Zasilacz 220V -> 12V

Czyli wszystko co dotyczy wyposażenia elektronika: multimetry, oscyloskopy, generatory, zasilacze, lutownice itp. Również tutaj można zadawać pytania co, jak i czym można mierzyć. Porady dotyczące montażu układów, lutowania, wykonywania obwodów drukowanych itp.
ODPOWIEDZ
danielst
-
Posty: 3
Rejestracja: 11 sty 2006, 22:36

Zasilacz 220V -> 12V

Post autor: danielst » 11 sty 2006, 22:48

Witam!
Piszę ponieważ mam mały problem z budową zasilacza. Oto jego charakterystyka.
Zasilacz musi być beztransformatorowy, mardzo małych rozmiarów (15x40mm) i być wystarczającej mocy do zasilenia 10 diód super jasnych 12V. Proszę o pomoc lub jakieś sugestie bądź gotowe rozwiązania. DZIĘKUJĘ ZA ODPOWIEDZI!!!.

Arnold_S.

Post autor: Arnold_S. » 12 sty 2006, 1:11

Można zrobić po prostu mostek prostowniczy, na jego wyjściu rezystor(odpowiednio dobrany), a diody połączyć w szeregowy łańcuch.

Nie wiem dokładnie co to za "diody 12V"(widocznie mają już jakieś rezystorki).
Podaj cokolwiek, np. jakiś link do sklepu, gdzie je kupiłeś.

Wstępnie można powiedzieć, że wymagany rezystor będzie miał wartość:
R = U/I = (325V - 10*12V)/0,02A = 10250 ohm.
Czyli w przybliżeniu 10 kilo omów.
Moc znamionowa rezystora: P > U*I > (325V - 10*12V)*0,02A > 4,1W
Czyli trzeba dać standardowy o mocy 5W.

Passage
Użytkownik
Posty: 187
Rejestracja: 16 sie 2005, 22:46
Lokalizacja: Cambridge / UK
Kontakt:

Post autor: Passage » 12 sty 2006, 8:58

Może lepiej zamiast mostka zastosowac jedną diodę? albo w ogóle napięcia nie prostowac. Wtedy potrzebny rezystor będzie mniejszy, a do tego moc tracona będzie 2x mniejsza niż w przypadku układu z mostkiem.
Pozdr.

Arnold_S.

Post autor: Arnold_S. » 12 sty 2006, 14:30

No tak, racja, tylko bez mostka będzie pulsowanie 50Hz.
Do tego użycie mostka nie wystawia diod LED na obcowanie z napięciem przeciwnym(nie uszkodzą się od przekroczenia napięcia wstecznego - z tym, że nie wiemy ile ono wynosi w tym konkretnym przypadku więc trudno wyrokować:? ).
8)

Awatar użytkownika
c4r0
Moderator
Posty: 2150
Rejestracja: 13 kwie 2004, 19:56
Lokalizacja: z lasu
Kontakt:

Post autor: c4r0 » 12 sty 2006, 16:25

Ale czy nie mogą pulsować? Przecież tego nie widać ...
Poza tym po co ciągnąć 5W skoro na diodę przypada tylko 1% z tej mocy :?: Warto zastosować kondensator :idea: Jak wiemy kondensator ogranicza prąd zmienny podobnie jak opornik, tylko nie wydziela się na nim moc czynna. Ale wtedy prąd nie może być prostowany, czyli równolegle z diodą (diodami) świecącymi trzeba wstawić diodę prostowniczą w przeciwnym kierunki. Jeśli jest więcej diod to można połowę podłączyć w jadną, a połowę w drugą stronę. Aha, ile ma być tych diod? Bo jeśli np 150 to chyba w ogóle ten kondensator nie ma sensu :P Ale jeśli np. kilkanaście to warto tak zrobić. Weź na począśtek kondensator 220nF i opornik 1K/0,5W i zobacz jaki będzie prąd a potem odpowiednio dobierz wartości.[/code]
Załączniki
1.jpg
1.jpg (10.89 KiB) Przejrzano 14927 razy

ptolek
Użytkownik
Posty: 189
Rejestracja: 28 sie 2005, 16:55
Lokalizacja: Kraków

Post autor: ptolek » 12 sty 2006, 19:22

Może być problem z tymi diodami na 12V. Nie wiem dokładnie co taka dioda zawiera. Co jak co ale przetwornicy to chyba w takich diodach nie ma ?
Ja proponuję układ jak w załaczniku, oczywiście tam gdzie jest te 6 diód możesz dać te swoje 10. Dla bezpieczeństwa możesz spróbować najpierw z kondensatorem 220nF. Idealny byłby 270nF, bo 330 to właściwie za dużo bo średni prąd wyniesie 23mA. Kondensator powinien być na 400V napięcia stałego lub 230V zmiennego, jakiś zwijany (MKT, MKSE, MKP itp.) a nie ceramiczny. Mostek jest lepszy bo pulsowanie 50Hz niestety widać, a 100Hz już nie. Ten rezystor 1k to jak poprzednik pisał najlepiej mocy 0,5W.
Załączniki
dioda230.gif
(2.87 KiB) Pobrany 9793 razy

Awatar użytkownika
Ertew
Użytkownik
Posty: 1414
Rejestracja: 03 lip 2005, 10:36
Lokalizacja: Leszno
Kontakt:

Post autor: Ertew » 13 sty 2006, 20:00

A może tak.
Załączniki
A może tak.GIF
(1.43 KiB) Pobrany 9799 razy

Awatar użytkownika
c4r0
Moderator
Posty: 2150
Rejestracja: 13 kwie 2004, 19:56
Lokalizacja: z lasu
Kontakt:

Post autor: c4r0 » 14 sty 2006, 18:31

Przecież to jest zawarte w moim poście :idea: :roll:
Jeśli jest więcej diod to można połowę podłączyć w jadną, a połowę w drugą stronę.

danielst
-
Posty: 3
Rejestracja: 11 sty 2006, 22:36

Post autor: danielst » 15 sty 2006, 12:21

AUTOR POSTU!
Super sprawa! :D
Te diody LED kupiłem na giełdzie. Schcę zbudować na nich lampy na zakład mechaniczny.

Dzięki za pomoc biorę się do pracy.

Arnold_S.

Post autor: Arnold_S. » 15 sty 2006, 20:52

I niby co te "lampy" z 10 diodek mają oświetlać w zakładzie mechanicznym ? :|

danielst
-
Posty: 3
Rejestracja: 11 sty 2006, 22:36

Post autor: danielst » 16 sty 2006, 19:52

To mają być podręczne "lampki" ;)

Awatar użytkownika
adiblol
Użytkownik
Posty: 231
Rejestracja: 13 sty 2006, 11:44
Lokalizacja: zza dymu spalonych czesci
Kontakt:

Post autor: adiblol » 05 lut 2006, 9:45

Właśnie... Zaletą diód LED w porównianiu do żarówek jest białość światła i to, że diody led nigdy się nie przepalają...

Wojtek
Moderator
Posty: 2606
Rejestracja: 04 sie 2002, 19:00
Lokalizacja: --
Kontakt:

Post autor: Wojtek » 05 lut 2006, 9:48

adiblol pisze: ... że diody led nigdy się nie przepalają...
A ja tam miałem już niejedną uszkodzoną diodę LED w rękach :wink:

Awatar użytkownika
Koppel
Użytkownik
Posty: 500
Rejestracja: 24 lip 2005, 18:05
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: Koppel » 05 lut 2006, 10:05

Wojtek pisze:
adiblol pisze: ... że diody led nigdy się nie przepalają...
A ja tam miałem już niejedną uszkodzoną diodę LED w rękach :wink:
Ja słyszałem, że polak potrafi zepsuć nawet jednolitą, stalową kulkę ;)
Ale generalnie fakt - diody da się przepalić :mrgreen:
A nawet zasilone prawidłowo mają podaną trwałość. Podaje się zwykle czas ciągłej pracy po którym jasność spada do połowy. Są to co prawda rzędy 10lat (ciągłego świecenia!). Ale nie można powiedzieć, że są niezniszczalne.

Awatar użytkownika
Pan_Buka
-
Posty: 14
Rejestracja: 29 paź 2005, 15:50
Lokalizacja: Poznań

Post autor: Pan_Buka » 06 lut 2006, 20:22

danielst pisze:Schcę zbudować na nich lampy na zakład mechaniczny
To zwróć koniecznie uwagę, że każdy z w/w pomysłów nie zapewnia galwanicznej izolacji od sieci. Innymi słowy - zaizoluj to lepiej niż dobrze, bo na diodkach będziesz miał napięcie sieci, zwłaszcza jesli w warsztacie masz np wilgoć - może być bardzo niewesoło. Lepiej postaraj się o zasilacz wtyczkowy 12V - wetknięty w gniazdko chyba Ci za wiele miejsca nie zajmie ?

ODPOWIEDZ