Lutowanie bezołowiowe
Transformatorowka to jest dobra dla amatorow. Czasami jednym gotem nie da sie polutowac jednej plytki.
Nie wiem czy poruszaliscie juz temat taki ze cyna bezolowiowa wymaga bardzo agresywnych topnikow, sa one smierdzace a co najgorsze groty wypalaja sie 5razy szybciej!
Testuje u siebie w firmie wszystkie cyny bezolowiowe jakie uda sie kupic i na razie tylko japonska KOKI jest najlepsza. O cynelu to szkoda gadac. Wiekszosc amatorow nie potrafi lutowac zwykla cyna olowiowa wiec nie maja szans z bezolowiowa. Mysle ze na potzreby amatorskie jeszcze dlugo bedzie produkowana cyna olowiowa a ze wzgldu na znikoma ilosc cynowarek bezolowiowych jeszcze dlugo laminaty beda olowiowe. Najszybciej elementy elektroniczne zostana wymienione bo producenci ich juz nie cynuja olowiowo.
Nie wiem czy poruszaliscie juz temat taki ze cyna bezolowiowa wymaga bardzo agresywnych topnikow, sa one smierdzace a co najgorsze groty wypalaja sie 5razy szybciej!
Testuje u siebie w firmie wszystkie cyny bezolowiowe jakie uda sie kupic i na razie tylko japonska KOKI jest najlepsza. O cynelu to szkoda gadac. Wiekszosc amatorow nie potrafi lutowac zwykla cyna olowiowa wiec nie maja szans z bezolowiowa. Mysle ze na potzreby amatorskie jeszcze dlugo bedzie produkowana cyna olowiowa a ze wzgldu na znikoma ilosc cynowarek bezolowiowych jeszcze dlugo laminaty beda olowiowe. Najszybciej elementy elektroniczne zostana wymienione bo producenci ich juz nie cynuja olowiowo.
- lutownik
- Użytkownik
- Posty: 517
- Rejestracja: 01 paź 2006, 12:37
- Lokalizacja: z planety Zi Emia
- Kontakt:
To nie prawda że transformatorówka jest lepsza dla amatorów. znam wiele osób dobrze oblatanych w tym fachu i cenią sobie transformatorówkę.irekp pisze:Transformatorowka to jest dobra dla amatorow.
A ile to wymienić grot odkręcic dwie śrubki i tyle. Nawet w transformatorówkach tych popularnych typów bez wysięgnika groty są do kupienia. A i tak przecierz grot można zrobic ze zwykłego przewodu miedzianego.irekp pisze:Czasami jednym gotem nie da sie polutowac jednej plytki.
Tak, tak panie i panowie lutowanie to otwarte losowanie
, może trochę offtop ale zależy co się lutuje. Ja doceniam transformatorówkę i lutownicę gałkową, prosty przykład przestrojenie radioodbiornika: zdjęcie pokrywy, wylutowanie kilku kondensatorów, względnie przylutowanie ceramików innej wartości – do takich szybkich czynności transformatorówka jest idealna, nie mówiąc o ocynowaniu końcówek przewodów.
Co do montażu nowych prototypów lub wymianie jakiegoś delikatnego elementu np. układu scalonego – to lepiej mieć w ręce lekką lutownicę oporową z odpowiednim kształtem grota.
I reguły nie ma, należy się nauczyć posługiwać i jedną i drugą, przydaje się. 
Co do montażu nowych prototypów lub wymianie jakiegoś delikatnego elementu np. układu scalonego – to lepiej mieć w ręce lekką lutownicę oporową z odpowiednim kształtem grota.
-
zyraf
- Użytkownik
- Posty: 145
- Rejestracja: 23 sie 2005, 11:34
- Lokalizacja: Nowy Dwor Mazowiecki
- Kontakt:
nie widze tego szybkiego czasu nagrzewania jako zalety, wiecej czasu niz te 90 sekund (tak, mierzylem kiedys ile to Elwikowi zajmie) zajmuje jako takie przygotowanie stanowiska...
Zdarza sie lutowac cos pare godzin, Elwik nie ma z tym problemow, odpowiednio uzywany grot ma dosyc duza zywotnosc. W transformatorowej (polskiej) grot mial chyba 400-450 stopni i zdecydowanie jeszcze nie swiecil jak to robi grot (stalowy?) w tych chinskich. Problemem moze byc za duza temperatura no i zywotnosc grota, do krotkiego uzytku co pare dni akurat, ale seryjnie to raczej nie bardzo: sruby bardzo szybko mozna 'zjechac', to samo z gwintem w plaskowniku, mialem tez problem z plastikiem ktory trzymal jego konce razem i w odpowiednim odstepie, po dluzszym lutowaniu zaczynal sie topic. Bylo to bardzo fajne do kabli, ekranow i innych wiekszych rzeczy z racji duzej mocy (chyba 100W) jak i tez szybkosci przy okazyjnym lutowaniu czegos (wyciagnac, zamontowac wtyczke na kablu, schowac bez kilkunastu minut studzenia).
Ciekawie tez wyglada wylutowywanie scalakow SMD z uzyciem odpowiednio wygietego grota, mozna podgrzac wszystkie nogi szybko i cala operacja nie trwa dluzej niz kilka sekund.
Tak wiec jesli chodzi o POLSKIE transformatorowki do krotkich prac nie mam nic przeciwko, chinskiemu badziewiu mowie zdecydowanie NIE
Zdarza sie lutowac cos pare godzin, Elwik nie ma z tym problemow, odpowiednio uzywany grot ma dosyc duza zywotnosc. W transformatorowej (polskiej) grot mial chyba 400-450 stopni i zdecydowanie jeszcze nie swiecil jak to robi grot (stalowy?) w tych chinskich. Problemem moze byc za duza temperatura no i zywotnosc grota, do krotkiego uzytku co pare dni akurat, ale seryjnie to raczej nie bardzo: sruby bardzo szybko mozna 'zjechac', to samo z gwintem w plaskowniku, mialem tez problem z plastikiem ktory trzymal jego konce razem i w odpowiednim odstepie, po dluzszym lutowaniu zaczynal sie topic. Bylo to bardzo fajne do kabli, ekranow i innych wiekszych rzeczy z racji duzej mocy (chyba 100W) jak i tez szybkosci przy okazyjnym lutowaniu czegos (wyciagnac, zamontowac wtyczke na kablu, schowac bez kilkunastu minut studzenia).
Ciekawie tez wyglada wylutowywanie scalakow SMD z uzyciem odpowiednio wygietego grota, mozna podgrzac wszystkie nogi szybko i cala operacja nie trwa dluzej niz kilka sekund.
Tak wiec jesli chodzi o POLSKIE transformatorowki do krotkich prac nie mam nic przeciwko, chinskiemu badziewiu mowie zdecydowanie NIE
- lutownik
- Użytkownik
- Posty: 517
- Rejestracja: 01 paź 2006, 12:37
- Lokalizacja: z planety Zi Emia
- Kontakt:
Osobiście popieram kolegę. Polskie jest najlepsze. Ja polecam lutownicę posiadającą "wysięgnik" na grot o mocy 75/45W. A odradzam lutownicę bez wysięgnika i wszystkie chińskie wyroby. Jesli chodzi o lutownicę kolbową to raczej odradzam lutowanie bez podstawki odprowadzającej. kiedys zostawiłem ta lutowiće na około 8 minut włacząną i metalową osłona się wybrzuszyła i zbrązowiała.
A w czym różnią się lutownice do lutowania z ołowiem a do lutowania bezołowiowego?
A w czym różnią się lutownice do lutowania z ołowiem a do lutowania bezołowiowego?
-
zyraf
- Użytkownik
- Posty: 145
- Rejestracja: 23 sie 2005, 11:34
- Lokalizacja: Nowy Dwor Mazowiecki
- Kontakt:
jakie podstawki odprowadzajace cieplo? po co? jedyne co potrzebne to cos w czym mozna ja ustawic zeby obiekty blisko niej takie jak blat byly bezpieczne, chyba ze jest ona calkiem do kitu i temperatura w spoczynku powoduje samozniszczenie. A okolice grzalki to chyba zawsze brazowieja po jakims czasie
Roznic sie beda raczej moca i zakresem temperatur
Roznic sie beda raczej moca i zakresem temperatur
-
zyraf
- Użytkownik
- Posty: 145
- Rejestracja: 23 sie 2005, 11:34
- Lokalizacja: Nowy Dwor Mazowiecki
- Kontakt:
wiem, ale one w sporej czesci nie maja nic do podparcia i robi sie 'cokolwiek' z drutu aby lezala w miejscu z grotem oddalonym od blatu, niektore maja wbudowany kawalek drutu (i bardzo fajnie sie przewracaja jesli kabel jest sztywny...). uzywalem juz kilku nawet sporo czasu i zadna nie wymagala chlodzenia, podstawki mialy raczej mala pojemnosc cieplna lub wogole sie nie mialy kontaktu z grzalka. czyzby tania lutownica?
- przemotronik
- Użytkownik
- Posty: 252
- Rejestracja: 18 paź 2006, 19:30
- Lokalizacja: Wrocław
Witam!
Jako że nie chcę zakładać nowego tematu, odświeżam stary.
Mam następujące pytanie: czy lutownicą (stacją) XY136ESD (opis producenta: "Not recommended for lead-free soldering/desoldering") można lutować elementy zgodne z dyrektywą RoHS? Mam na myśli dokładnie elementy SMD. Zależy mi na lutowaniu ich za pomocą normalnego, ołowiowego spoiwa i na normalym, miedziowanym laminacie. Czy są jakieś przeciwskazania? Jaką temp. powinien mieć grot?
Z góry dziękuję za odpowiedź.
Pozdrawiam,
Przemotronik
Jako że nie chcę zakładać nowego tematu, odświeżam stary.
Mam następujące pytanie: czy lutownicą (stacją) XY136ESD (opis producenta: "Not recommended for lead-free soldering/desoldering") można lutować elementy zgodne z dyrektywą RoHS? Mam na myśli dokładnie elementy SMD. Zależy mi na lutowaniu ich za pomocą normalnego, ołowiowego spoiwa i na normalym, miedziowanym laminacie. Czy są jakieś przeciwskazania? Jaką temp. powinien mieć grot?
Z góry dziękuję za odpowiedź.
Pozdrawiam,
Przemotronik
Nie wiem dokładnie czy można, ale wg mnie chyba można. Przecież stacja lutownicza nie rozpoznaje spoiwa ołowiowego od bezołowiowego. No chyba że groty są robione z takich materiałów że ołów mógłby im zaszkodzić (szczerze wątpie
) Mimo wszystko polecam spiowo bezołowiowe. Naprawde nie zauważyłem żadnej (!) różnicy między spoiwem ołowiowym a bezołowiowym (oprócz zapachu). Zużyłem 100g spoiwa chyba z miedzią i ostatnio kupiłem na allegro za 40zł 1kg spoiwa ze srebrem. Jest ok. lutuje się normalnie i luty wcale nie są takie straszne...
Może ja się włączę także do dyskusji 
Ja lutuję stacją homemade z rączką salomona na grzałce ceramicznej, chyba sl30. Na razie nie zdarzyło mi się lutować cyną bez ołowiu, ale często lutuję smd leadfree. Niektóre elementy polutowane mają prawie rok i nie zauważyłem jakichś tragicznych w skutkach ubytków na nóżkach elementów, więc spokojnie można lutować. Co do lutowani PB-free to polecam cykl w EdW, ponieważ dość wyczerpująco przedstawiono tam aspekty lutowania bezołowiowego.
Chyba się skuszę na rolkę 100g cyny bez ołowiu. Co do Cynela to zawsze uważałem, że ich cyny są jednymi z najlepszych. Nigdy nie miałem problemu z lutowaniem.
Ale nigdy nie kupujcie cyny na targu od sąsiadów zza wschodu
To jest sam ołów, albo coś innego, w każdym bądź razie nie da się tym lutować, nawet sie nie topi dobrze 
Mam pytanie, czy przed lutowaniem PB-free muszę zmienić grot, czy wystarczy przeczyścić go porządnie gąbeczką ??
Ja lutuję stacją homemade z rączką salomona na grzałce ceramicznej, chyba sl30. Na razie nie zdarzyło mi się lutować cyną bez ołowiu, ale często lutuję smd leadfree. Niektóre elementy polutowane mają prawie rok i nie zauważyłem jakichś tragicznych w skutkach ubytków na nóżkach elementów, więc spokojnie można lutować. Co do lutowani PB-free to polecam cykl w EdW, ponieważ dość wyczerpująco przedstawiono tam aspekty lutowania bezołowiowego.
Chyba się skuszę na rolkę 100g cyny bez ołowiu. Co do Cynela to zawsze uważałem, że ich cyny są jednymi z najlepszych. Nigdy nie miałem problemu z lutowaniem.
Ale nigdy nie kupujcie cyny na targu od sąsiadów zza wschodu
Mam pytanie, czy przed lutowaniem PB-free muszę zmienić grot, czy wystarczy przeczyścić go porządnie gąbeczką ??