Piorun .....................

Tutaj mozesz poruszać tematy ogólne powiązane z elektroniką, np. dyskusje na temat podzespołów, układów, zasad ich działania. Czyli można pisać o wszystkim czego nie da się przyporządkować do innych działów.
ODPOWIEDZ
mathieiov
Moderator
Posty: 829
Rejestracja: 31 lip 2005, 9:04
Lokalizacja: --

Post autor: mathieiov » 29 cze 2006, 16:58

gdzieś przeczytałem, że typowy piorun niesie ze sobą energię taką, jaką zużywa piekarnik elektryczny pracujący przez kilka godzin.

Awatar użytkownika
Tranzystor
Użytkownik
Posty: 889
Rejestracja: 28 sie 2005, 19:19
Lokalizacja: Świętochłowice
Kontakt:

Post autor: Tranzystor » 10 lip 2006, 13:02

Chyba przez kilka dni:D Wiesz o piorunach nie ma co gadać bo nikt nie wie dokladnie jaką ma moc, to są tylko przypuszczenia.

Arnold_S.

Pioruny są nie do opanowania.

Post autor: Arnold_S. » 10 lip 2006, 13:38

Proponuję zapoznać się z tymi publikacjami. Pod taką ikoną jest pobieranie->Obrazek.
Dotyczą ogólnie zagadnień EMC, i jest w nich mowa o wyładowaniach atmosferycznych(jest kilka ciekawych obrazków), oraz np. o skutkach wybuchów atomowych.
1) http://www.dbc.wroc.pl/dlibra/docmetada ... &dirids=25
2) http://www.dbc.wroc.pl/dlibra/docmetada ... &dirids=25

Awatar użytkownika
Kulpina
Użytkownik
Posty: 2037
Rejestracja: 28 lip 2005, 16:57
Lokalizacja: Sanok
Kontakt:

Post autor: Kulpina » 10 lip 2006, 20:38

piekarnik starsznie ciągnie ostatnio patrzyłem na to kółeczko w liczniku (prądu) strasznie pędziło. jak nsie wyłączyło piekarnik to staneło prawie

Awatar użytkownika
Tranzystor
Użytkownik
Posty: 889
Rejestracja: 28 sie 2005, 19:19
Lokalizacja: Świętochłowice
Kontakt:

Post autor: Tranzystor » 11 lip 2006, 7:54

Co z tego że ciągnie jak byś dotkną przewodów 220V to by Cie nie zabiło, a jak przejdziesz koło pioruna to może Cie zabić i to od razu. Nie trzeba nawet go dotykać wystarczy przejść koło niego.

Arnold_S.

:-)

Post autor: Arnold_S. » 11 lip 2006, 8:12

Dokładnie, bo przepływ prądu pioruna, nie odbywa się tylko w miejscach, które my widzimy jako ładny błysk...
Piorun, to wiele odnóg(tzw. strimerów), nie wszystkie są widoczne.
Są też 4 typy wyładowań: chmura-ziemia ujemne lub dodatnie, ziemia-chmura ujemne lub dodatnie.
Najczęstsze wyładowanie to chmura-ziemia ujemne(rozwija się od centrum ujemnego w chmurze).
Piorun to nie tylko to co leci z chmury w ziemię: np. składa się on z lidera lecącego od chmury oraz strimera dolnego wyrastającego z ziemi - więc czasem możecie usłyszeć od ludzi, że gdzieś piorun "walnął od dołu" - to możliwe. A do zabicia człowieka wystarcza kilkadziesiąt mA prądu(wystarczy być gdzieś w pobliżu aby mieć kłopoty).

Jak każdy zauważył, piorun, to nie jest prosta linia, tylko wielokrotnie łamana.
Dzieje się tak z powodu niejednorodności właściwości dielektryka(powietrza), który znajduje się między chmurą a ziemią.
Każda zmiana przenikalności ε(na którą składają się: wilgoć, jonizacja, zanieczyszczenia gazowe i pyły), powoduje załamanie linii sił pola elektrycznego, a wyładowanie następuje niemalże po wcześniej ustalonej trasie(piorun nawet kilka sekund przed uderzeniem już "wie" gdzie walnąć - naukowcy nawet przymierzają się do zbudowania systemu "wczesnego ostrzegania" przed piorunami).

A jaką energię niesie typowy piorun, można orientacyjnie określić na podstawie napięcia, prądu i czasu trwania.

Statystycznie prądy wyładowań wyglądają tak(to poniżej to ma być tabelka :razz: ):
Imax[kA]_______________5__10__20__31__50__70__100__150
Prawdopodobieństwo[%]_99__95__76__50__22__11__4,5___1,6

Weźmy prąd 10kA, napięcie 5MV, czas wyładowania 100us.
E = 10000A*5000000V*0,000100s = 5000000Ws = 5000kWs = 1,389kWh
Obliczenie szacunkowe, mające tylko na celu uzmysłowić z jakim rzędem wielkości mamy do czynienia.
Wychodzi na to, że taki przykładowy piorun może zasilać czajnik elektryczny(2,2kW) przez około 38 minut. Oczywiście w praktyce zgromadzenie energii pioruna jest niemożliwe(zjawisko zbyt gwałtowne).

Największe zarejestrowane prądy wyładowań wystąpiły w Afryce(miały ponad 500kA :shock: ).
Upływ prądu z górnych warstw atmosfery ma miejsce cały czas, nawet przy idealnej pogodzie. Całkowity prąd upływu na całej ziemi szacowany jest średnio na 1,5kA(ciągle tyle płynie - a burze służą ustabilizowaniu tej wartości, i odnowieniu ładunku ujemnego na powierzchni ziemi).

tasza
Użytkownik
Posty: 1391
Rejestracja: 21 lut 2005, 15:02

Post autor: tasza » 11 lip 2006, 9:36

Arnold_S. pisze:Największe zarejestrowane prądy wyładowań wystąpiły w Afryce(miały ponad 500kA :shock: )
jak to zostało zmierzone/zarejestrowane/oszacowane? przy takich energiach....
chyba jakimiś pośrednimi metodami...
hmm, a z tych wyliczanek to wynika, że ledwo da się obiad ugotować... :neutral: a tyle hałasu, nie?

o, tu jest fajny tekst...
:arrow: http://www.gadana.anv.pl/twister/articles.php?id=40
tylko obrazki czemuś nie wchodzą :???:

tasza

Awatar użytkownika
Thor
Użytkownik
Posty: 208
Rejestracja: 18 gru 2005, 22:25
Lokalizacja: rybnik

Post autor: Thor » 13 lip 2006, 22:26

Widze ze ten temat poruszylo wiele osob ;-) Dziekuje odp uz dostalem ale jak ktos ma jakies pytania to walcie smialo zwiazane oczywiscie z piorunem odp na pewno znajdzie ;-)



Pozdrawiam Bartek

Arnold_S.

:-)

Post autor: Arnold_S. » 15 lip 2006, 20:30

tasza pisze:jak to zostało zmierzone/zarejestrowane/oszacowane? przy takich energiach....
chyba jakimiś pośrednimi metodami...
No, nie ma takich amperomierzy, aby bezpośrednio mierzyć wyładowania.
Wszystko jest robione pośrednio(jak konkretnie, nie wiem - ale się dowiem).
tasza pisze:hmm, a z tych wyliczanek to wynika, że ledwo da się obiad ugotować... :neutral: a tyle hałasu, nie?
Wyliczanka bardzo orientacyjna. Zależy jakie dane się wstawi.
Mogą wyjść energie powiedzmy od 1 do 100kWh(a to już będzie dobry obiad+kolacja dla małej wsi). :wink:
tasza pisze:o, tu jest fajny tekst...
:arrow: http://www.gadana.anv.pl/twister/articles.php?id=40
tylko obrazki czemuś nie wchodzą :???: tasza
Gdzieś w internecie widziałem inny pomysł. Jeśli dobrze pamiętam, to było coś w stylu "aktywnych piorunochronów", a konkretnie masztów z wysuwanym szpicem, który ma reagować na zmiany pola elektrycznego. Jeśli komputer sterujący stwierdzi zagrożenie, to szpic masztu(lub kilku) jest szybko wysuwany(aby ściągnąć na siebie piorun).

muster
Użytkownik
Posty: 132
Rejestracja: 01 mar 2006, 20:46
Lokalizacja: POLSKA
Kontakt:

Post autor: muster » 18 lip 2006, 21:07

marcing pisze:a wiecie co to są ognie św. Elma?
Ja nie wiem. Mógłby to może ktoś wyjaśnić? Co to jest i kiedy powstaje w środowisku naturalnym (bez 20 metrowego slupa na środku pola)?

A co to są pioruny kuliste :?:

Awatar użytkownika
marcing
Użytkownik
Posty: 868
Rejestracja: 14 lut 2006, 14:13
Lokalizacja: z pociągu...
Kontakt:

Post autor: marcing » 18 lip 2006, 21:16

muster - wystarczy zajrzeć http://pl.wikipedia.org/wiki/Ognie_%C5%9Bw._Elma

Ogólnie - jak czytał ktoś książki Karola Maya, to pewnie się z tym zetknął... Winetou przemówił ;)


Edit: nie zauważyłem wcześniej drugiego pytania - o piorun kulisty:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Piorun_kulisty
Ostatnio zmieniony 18 lip 2006, 21:47 przez marcing, łącznie zmieniany 1 raz.

tasza
Użytkownik
Posty: 1391
Rejestracja: 21 lut 2005, 15:02

Post autor: tasza » 18 lip 2006, 21:43

:mrgreen:
marcing pisze:Winetou przemówił
"Upiór z Llano Estacado"....?
jej....aż sobie jeszcze raz przeczytam :idea:

tasza

Awatar użytkownika
Brzozza93
Użytkownik
Posty: 474
Rejestracja: 26 cze 2006, 17:35
Lokalizacja: Gdynia
Kontakt:

Post autor: Brzozza93 » 19 lip 2006, 8:07

Tasza pisze:jak to zostało zmierzone/zarejestrowane/oszacowane? przy takich energiach....
chyba jakimiś pośrednimi metodami...
dużej energii piorun to nie ma bo to wyładowanie trwa tylko kilkaset mikrosekund
słyszałem że energia piorunu starczy na godzinę prasowania czy kilka

oglądałem kiedyś na discovery że jak naukowcy chcą zobaczyć natężenie prądu piorunu i takie tam inne wykresy to odpalają rakietę modelarską czy podobną z dużą szpulą drutu miedzianego podłączoną do aparatury i celują w chmurę burzową, a wtedy piorun idzie po drucie do aparatury pomiarowej obok wyrzutni
aha i przed odpaleniem ludzie kryją się w schronie, tam są komputery co to wszystko wyświetlają a pomiary są do nich przesyłane za pomocą światłowodu i nim też odpalają rakietę (inaczej.....bzyt! :razz:)

[ Dodano: 2006-07-19, 09:16 ]
a gościowie z NASA sprawdzają czy może być piorun (to ważne jak odpalają rakietę) podłączając między odgromniki a ziemię zwyczajną lampę błyskową
gdy gromadzą się ładunki to lampa błyska

Arnold_S.

:-)

Post autor: Arnold_S. » 19 lip 2006, 11:42

Brzozza93 pisze:dużej energii piorun to nie ma bo to wyładowanie trwa tylko kilkaset mikrosekund
słyszałem że energia piorunu starczy na godzinę prasowania czy kilka
Kilka postów powyżej wyliczyłem właśnie takie wartości(tego rzędu).
I to wcale nie jest "mała energia". Właśnie dlatego, że całe zjawisko trwa krótko, efekty są...piorunujące, a całość nie do opanowania.
Brzozza93 pisze:oglądałem kiedyś na discovery że jak naukowcy chcą zobaczyć natężenie prądu piorunu i takie tam inne wykresy to odpalają rakietę modelarską czy podobną z dużą szpulą drutu miedzianego podłączoną do aparatury i celują w chmurę burzową, a wtedy piorun idzie po drucie do aparatury pomiarowej obok wyrzutni
aha i przed odpaleniem ludzie kryją się w schronie, tam są komputery co to wszystko wyświetlają a pomiary są do nich przesyłane za pomocą światłowodu i nim też odpalają rakietę (inaczej.....bzyt! :razz:)
Metoda z wysyłaniem rakiety z kabelkiem jest opisana w podanych wcześniej przeze mnie linkach(publikacje o EMC). Poza tym, to tylko jedna z propozycji badania prądu. Nie jest to najczęściej stosowana metoda(naukowcy by zbankrutowali - każdy taki pomiar jest jednorazowy, bo rakieta, kilka km kabla i sprzęt do którego kabel jest przyłączony, wyparowują).

A najczęściej bada się pośrednio(całkowicie pośrednio), poprzez pomiary/rejestrację przebiegów składowych pola elektromagnetycznego.
Jak się ma zarejestrowany przebieg wyładowania(impuls jak na poniższym obrazku), zna się odległość od miejsca wyładowania, to można wnioskować jakie było natężenie.
Obrazek

Awatar użytkownika
Kulpina
Użytkownik
Posty: 2037
Rejestracja: 28 lip 2005, 16:57
Lokalizacja: Sanok
Kontakt:

Post autor: Kulpina » 20 lip 2006, 9:21

A czy ktoś ma jakieś wyraźne zdjęcia piorunów kulistych, a może ktoś to widzial???


Cytat: "W roku 1936, kiedy do wnętrza pokoju przeniknęła kula ognia o średnicy ludzkiej głowy, świadek odważnie zniszczył kulę kilkoma uderzeniami deski. Nie poniósł szwanku, a po kuli pozostał tylko ostry zapach siarki."

ODPOWIEDZ