M@ciej pisze:Tam przez oporniki ograniczające płynie cały prąd obciążenia (minus spadek na nich samych).
Zakupiłem też kilka przekaźników, ale one mają wprost napisane na obudowie 1A/24V-,
więc nie nadadzą się do regulacji prądów powyżej 1A, chyba, że zastosuję kilka mocniejszych.
A widzisz...Ty chcesz
przełączać kolejne rezystory w obciążeniu....a ja poszłam inną drogą.
Przekaźniki
dołączają równolegle kolejne rezystory, tak że im ich więcej klapniętych
tym finalna rezystancja mniejsza...łapiesz?
To znaczy - minimalny prąd to na sztywno wpięty jakiś rezystor (kilka Ω).
Chcemy większy prąd - to zapinamy równolegle do tego pierwszego następny, o odpowiednio dobranej wartości.
Chcemy jeszcze większy - to dopinamy następny...i tak dalej.
Moje przekaźniczki mają prąd nominalny 1A, nawet gdy jest ustawiony maksymalny Iout
(u mnie 1A) to nigdy, przez żaden przekaźnik taki prąd nie płynie. W sumie to także dotyczy
rezystorów ogranicznika - dlatego mogą być mniejszej mocy (i mniejsze gabarytowo)...
No i nie mam problemów z ich temperaturą, a jaki widzisz w pudełku zasilacza ciasno jest...
N.
[ Dodano: 2007-06-20, 10:34 ]
Hmm, temat tego zasilacza był swego czasu roztrząsany na forum
Radzia...
W sumie tam się ten zasilacz wykluł:
http://forum.mikrokontrolery.net/viewto ... =2693#2693
Schemat wstawiam też tutaj. On jest nieco nieaktualny niestety.
Finalnie są inne wartości elementów, wyrzuciłam jeden przekaźnik, zmieniony
obwód z diodami do klapania przekaźnikami...
Ale w sumie dość dobrze oddaje ideę tego ogranicznika.
N.