Konstruuję zasilacz i mały problemik
Konstruuję zasilacz i mały problemik
Witam. Oprócz napięć dodatkich chciałem uzyskać także napięcia ujemne. Chciałem zatem podłaczyć się pod mostek prostowniczy odpowiednio (wiadomo jak) tylko tak się zastanawiam, że wtedy nie mam masy. Dobrze rozumuję? Jak w takim razie poradzić z sobie z tym problemem? Czy może ejdnak się mylę i jest to dobrze? Mam transformator 230/ 2x8,5
- Załączniki
-
- 1.JPG (76.27 KiB) Przejrzano 9058 razy
- elektor84
- Użytkownik
- Posty: 101
- Rejestracja: 06 mar 2006, 18:26
- Lokalizacja: łódzkie miasteczko
- Kontakt:
jeśli chcesz mieć zasilacz dający symetryczne napięcie wyjściowe i uzyskać to drogą małej przeróbki powyższego Twojego schematu to poprostu połącz "+" mostka dolnego z "-" mostka górnego i tyle.
miejsce połączenia "+ i -" to będzie Twoje "GND", plus górnego mostka +Vcc a minus dolnego mostka -Vcc.
w ten sposób jedno uzwojenie "pracuje" na jedną "baterię", a drugie na drugą.
miejsce połączenia plusa jednej i minusa drugiej daje zero w odniesieniu do + i -.
proponowane przez Ciebie rozwiazanie (górna część schematu) jest słuszna jeśli miałbyś transformator z wyprowadzonym środkiem lub gdybyś połączył odpowiednio te dwa uzwojenia uzyskując zero, ale tu uwaga: musiałbyś wiedzieć, który zacisk uzwojenia jest z gwiazdką (fazą) na obydwu wtórnych.
jest jeszcze jedno rozwiązanie, ale to rozwiazanie daje większe tętnienia na wyjściu (trzebaby stosować większy kondensator filtrujący), a mianowicie do jednego zacisku cewki wtórnej trafa podłączyć dwie diody: jedną zaporowo (uzyskasz -Vcc) a drugą w kierunku przwodzenia (uzyskasz +Vcc). masą w takim rozwiazaniu jest drugi koniec cewki trafa (oczywiście tej samej cewki do której podpinasz w/w diody).
jeśli dysponujesz fizycznie częściami to polecam pierwszy sposób. z dobrym odfiltrowaniem i stabilizacją będziesz zadowolony.
aha!! musisz dać za prostownikiem kondensator elektrolityczny do filtracji tętnień i kondensator 100nF.
jeśli nie dasz kondensatora filtrującego możesz spowodować niepradidłowe działanie stabilizatorów lub nawet ich uszkodzenie (różnie się one zachowują). sam 100nF praktycznie nic Ci nie da.
w jakiejś książce kiedyś widziałem zalecenie 1000uF na 1A obciążenia, choć ja osobiście stosuję 2200uF na 1A obciążenia.
nie pomyl się z biegunowością elektrolitów. dla dodatniego napięcia to napewno wiesz + kondensatora do +Vcc a minus do GND. dla ujemnego napięcia - kondensatora do -Vcc a + kondensatora do GND. tak, tak + kondensatora do GND, ale tylko dla ujemnej części zasilacza (zero ma wyższy potencjał od - )
piszesz, że masz trafo 8,5V. jeśli podłączysz mostek i dasz filtr to uzyskasz (nie chce mi się dokładnie liczyć
ale coś około 12VDC. stabilizator działa tak, że zazwyczaj musi mieć na wejściu napięcie o przynajmniej 2,5V wieksze niż fabrycznie daje na wyjściu. dlatego też te 7815 i 7915 chyba Ci nie "pójdą" jesli lubisz experymentować to spróbuj je podłączyć, ale licz się z ich uszkodzniem (choć raczej niepowinny)
powodzenia
miejsce połączenia "+ i -" to będzie Twoje "GND", plus górnego mostka +Vcc a minus dolnego mostka -Vcc.
w ten sposób jedno uzwojenie "pracuje" na jedną "baterię", a drugie na drugą.
miejsce połączenia plusa jednej i minusa drugiej daje zero w odniesieniu do + i -.
proponowane przez Ciebie rozwiazanie (górna część schematu) jest słuszna jeśli miałbyś transformator z wyprowadzonym środkiem lub gdybyś połączył odpowiednio te dwa uzwojenia uzyskując zero, ale tu uwaga: musiałbyś wiedzieć, który zacisk uzwojenia jest z gwiazdką (fazą) na obydwu wtórnych.
jest jeszcze jedno rozwiązanie, ale to rozwiazanie daje większe tętnienia na wyjściu (trzebaby stosować większy kondensator filtrujący), a mianowicie do jednego zacisku cewki wtórnej trafa podłączyć dwie diody: jedną zaporowo (uzyskasz -Vcc) a drugą w kierunku przwodzenia (uzyskasz +Vcc). masą w takim rozwiazaniu jest drugi koniec cewki trafa (oczywiście tej samej cewki do której podpinasz w/w diody).
jeśli dysponujesz fizycznie częściami to polecam pierwszy sposób. z dobrym odfiltrowaniem i stabilizacją będziesz zadowolony.
aha!! musisz dać za prostownikiem kondensator elektrolityczny do filtracji tętnień i kondensator 100nF.
jeśli nie dasz kondensatora filtrującego możesz spowodować niepradidłowe działanie stabilizatorów lub nawet ich uszkodzenie (różnie się one zachowują). sam 100nF praktycznie nic Ci nie da.
w jakiejś książce kiedyś widziałem zalecenie 1000uF na 1A obciążenia, choć ja osobiście stosuję 2200uF na 1A obciążenia.
nie pomyl się z biegunowością elektrolitów. dla dodatniego napięcia to napewno wiesz + kondensatora do +Vcc a minus do GND. dla ujemnego napięcia - kondensatora do -Vcc a + kondensatora do GND. tak, tak + kondensatora do GND, ale tylko dla ujemnej części zasilacza (zero ma wyższy potencjał od - )
piszesz, że masz trafo 8,5V. jeśli podłączysz mostek i dasz filtr to uzyskasz (nie chce mi się dokładnie liczyć
powodzenia
Ostatnio zmieniony 27 wrz 2006, 23:23 przez elektor84, łącznie zmieniany 1 raz.
-
elektronWielki
- Użytkownik
- Posty: 247
- Rejestracja: 30 maja 2006, 12:45
- Lokalizacja: kontownia
ten zasilacz nie będzie działał prawidłowo.
masz trafo z dwoma identycznymi uzwojeniami wtórnymi. połącz je szeregowo punkt połączenia połącz z masą i bedziesz mial napięcie +/- 17V zmiennego. nie uzyskasz jednak napiecia -15V z napięcia zmiennego 8,5V, ale około 6-8V ponieważ stabilizator potrzebuje 2V do prawidłowej pracy.
masz trafo z dwoma identycznymi uzwojeniami wtórnymi. połącz je szeregowo punkt połączenia połącz z masą i bedziesz mial napięcie +/- 17V zmiennego. nie uzyskasz jednak napiecia -15V z napięcia zmiennego 8,5V, ale około 6-8V ponieważ stabilizator potrzebuje 2V do prawidłowej pracy.
- elektor84
- Użytkownik
- Posty: 101
- Rejestracja: 06 mar 2006, 18:26
- Lokalizacja: łódzkie miasteczko
- Kontakt:
jak można uzyskać +/- 17 VAC ??? +/- ???elektronWielki pisze:połącz je szeregowo punkt połączenia połącz z masą i bedziesz mial napięcie +/- 17V zmiennego
będzie miał fazę L i zero N 17 V przebiegu zmiennego, a nie +/- (chyba, że oznaczasz w ten sposób fazy i zera zmienne)
jeslibyś połączył uzwojenia tak jak piszesz to uzyskasz napiecie 8,5 VAC + 8,5 VAC = 17 VAC. jest to napięcie z sumy tych "cewek". owszem, uzyskasz +/- 17 VDC ale niesymetrycznego po podłczeniu mostka !, a kolega cristof_w poruszył temat symetrycznego.
jeśli połączy ze sobą dwa uzwojenia i do tego jeden 4 - diodowy mostek (zero ze wspólnego połączenia cewek), to za mostkiem będzie około 7,6 VDC a po dodaniu filtru C około 11,6 VDC. będzie to napięcie symetryczne wzgledem wspólnego punktu cewek wtórnych.
Zerknij tu http://www.edw.com.pl/ea/zasilacze.html i poszukaj w zasobach elportalu tam jest sporo na interesujący Cię temat - warto trochę teorii łyknąć 
Dziękuję wam za pomoc i za odpowiedzi. O tych kondensatorach elektrolitycznyc za prostownikiem to pamietam, poprostu narazie nie umieszczałem ic na scemacie. Teraz przedstawiam poprawiony scemat, według tego co proponował kolega elektror84. Czy to właśnie oto Ci codziło/ Dobrze to zrozumiałem? Pozdrawiam.
- Załączniki
-
- 2.JPG (56.35 KiB) Przejrzano 9028 razy
- elektor84
- Użytkownik
- Posty: 101
- Rejestracja: 06 mar 2006, 18:26
- Lokalizacja: łódzkie miasteczko
- Kontakt:
tak, teraz jest dobrze, ale jak widzisz wszyscy piszą że nie uzyskasz +/- 15VDC
. za filtrem będziesz miał niecałe 12VDC, więc napewno możesz zastosować stabilizatory 7805, 7806, 7808, 7809, analogicznie będzie z serią 79xx - te wartości będą działały poprawnie (jeśli nic nie pokrzaczysz
. 7815 napewno nie zadziała jak powinien, bo masz zamały napięciowo transformatorek. spróbuj podlutować też 7812, 7912 - z teoretycznego punktu widzenia nie powinny działać prawidłowo przy tak niskim Uwe, ale jak wszyscy wiemy praktyka często "rozjeżdża się" z teorią
. jeśli "pójdzie" to napewno będą pogorszone parametry, więc dla zaspokojenia swojej ciekawości poexperymentuj z 7812, ale jeśli chodzi o użytek to przy tym trafie daj sobie spokój
. te stabilizatorki "lubią" mieć te 2,5 VDC więcej na wejściu.
jeszcze cristof_w proponuję Ci podlutować diodę między wyjście a wejście każdego stabilizatora, w ten sposób, że anoda podłączona jest do wyjścia a katoda do wejścia. dioda ta pozwala na "przeniesienie" napięcia z wyjścia stabilizatora na jego wejście w momencie gdy odłączysz obciążenie i napięcie na wyjściu będzie wyższe niż na wejściu. ta dioda (moze być typu np. 1N4007 - bardzo popularna i łatwa do zdobycia za przysłowiowe grosiwo
jest swojego rodzaju zabezpieczeniem stabilizatora przed pojawianiem się większego napięcia wyjściowego w stosunku do wejściowego.
jeśli jej nie zastosujesz to nic się nie bój, nic złego się nie stanie
. ja osobiście podlutowuje sobie tę diodę - zwiększa ziezawodność.
pozdrawiam
jeszcze cristof_w proponuję Ci podlutować diodę między wyjście a wejście każdego stabilizatora, w ten sposób, że anoda podłączona jest do wyjścia a katoda do wejścia. dioda ta pozwala na "przeniesienie" napięcia z wyjścia stabilizatora na jego wejście w momencie gdy odłączysz obciążenie i napięcie na wyjściu będzie wyższe niż na wejściu. ta dioda (moze być typu np. 1N4007 - bardzo popularna i łatwa do zdobycia za przysłowiowe grosiwo
jeśli jej nie zastosujesz to nic się nie bój, nic złego się nie stanie
pozdrawiam
Witajcie.Dzięki!
Widziecie, odnośnie tyc +/- 15 V DC...z teorii wiem, że te stabilizatorki lubią mieć, tak jak napisaliście, te minimum 2,5 V więcej na wejściu...ale zasugerowałem się takim jednym rysuneczkiem książkowym, gdzie trafo miał 8 v na wtórnym, a oni uzyskiwali 15, co dla mnie też było zdziwieniem. Było zatem kupić inny trafo..mądry Polak po szkodzie...
Jeszcze jedno. Obczaiłem ostatnio pewien czujnik temperatury i jeżeli dobrze pamiętam, to zasialny jest on napięciem -3,3 V ( no cyba, że coś źle doczytałem ze zmęczenia), ale jak mogę niby uzyskać te -3,3 V? Nie mogę się doszukać jakiegoś scalaka/stabilizatora cos na zasadzie działania LM317.
Pozdrawiam i dzięki serdeczne za Waszą pomoc.
Widziecie, odnośnie tyc +/- 15 V DC...z teorii wiem, że te stabilizatorki lubią mieć, tak jak napisaliście, te minimum 2,5 V więcej na wejściu...ale zasugerowałem się takim jednym rysuneczkiem książkowym, gdzie trafo miał 8 v na wtórnym, a oni uzyskiwali 15, co dla mnie też było zdziwieniem. Było zatem kupić inny trafo..mądry Polak po szkodzie...
Jeszcze jedno. Obczaiłem ostatnio pewien czujnik temperatury i jeżeli dobrze pamiętam, to zasialny jest on napięciem -3,3 V ( no cyba, że coś źle doczytałem ze zmęczenia), ale jak mogę niby uzyskać te -3,3 V? Nie mogę się doszukać jakiegoś scalaka/stabilizatora cos na zasadzie działania LM317.
Pozdrawiam i dzięki serdeczne za Waszą pomoc.
- elektor84
- Użytkownik
- Posty: 101
- Rejestracja: 06 mar 2006, 18:26
- Lokalizacja: łódzkie miasteczko
- Kontakt:
jeśli chodzi o ten schemacik w ksiązce to pewnie stworzyli go niepoprawni teoretycy, którzy nie potrafiliby nawet posłużyć się lutownicą
a może poprostu był dodany jakiś podwajacz napięcia ??
a co do tego napiecia -,3,3V to mozesz wykorzystać scalak LM337 - jest to regulowany stabilizator napiecia ujemnego - tak jak LM317 tyle że dla Tojego minusa. obliczanie napiecia wyjściowego i aplikację stosujesz identyko jak dla 317-ki.
tu masz link do obydwu:
LM317 http://www.elenota.pl/search.php?szuk=l ... 50&start=0
LM337 http://www.elenota.pl/search.php?szuk=l ... 50&start=0
z tym "madry Polak po szkodzie" to troche nie tak
. czy Ty cristof_w już go uszkodziłeś ??? zapewne nie !
no to jak chcesz popraktykować to napewno gdzieś go wykorzystasz. jak nie masz pomysłu to kup nowy na wyższe npięcie a ten schowaj zabezpieczony i jak przyjdą "ciężkie czasy" to go wykorzystaj
(he, he)
pozdro
a co do tego napiecia -,3,3V to mozesz wykorzystać scalak LM337 - jest to regulowany stabilizator napiecia ujemnego - tak jak LM317 tyle że dla Tojego minusa. obliczanie napiecia wyjściowego i aplikację stosujesz identyko jak dla 317-ki.
tu masz link do obydwu:
LM317 http://www.elenota.pl/search.php?szuk=l ... 50&start=0
LM337 http://www.elenota.pl/search.php?szuk=l ... 50&start=0
z tym "madry Polak po szkodzie" to troche nie tak
pozdro