Wzm. 5W EL84 SE 8Ohm - Jaką wybrać impedancję wypadkową gł.?

Czyli elektronika w stylu retro, lampy, układy lampowe i stare radia. Wymiana doświadczeń i porady znawców tematu.
ODPOWIEDZ
BartP
-
Posty: 15
Rejestracja: 12 paź 2005, 22:40
Lokalizacja: Śląskie
Kontakt:

Wzm. 5W EL84 SE 8Ohm - Jaką wybrać impedancję wypadkową gł.?

Post autor: BartP » 11 paź 2007, 22:03

Witam!
Posiadam mały wzmacniacz (gitarowy koniec mocy 2xEL84 SE) 2x5W, 8Ω, zrobiony wg schematu ze strony: Audioton - Wzmacniacz SE
Do tego mam kolumnę 4x12" 8Ω (w niej 4 głośniki 8Ω).

Pytanie moje dotyczy najlepszego rozwiązania połączenia DWÓCH głośników 8Ω, aby w jak najmniejszym stopniu miało to negatywny wpływ na obciążenie trafa i lampy EL84.

Jak wspomniałem wyżej kolumna składa się z 4-ech głośników 8Ω, połączonych szeregowo-równolegle. Chcę jej użyć jako kolumny stereo, czyli po 2 głośniki na kanał.

Wobec tego mam tylko 2 wyjścia:

1. Albo 2 głośniki (każdy 8Ω) połączyć równolegle i wówczas uzyskam wypadkową impedancję 4Ω. Jednak konstruktor tej końcówki odradza mi tego rozwiązania z uwagi na mocne przciążenie lampy!

2. Albo 2 głośniki połączyć szeregowo i wówczas uzyskam wypadkową impedancję 16Ω.

Aby uzyskać w obu przypadkach imp. wypadkową 8Ω, musiałbym w pierwszym przypadku dodać szeregowy opornik 4Ω, a w drugim - równoległy 16Ω.

I teraz moje właściwe pytanie.
Jakie rozwiązanie mi najbardziej proponujecie, tak aby nie przeciążać lampy mocy (ani też nie zaszkodzić trafu głośnikowemu), ale też nie stracić zbyt wiele na głośności??? Dodam, że będzie to grało na około ¾ mocy.

Czy wersja z impedancją wypadkową głośników 16Ω (8+8 ) (jeszcze bez oporu równoległego 16Ω) była by względnie dobra, tzn. nie wpłynie destrukcyjnie na trafo bądź/i lampę EL84 ???
Bo wiem, że jeśli podłączę jeszcze dodatkowo opornik 16Ω równolegle (by uzyskać te 8 Ohm), to znów stracę na głośności. A może się mylę??
Przyznam, że z pewnych powodów (technicznych) wolę właśnie takie rozwiązanie, czyli samo 16Ω z dwóch szeregowo połączonych głośników (bez równoległego opornika 16Ω).

Kolumna ma być po prostu uniwersalna i tylko dla moich potrzeb, do grania w mono oraz stereo. Zmiana tych impedancji wiąże się z wprowadzaniem dodatkowych gniazd lub/i przełączników oraz oporników i właśnie to chcę jak najbardziej uprościć, jednak mając oczywiście na uwadze, by nie stało się to kosztem żywotności lamp lub/i traf głośnikowych.

Bardzo proszę o Waszą opinię i propozycje!


Awatar użytkownika
joon
Użytkownik
Posty: 2076
Rejestracja: 30 cze 2007, 22:56
Lokalizacja: Kraków, Przemyśl, Warszawa
Kontakt:

Post autor: joon » 12 paź 2007, 9:53

A czy trafo wyjściowe lampowca nie ma przypadkiem odczepu na głośniki 8 i 4 Ohmy? Zobacz bo z reguły tak jest. Jeśli natomiast nie ma to najprosciej będzie jak podłączysz głośniki szeregowo (16Ohm) ale wiąże sie to ze znacznym spadkiem mocy wyjściowej.... Pozostaje jeszcze gniazdko słuchawkowe i do niego możesz podłączyć szeregowo podłączone głośniki. Wszystko zależy jednak od trafa wyjściowego...

BartP
-
Posty: 15
Rejestracja: 12 paź 2005, 22:40
Lokalizacja: Śląskie
Kontakt:

Post autor: BartP » 15 paź 2007, 13:31

Niestety nie mam odczepów i nie ma uzwojenia słuchawkowego.
Chcę wykorzystać połączenie SZEREGOWE 8+8 Ohm. Czyli wzmak (1 kanał) dostanie 16 Ohm. Wg czyjejś opinii, to nie mam się niczego obawiać i grać nawet pełną parą, czy tak???

Awatar użytkownika
haterkmp
Użytkownik
Posty: 652
Rejestracja: 08 sie 2008, 11:47
Lokalizacja: Wałbrzych

Post autor: haterkmp » 20 sie 2008, 10:44

a czym tu się przejmować? lampa kosztuje ok 10PLN a rosyjski odpowiednik 5-8PLN! a jeśli się boisz to poszukaj jakieś trafo na 4R i sprawa załatwiona (takie trafo można wyłuskać na allegro za kilkanaście złotych)

a właśnie: jakie masz trafo (oznaczenia)?

Doktor
-
Posty: 66
Rejestracja: 19 lut 2006, 3:26

Post autor: Doktor » 17 sty 2009, 0:47

Trochę późno przeczytałem wątek, ale może innym użytkownikom przydadzą się rzetelne informacje. Otóż: z impedancją obciążenia we wzmacniaczach lampowych i tranzystorowych jest dokładnie odwrotnie! Mianowicie - wzmacniacz tranzystorowy może bezpiecznie pracować przy rozwartym wyjściu, czyli bez głośników, lub z głośnikami o większej impedancji. Lampowy nie może pracować bez głośników, natomiast nie szkodzi mu obciążenie o mniejszej impedancji. W ogromnym uproszczeniu - lampowy steruje głośnikami napięciowo, a półprzewodnikowy - prądowo.W związku z tym we wzmacniaczu lampowym z nominalnym obciążeniem 8 Ohm możemy zastosować głośnik 4 Ohm (nieco spadnie moc i wzrosną zniekształcenia), natomiast w półprzewodnikowym z nominalnym 8 Ohm bezpieczne jest 16 Ohm (mniejsza moc) i bardzo niebezpieczne 4 Ohm (przeciążenie prądowe tranystorów mocy - spalenie).Powyższa informacja nie dotyczy niezwykle rzadkich układów lampowych bez transformatora wyjściowego, ale to już kuriozum.

BartP
-
Posty: 15
Rejestracja: 12 paź 2005, 22:40
Lokalizacja: Śląskie
Kontakt:

Post autor: BartP » 17 sty 2009, 1:12

Dziękuję! Jeszcze tego nie zrobiłem, tak jakoś wyszło...
Ale też po zasięgnięciu wiedzy zastosuję połączenie głośników w 4 Ohm na kanał, a nie 16, jak sugerowali mi inni nie raz.
4 Ohm to mniejsze ryzyko dla trafa o ile dobrze myślę. A jak z żywotnością lampy? Mocno spadnie?? Bo wzmaczek będzie specjalnie grał dosyć głośno.

Tomek J
-
Posty: 16
Rejestracja: 27 lis 2008, 8:02
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Tomek J » 20 sty 2009, 16:29

BartP pisze:po zasięgnięciu wiedzy zastosuję połączenie głośników w 4 Ohm na kanał, a nie 16, jak sugerowali mi inni nie raz.
Jest jeszcze jedna możliwość: zmienić napięcie zasilające oraz punkt pracy lampy mocy, (większe napięcie - mniejszy prąd lub odwrotnie) tak aby w pełni wykorzystać możliwą do wykorzystania moc mimo innej niż katalogowa impedancji obciążenia. Oczywiście, nie wolno przekroczyć ani mocy admisyjnej lampy EL84, ani średniego napięcia anody (300V) ani prądu katodowego (65mA). Określ może na początek przekładnię transformatorów głośnikowych jakimi dysponujesz, może coś uda się wykombinować.
4 Ohm to mniejsze ryzyko dla trafa o ile dobrze myślę.
Z punktu widzenia nagrzewania się uzwojeń nie byłoby to korzystne.
A jak z żywotnością lampy? Mocno spadnie?? Bo wzmaczek będzie specjalnie grał dosyć głośno.
Praca przy innej impedancji obciążenia niż znamionowa nie musi wiązać się ze spadkiem żywotności lampy. Dla wzmacniaczy kl. A (a więc wszystkich wzmacniaczy SE) i tak największa moc w lampach wydziela się przy braku sygnału, i zupełnie nie zależy od impedancji obciążenia. Również przy obciążeniu impedancją różną od znamionowej sytuacja nie ulega pogorszeniu - pod warunkiem że nie następuje przesterowanie. Conajwyżej mniej mocy przekazywane jest do obciążenia, ale nie powoduje to wzrostu mocy strat ponad moc spoczynkową. Również zwarcie wyjścia nie powoduje natychmiastowego nieszczęścia, odmiennie niż w tranzystorowych przeciwsobnych wzmacniaczach kl. B pozbawionych zabezpieczenia. Póki lampa wysterowywana jest od zera do podwójnej wartości prądu spoczynkowego - moc tracona pozostaje przy zwarciu wyjścia równa mocy spoczynkowej. Na dużo silniejsze wysterowanie nie pozwoli efekt detekcji siatkowej za sprawą którego na siatce lampy mocy pojawi się ujemne napięcie obniżające średnią wartość prądu a tym samy moc strat. Gorsza sytuacja wystąpi przy przesterowanym wzmacniaczu obciążonym oporem zbyt dużym. Można się wówczas spodziewać przeciążenia siatki ekranowej impulsami prądu osiągającego bardzo duże wartości w chwili znacznego spadku napięcia na anodzie, a nawet przepięć i przebić, szczególnie gdy zostanie przypadkowo odłączone obciążenie a wzmacniacz nie posiada napięciowego ujemnego sprzężenia zwrotnego. Trzeba zatem używać wzmaczniacza tak aby zniekształcenia nie były duże (co świadczy o braku przesterowania) a żadne ujemne następstwa poza pewnym spadkiem mocy wyjściowej nie grożą.

Pozdrawiam
Tomek Janiszewski

BartP
-
Posty: 15
Rejestracja: 12 paź 2005, 22:40
Lokalizacja: Śląskie
Kontakt:

Post autor: BartP » 21 sty 2009, 0:32

A możecie mi jeszcze powiedzieć, co należy zmienić, by moja końcóweczka hifi SE stała się końcóweczką gitarową, bo do tego będzie przeznaczona?? Oczywiście sterowana jest z porządnego preampu gitarowego Marshall JMP-1.
To układ końcówki generalnie chyba identyczny, jak ze strony Audioton
http://www.audioton.republika.pl/wzm-se.html

Jakie elementy należało by zmienić i na jakie wartości oraz ewentualnie co dodać / odjąć?

Dodam jeszcze, że preferuję zdecydowanie brzmienie przesterowane, a wiem, że to właśnie lekkie przesterowanie lamp mocy wprowadza to niczym nie zastąpione brzmienie gitary... Tylko znowu bez przesady, żebym nie pograł 5 godzin i bum... po lampach... :smile:

Tomek J
-
Posty: 16
Rejestracja: 27 lis 2008, 8:02
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Tomek J » 21 sty 2009, 9:17

BartP pisze:A możecie mi jeszcze powiedzieć, co należy zmienić, by moja końcóweczka hifi SE stała się końcóweczką gitarową, bo do tego będzie przeznaczona??

Ty tak na poważnie? :wink: Co do tego "hifi" to trudno mieć wątpliwości. bo takiie "hihi SE" to standart niemal wszystkich domowych radioodbiorników, takich na których to babcie słuchały tylko "Pierwszij Warszawy" czy też telewizorów w których "leciał Dziennik". Ale naprawdę spodziewasz się że wzmacniacz który z zasady działania nie może przy normalnej practy wydolić więcej niż te 5,5W przy przesterowaniu przemieni się w gitarowy "piecyk" o mocy choćby tylko 15W o jakim śpiewał niegdyś Franek Kimono? :lol:
Oczywiście sterowana jest z porządnego preampu gitarowego Marshall JMP-1.
Syrenka której przykręcono spoilery i tak nie stanie się Jaguarem... :razz:
Jakie elementy należało by zmienić i na jakie wartości oraz ewentualnie co dodać / odjąć?
Dodam jeszcze, że preferuję zdecydowanie brzmienie przesterowane, a wiem, że to właśnie lekkie przesterowanie lamp mocy wprowadza to niczym nie zastąpione brzmienie gitary... Tylko znowu bez przesady, żebym nie pograł 5 godzin i bum... po lampach... :smile:
Jeśli mimo to zadawala Cię tych parę przesterowanych watów, zwiększ przede wszystkim opornik w siatce ekranowej pentody mocy, nawet i do paru kiloomów. Obniży to wprawdzie moc wyjściową ale w zamian da jeszcze bardziej "przesterowany" dźwięk, a przede wszystkim zapobiegnie przeciążeniu siatki impulsami prądu, jakie pojawiają się w przypadku przesterowania.

Powodzenia
Tomek Janiszewski

BartP
-
Posty: 15
Rejestracja: 12 paź 2005, 22:40
Lokalizacja: Śląskie
Kontakt:

Post autor: BartP » 21 sty 2009, 14:40

Mówiłem, że to ma być końcóweczka tylko na granie w pokoju, a nie na estradę :)
Chciałbym bardzo taką P-P na 2 x 2xEL84, ale nie stać mnie.
Myślisz, że na niej gitary nie bedzie prawie słychać wraz z włączoną wieżą CD ??
Obrazek
Mówisz o R7, czy R8 ??
A Ile proponujesz za ten niebieski opornik??

Tomek J
-
Posty: 16
Rejestracja: 27 lis 2008, 8:02
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Tomek J » 21 sty 2009, 15:48

BartP pisze:Myślisz, że na niej gitary nie bedzie prawie słychać wraz z włączoną wieżą CD ??
A to już zależy od tego z jaką mocą nastawisz sygnału z wieży CD.
Mówisz o R7, czy R8 ??
R8. Opornik R7 wraz z pojemnością wejściową lampy pełni rolę filtru dolnoprzepustowego (tzw. antyparazytu) tłumiącego sygnały o częstotliwościach radiowych i zapobiegającego wzbudzeniom.
A Ile proponujesz za ten niebieski opornik??
Za niebieski nie ma sensu proponować czegokolwiek - można go wręcz zewrzeć. Wzmacniaczowi w połączeniu triodowym nie grozi przeciążenie siatki ekranującej, skoro jest połączona z anodą. Przy bardzo silnym przesterowaniu mogłaby ulec przeciążeniu siatka pierwsza - ale przedwzmacniacz z lampą ECC83 i tak nie jest w stanie dostarczyć do tej siatki niszczącej mocy. Tyle że moc wyjściowa takiego wzmacniacza jest zdecydowanie mniejsza niż w połączeniu pentodowym.
Natomiast w przypadku połączenia pentodowego (opornik R8 do plusa zasilania) proponowałbym wstępnie opornik 1kohm i mocy przynajmniej 2W. Mierząc spadek napięcia na nim w funkcji wysterowania przynajmniej z grubsza oszacujesz moc traconą w siatce ekranującej. Nie powinna ona przekraczać 2W, jeśli jest większa - zwiększ opornik albo dołącz go do niższego napięcia.

Pozdrawiam
Tomek Janiszewski

ODPOWIEDZ