Dobrze przeczytaj moje posty (i nie tylko moje), bo o tym cały czas piszę.
Śmiertelny w skutkach jest przepływ prądu elektrycznego

, z tym, że wywołuje go napięcie elektryczne – bez napięcia nie ma prądu i bez prądu nie ma napiecia (skutek i przyczna), tak jak bez miłości nie ma zazdrości i bez zazdrości nie ma miłości

.
I skończcie Mi z kabelkami od kablówki i induktorami, itp., itd. urzdzeniami

. Bo trzeba najpierw dobrze wiedzieć na jakiej zasadzie te urządzenia działają, a nie kierować się jakimiś wartościami występującymi gdzieś w nich tam, ale w cale nie koniecznie występującymi na fizycznie kontaktyjącym się z nim potencjalnym rażonym. Poza tym nie uczcie ojców dzieci robić i weźcie się za czytanie z rozumieniem tekstu: książek, publikacji (np. w Internecie) i do logicznego myślenia, to nie będzie trzeba w przyszłości wkuwać tego do głowy, chciażby na egzamin SEP-owski.
Bo i owszem dotknąłem sobie i to nie raz, zabić mnie nie zabiło. Czy zastanawiałeś się że te 70V może być między żyłą i ekranem kabla, a nie między Twoim palcem i np. podłogą, a to że impedancja kabla rośnie wraz z długością i to wpływa na wartość przepływającego prądu i spadek napiecia na jego końcu lub w miejscu dotyku, to gips?
ps. Bardzo ważnym czynnikiem jest też czas przepływu prądu przez człowieka i zwierzęta, bo to nie tylko dodtyczy ludzi.
To może skończą się tematy w stylu „A jakby podłączyć młodszą siostrę do 230V i zobaczyć czy skurcz mięśni wywołany przepływem prądu wywoła w niej uśmiech ?? i "Czy szlag ją trafi szybciej albo wolniej niż braciszka ??” Przykład czegoś podobnego:
http://elportal.pl/forum/viewtopic.php?t=4913
Z reguły kobietom potrzeba mniej mA żeby zejść z tego świata i przyczyną nie jest dyskryminacja tylko skład fizyczny organizmu, a właściwe większa zawartość płynów fizjologicznych.
Mam nadzieję że nie złamałem regulaminu. Pozdrawiam.
--------------------
Obniżyłem Twój ton. ZbeeGin