Znwou silniki, ale tym razem chodzi coś troszkę innego.

Jeśli jesteś modelarzem lub interesujesz się robotami i chcesz się podzielić swoim doświadczeniem to weź udział w dyskusjach na tym forum.
ODPOWIEDZ
Jasam
Użytkownik
Posty: 422
Rejestracja: 27 mar 2007, 21:09

Znwou silniki, ale tym razem chodzi coś troszkę innego.

Post autor: Jasam » 10 wrz 2007, 18:45

Ktoś życzliwy podarował mi dwa takie oto silniki krokowe. O ile się orientowałem to są one bipolarne. Każdy ma 4 wyprowadzenia (dwie cewki). I teraz się zastanawiam. Są dwie możliwości: Albo wymontuję sobie te układy sterujące (na zdjęciu) albo zbuduję własny sterownik. Sprawdzałem w nocie katalogowej tych driverowi jest ona dla mnie trochę niejasna szczególnie jeśli chodzi o sygnały nim sterujące. A może wykorzystać sterownik działający na tej samej zasadzie co ten kit: Sterownik dwufazowych silników krokowych (a tu ten pedeef https://elportal.pl/pdf/k07/19_12c.pdf )? Którą możliwość bardziej polecacie?
Załączniki
si1.jpg
si1.jpg (14.98 KiB) Przejrzano 9643 razy
si2.jpg
si2.jpg (14.01 KiB) Przejrzano 9643 razy

tasza
Użytkownik
Posty: 1391
Rejestracja: 21 lut 2005, 15:02

Post autor: tasza » 10 wrz 2007, 19:41

Jasam pisze:Albo wymontuję sobie te układy sterujące (na zdjęciu) albo zbuduję własny sterownik.
Jeżeli wykorzystasz części z "odzysku" to ryzykujesz, że w przypadku nieszczęścia
drugiej takiej nie będzie...tym bardziej, że - jak sam piszesz - noty katalogowe
są dla Ciebie niejasne. To oznacza eksperymenty, być może dla kostek ryzykowne.
Wskazany w pdf sterownik opiera się na popularnych kostkach.
Nie ma bajerów, za to jest prosty, tani i są raczej niewielkie szanse, że Ci nie zadziała.

Jasam
Użytkownik
Posty: 422
Rejestracja: 27 mar 2007, 21:09

Post autor: Jasam » 10 wrz 2007, 19:50

Też tak myślę Użytkowniku Tasza. Dla mnie najważniejsza jest mozliwość obrotu silnika nawet o jeden krok jeśli to będzie konieczne. Wiec zbuduję sobie chyba coś podobnego do tego kitu z zewnętrznym taktowaniem.

[ Dodano: 2007-09-10, 21:14 ]
Jeśli ktoś chce wypowiedzieć się jeszcze na ten temat to bez krępacji...

[ Dodano: 2007-09-10, 21:28 ]
Użytkowniku Tasza. Napisałaś, że "Jeżeli wykorzystasz części z "odzysku" to ryzykujesz, że w przypadku nieszczęścia drugiej takiej nie będzie...". Częsci z odzysku i tak traktuję jako "drugą kategorię" więc jeśliby te układy się zepsuły to nic szczególnie złego by sie nie stało. Silników raczej nie spalę nawet przy tym. Ale na początek wypróbuję ten prostszy sterownik.

tasza
Użytkownik
Posty: 1391
Rejestracja: 21 lut 2005, 15:02

Post autor: tasza » 10 wrz 2007, 21:04

Jasam pisze:Częsci z odzysku i tak traktuję jako "drugą kategorię"
więc jeśliby te układy się zepsuły to nic szczególnie złego by sie nie stało.
Hmm, może niewłaściwie to ujęłam - miałam na myśli dostęp do kolejnych egzemplarzy
na wypadek nieszczęścia. To, że układ jest wylutkiem wcale go nie dyskwalifikuje.
Jeżeli jest pewność, że jest sprawny (elektrycznie i mechanicznie) nie ma przeszkód
aby go w układ wstawić. Może w formie małego off-topic, z własnego podwórka...
Pracuję teraz nad taką zabawką z procesorem Z80. Potrzebuję komunikacji via RS232,
dwa porty. I mam: jeden nowiuteńki dwuportowy UART Ziloga - Z80-SIO (naprawdę wypas!)
i cały foliowy woreczek starych, wylutowanych z jakiegoś złomu kostek i8251A Intela
(chore do programowania, prądożerne i jednokanałowe) - zgadnij co zostanie użyte w projekcie?

Jasam
Użytkownik
Posty: 422
Rejestracja: 27 mar 2007, 21:09

Post autor: Jasam » 10 wrz 2007, 21:10

Wiem wiem o co Ci chodzi. Ale to po prostu takie moje przyzwyczajenie (każdy ma jakieś takie mało racjonalne nawyki). Nie musiałaś mi tak tego tłumaczyć Użytkowniku Tasza. Jednak nieścisłość została wyjaśniona. To dobrze oczywiście.

Awatar użytkownika
Koleszek
Użytkownik
Posty: 372
Rejestracja: 11 lut 2007, 22:03
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Post autor: Koleszek » 10 wrz 2007, 22:51

Jak znam życie, to użyjesz układów Intela... Sam zresztą w pierwszej kolejności też używam elementów z odzysku...

Awatar użytkownika
timo66
Moderator
Posty: 1807
Rejestracja: 20 maja 2006, 19:15
Lokalizacja: 66'15" M.a.R.s.
Kontakt:

Post autor: timo66 » 11 wrz 2007, 7:11

Posiadam podobne silniki [ jak nie te same :grin: ] i troch korcilo mnie zeby je uruchomić , więc wziolem zasilacz i ustawiłem 12V i kombinowałem jaka jest kolejność podawania impulsów . Jak już to było jasne , to wystarczy jakiś licznik [ w moim przypadku kit AVT 2316 ... linijka LED ] był pod reka :mrgreen: . Dotego pare tranzystorkow , a za pomoca diod prostowniczych wymuszalem odpowiednią kolejność i.... dzialalo do czasu aż poszly tranzystorki :twisted: .

Jasam
Użytkownik
Posty: 422
Rejestracja: 27 mar 2007, 21:09

Post autor: Jasam » 11 wrz 2007, 7:18

Jasne. Wystarczy licznik i matryca diodowa. Ale są lepsze i bardziej eleganckie rozwiązania. Swoją drogą ciekawa sprawa. kiedy zakładałem te posty jeszcze nie wiedziałem nic o silnikach krokowych. Poczytałem trochę w międzyczasie. Inni użytkownicy mi pomogli i teraz sam zaczynam pouczać innych. To chyba zdrowy i prawidłowy objaw. To znaczy, że forum spełnia swoje zadanie.

Awatar użytkownika
timo66
Moderator
Posty: 1807
Rejestracja: 20 maja 2006, 19:15
Lokalizacja: 66'15" M.a.R.s.
Kontakt:

Post autor: timo66 » 11 wrz 2007, 7:21

Jasne :mrgreen: ze mną bylo podobnie , ale ciekawość zżera no i wie się coraz więcej , a jak wcześniej napisałem chialem zobaczyć tylko jak się kreci i to wszystko :wink: . Napztrzyłem się i tranzystor sie zjarał :lol:

Jasam
Użytkownik
Posty: 422
Rejestracja: 27 mar 2007, 21:09

Post autor: Jasam » 11 wrz 2007, 13:53

Wiecie...robię sterowanie na procesorze. Będzie prosto i będzie więcej mozliwości niz ze sterownikiem z tamtego kitu.

ODPOWIEDZ