Układ wyłączający ładowanie akumulatorów

Czyli wszystko co dotyczy wyposażenia elektronika: multimetry, oscyloskopy, generatory, zasilacze, lutownice itp. Również tutaj można zadawać pytania co, jak i czym można mierzyć. Porady dotyczące montażu układów, lutowania, wykonywania obwodów drukowanych itp.
ODPOWIEDZ
tyrystorek
Użytkownik
Posty: 103
Rejestracja: 22 cze 2006, 12:29
Lokalizacja: lepiej nie mówić
Kontakt:

Układ wyłączający ładowanie akumulatorów

Post autor: tyrystorek » 16 lut 2007, 14:57

Witam.

Jak zrobić układ, który przy osiągnięciu przez akumulatory odpowiedniego napiecia wyłączy ładowanie :?: W grę wchodzi wyłącznie technika analogowa. Chodzi mi o prosty układ na tranzystorach, albo wzmacniaczach operacyjnych

GAVRON
Użytkownik
Posty: 552
Rejestracja: 26 maja 2006, 8:44
Lokalizacja: Łaziska Górne

Post autor: GAVRON » 16 lut 2007, 18:43

W gruncie rzeczy wystarczy zbudowanie komparatora na jednym wzmacniaczu operacyjnym, który po osiągnięciu zadanego napięcia akumulatora zareaguje odpowiednio w torze ładowania akumulatorów poprzez przerwanie prądu ładowania.
Hmmm, pytanie za pośrednictwem czego jeszcze ładujesz te akumulatory?, jeżeli:
- przez jakiś tranzystor szeregowo regulujący prąd, to nic prostszego wzmacniacz powinien swoim sygnałem zatkać tranzystor,
- jeśli masz najprostszy wariant tzn. mostek prostowniczy i rezystor ograniczający prąd, to łączysz szeregowo wyjście urządzenia ładującego z akumulatorami przez przekaźnik elektromagnetyczny, wyzwalany powyższym wzmacniaczem operacyjnym.
Warto dodać, by układ nie wyłączał i włączał się co chwilę to komparator powinien mieć histerezę tzn. próg wyłączenia powinien być na poziomie maksymalnego napięcia akumulatora, a ponowne włączenie powinno wystąpić po spadku napięcia na akumulatorze grubo, grubo poniżej. Za jakiś czas dodam może przykładowy schemacik.

tyrystorek
Użytkownik
Posty: 103
Rejestracja: 22 cze 2006, 12:29
Lokalizacja: lepiej nie mówić
Kontakt:

Post autor: tyrystorek » 17 lut 2007, 9:05

Histereza :?: Zapachniało przerzutnikiem Schmitta :smile: Akumulatory są ładowane przez tranzystor.

GAVRON
Użytkownik
Posty: 552
Rejestracja: 26 maja 2006, 8:44
Lokalizacja: Łaziska Górne

Post autor: GAVRON » 17 lut 2007, 13:05

Mniej więcej poglądowo można to zrobić tak:

(załączniki skasowane ze względu na limin UPLOAD-u)
Ostatnio zmieniony 31 mar 2007, 8:12 przez GAVRON, łącznie zmieniany 1 raz.

Dar.El
-
Posty: 65
Rejestracja: 10 lut 2007, 20:18
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Dar.El » 17 lut 2007, 17:54

Witam
Takie uproszczone schematy mogą więcej zaszkodzić niż pomóc. W pierwszym, po naładowaniu akumulatora nawet 6V nastąpi zwarcie. Tranzystor wytrzymuje 6V wstecznego EB a naładowany akumulator będzie miał 7,2V lub 14,4V i popłynie prąd rozładowujący po naładowaniu przez złącze EB i otwarty tranzystor do masy. Przy projektowaniu schematów trzeba brać pod uwagę nie tylko cel ale i poboczne problemy.

GAVRON
Użytkownik
Posty: 552
Rejestracja: 26 maja 2006, 8:44
Lokalizacja: Łaziska Górne

Post autor: GAVRON » 17 lut 2007, 19:16

:arrow: Dar.El
Witam i dziękuję Ci za to trafne uwagi na temat mankamentów mojego układu. Prawdą jest, że niezbyt wnikliwie wgłębiłem się w ten problem, ale chciałbym ostrzec, że nie sugeruję wartości i typów elementów. To zależy już od konkretnych warunków. Trudno jest także zastosować konkretne rozwiązanie, jeżeli się nie wie jaki jest układ docelowy np. w moim własnym rozwiązaniu tranzystor odcinający zwiera zadajnik prądu ładującego, po to by odciąć tranzystor szeregowy. Myślę, że odpowiednio dobrana dioda w poprawionym rysunku powinna załatwić sprawę.

PS.
Wzajemny dobór rezystancji R4 i R5 daję pętlę histerezy.

micik
-
Posty: 62
Rejestracja: 29 kwie 2006, 8:20
Lokalizacja: Śląsk

Post autor: micik » 03 maja 2007, 18:39

Ale jeżeli kolektor-emiter tranzystora Q1 zostanie przebity, to cały ten układ będzie psu na budę! Dobrym rozwiązaniem jest przekaźnik z układem z odpowiednim układem stanu napięcia, po jego przekroczeniu przekaźnik rozłącza całkowicie prostownik od sieci, a po spadku do jakiegoś ustalonego progu, znowu załącza sieć i tak w kółko macieju!

GAVRON
Użytkownik
Posty: 552
Rejestracja: 26 maja 2006, 8:44
Lokalizacja: Łaziska Górne

Post autor: GAVRON » 03 maja 2007, 19:04

micik pisze:Ale jeżeli kolektor-emiter tranzystora Q1 zostanie przebity, to cały ten układ będzie psu na budę! Dobrym rozwiązaniem jest przekaźnik z układem z odpowiednim układem stanu napięcia, po jego przekroczeniu przekaźnik rozłącza całkowicie prostownik od sieci, a po spadku do jakiegoś ustalonego progu, znowu załącza sieć i tak w kółko macieju!
A jak prąd ładujący akumulator będzie na tyle duży że podczas rozłączania styków zostaną one zgrzane i nie rozłączy się już w ogóle ?? (łuk elektryczny!), aż tak tępy nie jestem. :neutral:
GAVRON pisze:- jeśli masz najprostszy wariant tzn. mostek prostowniczy i rezystor ograniczający prąd, to łączysz szeregowo wyjście urządzenia ładującego z akumulatorami przez przekaźnik elektromagnetyczny, wyzwalany powyższym wzmacniaczem operacyjnym.
Warto dodać, by układ nie wyłączał i włączał się co chwilę to komparator powinien mieć histerezę tzn. próg wyłączenia powinien być na poziomie maksymalnego napięcia akumulatora, a ponowne włączenie powinno wystąpić po spadku napięcia na akumulatorze grubo, grubo poniżej.
:roll: zresztą
tyrystorek pisze:Histereza Zapachniało przerzutnikiem Schmitta Akumulatory są ładowane przez tranzystor.
:neutral: No i został się tylko ten poprzedni schemat, bo
GAVRON pisze: (załączniki skasowane ze względu na limin UPLOAD-u)

micik
-
Posty: 62
Rejestracja: 29 kwie 2006, 8:20
Lokalizacja: Śląsk

Post autor: micik » 04 maja 2007, 8:36

GAVRON pisze: A jak prąd ładujący akumulator będzie na tyle duży że podczas rozłączania styków zostaną one zgrzane i nie rozłączy się już w ogóle ?? (łuk elektryczny!), aż tak tępy nie jestem
Prąd nie będzie duży, ponieważ styki przekaźnika podłącza się pod uzwojenie pierwotne trafa, a nie na wyjście! Takie rozwiązanie po naładowaniu akumulatora odcina całkowicie zasilanie trafa!

GAVRON
Użytkownik
Posty: 552
Rejestracja: 26 maja 2006, 8:44
Lokalizacja: Łaziska Górne

Post autor: GAVRON » 04 maja 2007, 18:02

No tak z tym, że musisz stosować osobny tor zasilający dla układu sterującego (kontrolującego ładowanie). Mogło by to być jakieś rozwiązanie.
GAVRON pisze:aż tak tępy nie jestem (żeby zapomnieć o przekaźniku :roll: )

micik
-
Posty: 62
Rejestracja: 29 kwie 2006, 8:20
Lokalizacja: Śląsk

Post autor: micik » 05 maja 2007, 8:58

GAVRON pisze:No tak z tym, że musisz stosować osobny tor zasilający dla układu sterującego (kontrolującego ładowanie
Nie ma potrzeby robić dodatkowego toru zasilania, układ jest zasilany z ładowanego akumulatora, to są układy typowo napięciowe proste i sprawdzone a pobór prądu jest znikomy!

ODPOWIEDZ