Mam halogeny 3x50W 12V i po awarii poprzedniego transformatora elektronicznego kupiłem nowy, też 150W. Ale pojawił się jeden wkurzający efekt przy włączaniu zasilania - halogenki zaświecają się z ok.2-3 sekundowym opóźnieniem. Ja rozumiem tzw."miękki start" (taką ma opcję), ale to chyba nie oto chodzi, żeby występowało aż takie opóźnienie. Poza tym odłączając jeden halogenek, czyli pracując na mocy 100W transformator załącza już bez żadnej zwłoki czasowej, tak jakby przy pełnej mocy po prostu nie wyrabiał !
Kwestia symetryczności przewodów łączących halogeny jako powodu tego efektu odpada, bo przy poprzednim transformatorku (innej firmy) nie było czegoś takiego.
Czy w związku z tym mam szansę coś wskurać ewentualną reklamacją?
Będę wdzięczny za Wasze wskazówki
Transformator do halogenów- czy jest podstawa do reklamacji?
- joon
- Użytkownik
- Posty: 2076
- Rejestracja: 30 cze 2007, 22:56
- Lokalizacja: Kraków, Przemyśl, Warszawa
- Kontakt:
Transformator elektroniczny i magnesowanie rdzenia? Artur pomyliłeś pojęcia. A co do tej zwłoki to jest ona spowodowana tym że trafo jest wykorzystywane w 100% i w czasie włączania zimna rezystancja halogenów sprawia ze w transformatorze działają zabezpieczenia nad prądowe i przez to pojawia się taka zwłoka. Kup wiec albo słabsze halogeny albo większe trafo 
Racja joon, z taką tezą spotkałem się też na innym forum. Zwróciłem ten transformatorek i wróciłem do firmy, którą miałem na początku. obciążenie 150W rusza z kopyta na trafku 150W bez żadnej zwłoki, być może ma gorsze zabezpieczenia przeciążeniowe, ale wolę nie mieć tego efektu zwłoki przy włączaniu niż mieć extra wyżyłowane zabezpieczenie. I jeden i drugi to produkty z tej samej półki cenowej, więc strata żadna.
Dzięki za Wasze uwagi
Dzięki za Wasze uwagi