Drzwi na pilota
Drzwi na pilota
Otóż wpadł mi do głowy pomysł żeby sobie zrobić pilot do domofonu. Stojąc mroźną zimą przed drzwiami bloku nie da się ich odemknąć kluczem, bo zamek zamarza. Ale w mieszkaniu jest domofon i wystarczy nacisnąć przycisk i już po problemie. Więc do rzeczy potrzebuje zrobić układ, który by naciskał owy przycisk, ale bezprzewodowo. Przy domofonie stała by centralka z odbiornikiem. Medium transmisji musi być radiowe, zasięg to ok. 20m. Część radiową kłopotami dał bym rade zaprojektować i wykonać, ale nie znam się na cyfrówce wiec proszę o pomoc.
- elektor84
- Użytkownik
- Posty: 101
- Rejestracja: 06 mar 2006, 18:26
- Lokalizacja: łódzkie miasteczko
- Kontakt:
bardzo fajny moim zdaniem pomysł zarzucił c4r0
brawo kapitalna sprawa
bardzo mi się to podoba.
moja pierwsza myśl:
- podchodzisz do domofonu i naciskasz przypuśćmy 2 razy dzwonek do swojego mieszkania.
- tam układ odbiera sygnał z brzęczyka i podaje na licznik (licznik robi co swoje i zapodaje na przerzutnik np. D)
- przerzutnik "zapamiętuje" swój stan i licznik po tej operacji szybciutko resetuje się i czeka na kolejne impulsy.
- ponownie wprowadzasz przypuśćmy 3 sygnały naciskając szybko 3x na przycisk do siebie na domofonie.
- licznik znów wysterowuje przerzutnik tym razem drugi
- w momencie pojawienia się sygnału z drugiego przerzutnika (i z zapamiętanego pierwszego) dopiero wtedy one zezwalają domofonowi na "naciśnięcie" przycisku otwórz drzwi
można to przeprowadzić z np. czterema liczbami przypuśćmy 2431 (naciskasz najpierw 2x potem 4x, 3x 1x)
jak myślicie? może być zbyt proste do sabotowania?
pomysł banalny, ale można go dopracować. w mojej wyobraźni... niewiele byłoby elementów
a i prostota jest.
pozdrawiam
bardzo mi się to podoba.
moja pierwsza myśl:
- podchodzisz do domofonu i naciskasz przypuśćmy 2 razy dzwonek do swojego mieszkania.
- tam układ odbiera sygnał z brzęczyka i podaje na licznik (licznik robi co swoje i zapodaje na przerzutnik np. D)
- przerzutnik "zapamiętuje" swój stan i licznik po tej operacji szybciutko resetuje się i czeka na kolejne impulsy.
- ponownie wprowadzasz przypuśćmy 3 sygnały naciskając szybko 3x na przycisk do siebie na domofonie.
- licznik znów wysterowuje przerzutnik tym razem drugi
- w momencie pojawienia się sygnału z drugiego przerzutnika (i z zapamiętanego pierwszego) dopiero wtedy one zezwalają domofonowi na "naciśnięcie" przycisku otwórz drzwi
można to przeprowadzić z np. czterema liczbami przypuśćmy 2431 (naciskasz najpierw 2x potem 4x, 3x 1x)
jak myślicie? może być zbyt proste do sabotowania?
pomysł banalny, ale można go dopracować. w mojej wyobraźni... niewiele byłoby elementów
a i prostota jest.
pozdrawiam
Ja bym został przy procesorku. Nie ma wtedy żadnych ograniczeń jeśli chodzi o skomplikowanie "kodu". Mierzenie czasu odstępów między przyciśnięciami, czasu przyciśnięcia, liczniki, co tylko chcesz. A pozatym aby jeszcze utrudnić sprawę 'włamywaczowi' kod może się zmieniać. Może np. być zależny od aktualnej godziny. Jedyna elektronika to zamiana sygnału z głośniczka na impulsy TTL (dźwięk->stan HI, bez dźwięku->stan LO). Reszta to program, praktycznie nie mający ograniczeń.
Ile kasy chcesz wydać
pomysłów jest wiele zależy jaką kasę chesz wydać najlebszy pomysł to kupić sobie włącznik na pilota (taki jak do samochodu) inne rozwiązanie jest mniej funkcjonalne dzwonek bezprzewodowy który kupisz w każdym sklepie ale to już nie pilot w kształcie bryloczka jeszcze lebsze rozwiązanie jest kupić zestaw kodowany na kilka pilotów dla całej rodziny 
Takie coś, to już w filmach w których grał Telly Savallas alias Theo Kojak stosowano... czyli dość dawno temu...c4r0 pisze:Może zbuduj takie coś, co wykryje tajny kod-malodyjkę który wprowadzisz używając przycisku przy drzwiach i Ci wtedy otworzy![]()
Ale to w Ameryce było... u nas wtedy królowały TG50 i TG71
Przykładało się takie magiczne (najczęściej czarne z lampką) pudełko do mikrofonu w słuchawce telefonicznej i już można było zdalnie odsłuchać wiadomości z telefonicznej sekretarki (automatycznej oczywiście i najczęściej nie swojej
Czyli robimy coś jakby zestaw nad-odb DTMF (nadajnik w łapce, odbiornik sterujący domofonem w domu) i już możemy sobie otwierać, włączyć TV, czajnik lub mikrofalę - jak mamy mieszkanie na 10 p., to się pizza zdąży zagrzać.
Radiówka w blokowiskach, to może być kosmos, chyba, że tzw. 105-ke na plecach będziesz nosił.
No chyba, że to parter ale wtedy wystarczy zrobić spuszczaną drabinkę sznurową - na pilota np.
Należy się liczyć z tym, że ludzie też filmy różne oglądają i mogą nagrać nasz sygnał na taki maluśki magnetofonik.
Pomysł z okazji zbliżających się ŚW, udostępniam for free!
Miłych eksperymentów!
Witam a ja mam coś takiego ja zrobić żeby jak to urządzenie włącze to żeby mi otworzyło dzwi na kladke schodową. http://www.allegro.pl/item99863229_gnia ... 1200w.html