sam pomyśl dlaczego, i jaka jest zasada działania tego urządzenia. zobacz na myzlab.pl

Awatar użytkownika
M@ciej
Użytkownik
Posty: 736
Rejestracja: 13 sie 2005, 21:38
Lokalizacja: Szczecin

Post autor: M@ciej » 08 lis 2012, 20:47

Ha, natrafiłem na ten temat po latach i z nową wiedzą mógłbym go nieco odświeżyć. Niestety działka nie zrobiłem wtedy, ale całość czeka na realizację. Moje założenia co do fotokomórek i triaków mogły nie wypalić, a to dlatego, że nie byłbym w stanie przerwać przepływu prądu, by wyłączyć cewkę sterując je tyrystorem lub triakiem. Wynika to z zasady działania tych elementów. Owszem, można by dolutować równolegle do cewki kondensator o odp. pojemności i wstrzelić się w rezonans i wtedy mieć nadzieje, że tyrystor się zatka.
Najlepszym rozwiązaniem byłyby MOSFETy wysokonapięciowe, tak z 400V/12-16A, albo IGBT, gdzie można było by przerwać nagle przepływ prądu.
Zastosowane przeze mnie gotowe cewki co prawda działały, ale kilka tysięcy zwojów drutu o tak małej średnicy powodowało małą dobroć i straty. Należało by wykonać uzwojenia od nowa, drutem min. 0,8, jak nie 1..1,2mm, bo z tego co pamiętam, "siła cewki" zależy nie od napięcia,a od płynącego prądu, którego nie warto ograniczać na rezystancji cewki.

Tak wiec ja chciałbym to zrobić tak:
Wykonać 3-4 oddzielne przetwornice i 4 oddzielne kondki dla każdej cewki. Przetwory mogły by być sterowane PWMem z proca. W ten sposób można by ustawić energię strzału w każdej cewce oddzielnie (proc+klawiatura+wyświetlacz LCD). Elementami załączającymi byłyby IGBT (drogie,ale cóż...), do tego fotokomórki. Cewki nawijane ręcznie, myślę, że z 20-30 zwojów DNE0,8 by wystarczyło na dobry początek.

Wcześniej Koledzy mieli też dobre pomysły, może po latach chcieliby się pochwalić osiągnięciami?

Awatar użytkownika
Ertew
Użytkownik
Posty: 1414
Rejestracja: 03 lip 2005, 10:36
Lokalizacja: Leszno
Kontakt:

Post autor: Ertew » 08 lis 2012, 21:06

M@ciej pisze:Zastosowane przeze mnie gotowe cewki co prawda działały, ale kilka tysięcy zwojów drutu o tak małej średnicy powodowało małą dobroć i straty. Należało by wykonać uzwojenia od nowa, drutem min. 0,8, jak nie 1..1,2mm, bo z tego co pamiętam, "siła cewki" zależy nie od napięcia,a od płynącego prądu, którego nie warto ograniczać na rezystancji cewki.
Mylisz się.
Siła cewki wprost proporcjonalnie zależy od płynącego prądu i ilości zwoi. Prąd zależy od długości i grubości drutu.

A grubości i ilości zwojów nie można zwiększać w nieskończoność, bo po postu się nie zmieści.

Awatar użytkownika
kayron
Użytkownik
Posty: 2088
Rejestracja: 21 wrz 2008, 12:53
Lokalizacja: Poland
Kontakt:

Post autor: kayron » 08 lis 2012, 22:55

A najlepiej byłoby tym sterować jak silnikiem krokowym w trybie półkroku. Znaczy włączamy cewkę nr1, jak pocisk jest w jej środku włączamy cewką nr 2, kiedy pociski jest miedzy cewką nr1 i 2 wyłączamy cewkę 1, itd. Wtedy przekazanie energii elektromagnetycznej, w kinetyczną powinno być bardziej płynne a co za tym idzie, efektywniejsze. Oczywiście można by kombinować dalej, z płynna regulacja prądu cewek, ale to by znacznie komplikowało układ.

LUB :?: Zainteresować się konstrukcją silnika liniowego, i ją zastosować do budowy uzwojeń. wtedy sterowanie byłoby 3-fazowe, z przesunięciem o 120°, czyli falownik.

Awatar użytkownika
M@ciej
Użytkownik
Posty: 736
Rejestracja: 13 sie 2005, 21:38
Lokalizacja: Szczecin

Post autor: M@ciej » 09 lis 2012, 9:50

Co do cewek nie pomyliłem się aż tak bardzo. Projektując cewkę najpierw trzeba by dobrać karkas, potem drutem nawinąć ile się da i cewka gotowa. Jej "siłę" można by wtedy regulować napięciem, do jakiego naładowany jest kondensator. Każda przetwora miałaby oczywiście możliwość pomiaru tego napięcia i PWM by się wyłączał po osiągnięciu napięcia zadanego.

Awatar użytkownika
kayron
Użytkownik
Posty: 2088
Rejestracja: 21 wrz 2008, 12:53
Lokalizacja: Poland
Kontakt:

Post autor: kayron » 09 lis 2012, 10:25

Wydaje mi się że to bardziej złożone, zagadnienie, dla tego broń tego typu nie jest popularna, czy produkowana masowo.
Moc pojedynczej cewki to jedno. Ale tak naprawdę, pocisk powinien w lufie przyśpieszać, co oznacza że kolejna następna cewka powinna dysponować większą, mocą, przy tych samych wymiarach (głównie długość), i wytwarzając ją w krótszym czasie, co trochę dyskwalifikuje PWM.
Dodatkowo na pocisk w takiej lufie działają nieco inaczej siły dodatkowe. ponieważ pocisk jest ciągnięty niejako przez pole elektromagnetyczne, a nie pchany gazami wzdłuż lufy, to przed nim wytwarza się wysokie ciśnienie sprężanych przez niego gazów (powietrza), a za nim ?? No właśnie podciśnienie które go hamuje w pewnym sensie.
Ogólnie bardzo wiele czynników, będzie miało wpływ na sprawność takiej armaty, i projekt lufy, będzie tak samo ważny jak projekt cewek.
Ogólnie lufa powinna być przewodem z odpowiednio rozmieszczonymi otworami z boku, aby umożliwiać kompensowanie ciśnienia przed pociskiem i za nim, w celu maksymalnego zminimalizowania oporów ruchu.

ODPOWIEDZ